Transport zbiorników na Wiśle - zatonął holownik

20.07.2013
Transport zbiorników na Wiśle - zatonął holownik
Na Wiśle, w okolicach Otwocka zatonął holownik. Akcja podnoszenia go z dna rzeki ma odbyć się w sobotę. Informacje potwierdził dyżurny straży pożarnej w Otwocku.

– Zabezpieczyliśmy holownik. Płynęły nim dwie osoby, nic im się nie stało – powiedział oficer dyżurny z Powiatowego Stanowiska Kierowania w Otwocku.

- Załoga zdążyła się uratować i przedostać na drugi holownik – napisała na warszawa@tvn.pl Małgorzata, która była świadkiem zdarzenia. Jak dodała, oba holowniki ciągnęły barki z dużymi zbiornikami w stronę Gdańska.

Na Wiśle, w okolicach Otwocka zatonął holownik. Akcja podnoszenia go z dna rzeki ma odbyć się w sobotę. Informacje potwierdził dyżurny straży pożarnej w Otwocku.

– Zabezpieczyliśmy holownik. Płynęły nim dwie osoby, nic im się nie stało – powiedział oficer dyżurny z Powiatowego Stanowiska Kierowania w Otwocku.

- Załoga zdążyła się uratować i przedostać na drugi holownik – napisała na warszawa@tvn.pl Małgorzata, która była świadkiem zdarzenia. Jak dodała, oba holowniki ciągnęły barki z dużymi zbiornikami w stronę Gdańska.

Jak relacjonuje nasza czytelniczka, na pomoc zostały wezwane dwa inne holowniki. Próbowano wydostać zatopioną jednostkę. Niestety próba nie powiodła się. Na miejsce ma być ściągnięty dźwig. Akcja wydobywania holownika zostanie prawdopodobnie przeprowadzona w sobotę. Ocalały holownik i barki są zacumowane przy brzegu.

źródło: tvnwarszawa
Apis 20.07.2013 4,929

23 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Czy to nie nasi przyjaciele, którzy ładowali zbiorniki w Sandomierzu? Cóż się stało?
    - 20.07.2013 09:22
    • M
      mbvolvo
      - 20.07.2013 12:39
      • K
        kaczor_g
        zatonął prawdopodobnie malutki holownik który płynął w parze z "dużym".
        Właśnie kończę spływ Wisłą od km 169 do Włocławka km 679.
        Powiem jedno, Wisła jest wspaniałą rzeką, nie jest rzeką dziką, wbrew temu co niektórzy twierdzą, powiem jeszcze, że jest dużo uboższa biologicznie (fauna i flora) w stosunku do Odry... No i jest totalnie zapuszczoną rzeką....
        Z wyjątkiem niewielkich odcinków po kilka kilometrów gdzie nie widziałem budowli regulacyjnych (płynąłem przy średnim stanie wody) , cała Wisła jest uregulowaną rzeką z całkowicie zniszczonymi budowlami (na poziomie 80-90%)....
        Rozumiem wszystko, że natura itd...
        Ale na odcinku od Kazimierza Dolnego aż do Warszawy nie są nawet oznaczone skrajnie na mostach!!!!
        Pomijam fakt, że dopiero na odcinku "warszawskim" i poniżej w sposób czytelny ustawiono znaki nawigacyjne.
        Być może ktoś uznał, że skoro nie ma żeglugi to nie warto już nic robić?
        Ale przecież to dalej jest droga wodna.

        Puentując, zwolennicy renaturyzacji zostaną przegonieni kijami jak za kilka lat meandrująca coraz głębiej Wisła zacznie "zjadać" kawałek po kawałku wały i zgodnie z ich teoriami "rozleje szeroko - uwolniona rzeka"..... niczym w kraju III świata..

        Więcej mam nadzieję w moje relacji wkrótce.
        Pozdrawiam
        - 20.07.2013 13:12
        • M
          Mariner76
          Dokładnie to barki ładowane w Sandomierzu dwa zestawy po cztery bizonowki w układzie jeden statek pcha drugi holuje.Z tą roznica ze jeden zestaw po dwie barki przy burcie a drugi jedna za druga towrzac ponad 200m konwój z małym holowniczkiem na koncu.
          http://www.echodn.../130719685
          - 20.07.2013 13:34
          • Z
            zgred
            zatonął holownik Jastrząb. Co do nawigowania po Wiśle to umiejętność czytania wody jest tu niezbędna. To totalnie zdziczała rzeka, a znaki nawigacyjne warszawskie RZGW ustawiło w tym roku dopiero dwa tygodnie temu.
            - 20.07.2013 16:27
            • Krzysztof Wegner
              Krzysztof Wegner
              Na szczęście nic nikomu się nie stało. Dzielny Jastrząb poległ w akcji. My dziś przeprowadzamy barki przez Warszawę.
              - 20.07.2013 19:08
              • Apis
                Apis
                W okolicach Otwocka trwa akcja wydobycia z dna Wisły zatopionego holownika. W sobotę po południu specjalny dźwig podniósł jednostkę już do połowy, ale nagle pękły liny, na których się utrzymywała.

                www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/otwock1.jpg
                - 21.07.2013 08:19
                • Z
                  zgred
                  ten specjalny dżwig to prądówka Sarna
                  - 21.07.2013 10:17
                  • Apis
                    Apis
                    Andrzej Patro jest autorem fotek "Jastrzębia" zamieszczonych poniżej. Pochodzą z zeszłego roku. To taki mini-pchacz zrobiony z mini-holownika (zdjęcia się powiększają po kliknięciu).

                    www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/Jastrzab-1.jpg


                    www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/Jastrzab-2.jpg
                    - 21.07.2013 21:50
                    • Zawada
                      Zawada
                      Wymiary ze strony armatora pchacza.

                      DŁUGOŚĆ
                      L 13,02m
                      SZEROKOŚĆ
                      B 2,70m
                      ZANURZENIE
                      T 0,75m
                      MOC
                      109,5 kW
                      - 21.07.2013 21:59
                      • Szafranek
                        Szafranek
                        Co to za dziwoląg no nie róbmy jaj dyć to może służyć do oznakowania szlaku i wystawiania bakanów a nie do holowania barek bez napędu, no, ale w dzisiejszych czasach wszystkie chwyty dozwolone serdecznie współczuję załodze, Która nie ma nic do gadania. Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
                        - 21.07.2013 22:57
                        • Apis
                          Apis
                          Dlaczego pojawiają się różne - jak to nazwałeś - dziwolągi? Polskie stocznie są za drogie dla polskich armatorów. Skąd więc brać flotę? Ano przerabiając stare jednostki i dostosowując je do potrzeb.

                          Szczególnie wśród floty pasażerskiej dziwolągów jest najwięcej. Niektóre nawet nie przypominają statku.
                          - 22.07.2013 08:34
                          • A
                            Andrzej Patro
                            Witam ! Chciałbym tylko dodać, że fotografowałem Jastrzębia w Elblągu we wrześniu 2012 podczas przebudowy mostów nad rzeką Elbląg i remontu Bulwaru Zygmunta Augusta. Oglądając film pod linkiem: http://www.echodn.../130719685 odnoszę wrażenie, że przy holowaniu 4 barek pchanych (w tym trzech ładownych - tak widać na filmiku) w dół Wisły moc maszyn jednostek Hetman i Jastrząb okazała się niewystarczająca.

                            W latach 80-tych ubiegłego wieku Żegluga Bydgoska, w której wtedy pracowałem wielokrotnie holowała do Gdańska duże barki pchane na zlecenie firmy NAVIGA, które były budowane w Płocku dla odbiorców w Holandii i Niemczech. Wielkogabarytowa jedna barka była holowana przez dwie jednostki. Ze względu na swoje małe zanurzenie dziób barki holował jeden z holowników typu H - 300, a tak zwaną rolę "steru" pełnił pchacz typu Koziorożec. Sternik Koziorożca mimo, że ten pchacz ma podnoszoną sterówkę zmuszony był sterować zestawem z klap rufy wielkogabarytowej barki za pomocą specjalnego sterownika podłączonego do pchacza, bo inaczej nic by nie widział. Dodatkowo aby holowanie się udało stopień wodny we Włocławku spiętrzał wodę i dopiero wtedy zestaw rozpoczynał rejs do Gdańska płynąc z dużą wodą. Nie znam warunków nawigacyjnych na Wiśle w dniu zatonięcia Jastrzębia, ale dziwię się kapitanom tych jednostek. Być może podjęli decyzję co do kontynuowania rejsu pod presją armatora.
                            - 22.07.2013 15:30
                            • Krzysztof Wegner
                              Krzysztof Wegner
                              Drodzy "wszystko wiedzący fachowcy" kto mówi że Jastrząb pchał lub holował te barki? Widocznie wiecie lepiej, ale to ja jestem uczestnikiem tego spływu i wiem co się dzieje na jednostkach.

                              A więc Jastrząb pełnił w tym rejsie ważną ale drugoplanową rolę, służył jako jednostka pomocnicza. Płynął on przed zestawem a załoga mierzyła wodę, jak była potrzeba. Jastrząbkiem wywożono liny na brzeg, a na fajrant po prostu korzystano z pomieszczeń socjalnych jednostki gdzie mieściły się dwie w pełni wyposażone kajuty. Załodze rzeczywiście możecie współczuć, bo przeżyli nie lada wypadek i stracili cały swój dobytek a i armator jest poszkodowany.

                              Jak dokładnie doszło do zdarzenia ja się nie wypowiadam. Kto popełnił błąd nie nam to osądzać. Myślę że wszyscy wyciągną z tego wypadku jeden wniosek: Z WISŁĄ NIE MA ŻARTÓW
                              - 22.07.2013 16:12
                              • K
                                kaczor_g
                                Tak też mi się wydawało, choć sądziłem, że "mały" płynie z długim holem i "bada i steruje" przodem zestawu 109kW - to wcale nie jest mało, a duży pchacz pełni de facto rolę hamulca - żeby się wycofać z płytkiej wody, no i sterować tylną częścią zestawu.

                                Dobrze, że nikt nie ucierpiał, a mały holownik o "mężnym sercu" chyba też się wykaraska z przygody, choć mocno poturbowany.

                                Na Wisłę nawet takie maleństwo jest za duże. Czytanie wody się przydaje, ale ludzie są omylni, są tylko ludźmi, a natura jest bezwzględna...

                                Pozdrowienia dla całej załogi z zestawu, z którym ścigaliśmy się od Kazimierza Dolnego, od załogi małej biało-czerwonej żaglówki z niebieskimi żaglami.

                                Też ponieśliśmy straty, pod Zawichstem rozpruły nam poszycie (na szczęście lekko) kamienie, nie było ich widać w żaden sposób prawdopodobnie dlatego, że resztki główki znajdowały się już nie w nurcie głównym tylko w prawie stojącej wodzie ... i takich cudów nie odczytasz przy wietrze z prądem....

                                PS Pochwalcie się gdzie z tymi "bańkami" płyniecie bo taki sam zestaw szedł pod górę poniżej Warszawy. Zdjęć zestawu mam całą furę, wkrótce podeślę.
                                - 22.07.2013 23:50
                                • Wojciech Rytter
                                  Wojciech Rytter
                                  Wczoraj widziałem w Modlinie, przy prawym brzegu zacumowaną barkę z białymi zbiornikami.Czy to oni idą w dół,czy w górę ?
                                  - 23.07.2013 04:28
                                  • miroslaw rajski
                                    miroslaw rajski
                                    Wystarczy spojrzeć na tego malucha i zaraz nasuwa się pytanie, co z jego statecznością? Wąski i o wiele za wysoki, a jak głęboko idzie? W zestawie pchanym nie ma problemu, kontenery go trzymają, ale solo? Wystarczy silniejszy podmuch wiatru, niekorzystna wiślana fala i wywrotka zaprogramowana.
                                    Czy jako "czysty" holownik miał taką samą wysoką sterówkę? Same pytania. Ale to tylko moje prywatne spojrzenie na sprawę.
                                    - 23.07.2013 13:19
                                    • M
                                      Mariner76
                                      Czy bedzie jakas fotorelacja z transportu zbiorników z Sandomierza do Gdanska wszak to chyba jeden z najwiekszych i nielicznych transportów na tak długim odcinku.
                                      - 23.07.2013 17:46
                                      • Szafranek
                                        Szafranek
                                        Nie wiem czy czytając artykuł, nie poniosła mnie ułańska fantazja,ale wydaje mi się że napisane było,że "dwa holowniki ciągnęły barki z dużymi zbiornikami"no to jak zobaczyłem ten holownik to się lekko przeraziłem,nie należę do ludzi wszystko wiedzących pomimo ponad trzydziestoletniej praktyki na wodzie i uważam ze nie tylko Wisła ale każda woda jest niebezpieczna,bo woda to żywioł,który nie uznaje kompromisów.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
                                        - 23.07.2013 21:31
                                        • Krzysztof Wegner
                                          Krzysztof Wegner
                                          Fotorelacja będzie po zakończonym rejsie. Na razie robota od świtu do nocy.
                                          - 24.07.2013 23:29
                                          • Zawada
                                            Zawada
                                            Cały transport dzisiaj osiągnął Płock. Żegluga Bydgoska popłynęła dalej, a kolejne jednostki zostały prawdopodobnie na noc w Płocku przy rampie przeładunkowej.
                                            - 24.07.2013 23:29
                                            • Krzysztof Wegner
                                              Krzysztof Wegner
                                              Pierwsze cztery barki prześluzowały dzisiaj rano Włocławek.
                                              - 25.07.2013 13:08
                                              • W
                                                witekm
                                                Kiedy ukaże się obiecana fotorelacja z rejsu? Jak mi wiadomo zbiornik dotarł już szczęśliwie do celu. Czekam z niecierpliwością.
                                                - 09.08.2013 13:10
                                                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                                Niesamowite! (0)0 %
                                                Bardzo dobre (0)0 %
                                                Dobre (0)0 %
                                                Średnie (0)0 %
                                                Słabe (0)0 %
                                                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies