
Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka chciałbym zaprosić do wrocławskiego Klubu Muzyki i Literatury na wystawę unikalnych fotografii z rodzinnych albumów poświęconą tajemnicy dzieciństwa spędzonego na Odrze. Głównym celem tej wystawy jest zwrócenie uwagi zarówno na starą amatorską fotografię jako źródło mówiące o przeszłości jak i obiekt jej zainteresowania — dzieci. Ich wygląd, uczesanie, ubranie, które zmienia się, podobnie jak poza, w jakiej dzieciaki zostały uchwycone na zdjęciach.
27 maja szykuje się więc w znakomitym miejscu wspaniały wieczór - oprawiony muzycznie przez Barbarę Rejkowicz, uczennicę Społecznej Szkoły Muzycznej w Świdnicy w klasie doktora Łukasza Jungowskiego - a do tego niesamowite fotografie przedstawiające postacie "Dzieci Odry", gdyż tak je można nazwać.
Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka chciałbym zaprosić do wrocławskiego Klubu Muzyki i Literatury na wystawę unikalnych fotografii z rodzinnych albumów poświęconą tajemnicy dzieciństwa spędzonego na Odrze. Głównym celem tej wystawy jest zwrócenie uwagi zarówno na starą amatorską fotografię jako źródło mówiące o przeszłości jak i obiekt jej zainteresowania — dzieci. Ich wygląd, uczesanie, ubranie, które zmienia się, podobnie jak poza, w jakiej dzieciaki zostały uchwycone na zdjęciach.
27 maja szykuje się więc w znakomitym miejscu wspaniały wieczór - oprawiony muzycznie przez Barbarę Rejkowicz, uczennicę Społecznej Szkoły Muzycznej w Świdnicy w klasie doktora Łukasza Jungowskiego - a do tego niesamowite fotografie przedstawiające postacie "Dzieci Odry", gdyż tak je można nazwać. Szczegóły na plakacie obok (kliknij aby powiększyć).
Fotografie autorstwa m. in. mistrza w uwiecznianiu żeglugowych klimatów na błonie fotograficznej ś. p. komandora Mieczysława Wróblewskiego wypożyczone zostały z albumów rodzinnych. Odsłaniają zupełnie nieznany obraz dzieciństwa synów i córek szyprów i kapitanów statków rzecznych w scenerii rzeki i portów z lat 50 i 60.

Wystawa zatytułowana "Dzieci z "domów" na Odrze" jest ikonografią zwykłego dnia na pokładach statków, na kilku metrach kwadratowych gdzie wolno było dzieciom przebywać.
Wernisaż wystawy odbędzie się przede wszystkim dzięki życzliwości i ogromnemu wsparciu dyrektora tej placówki Ryszarda Sławczyńskiego, absolwenta TŻŚ rocznik 1983, którego zapał w tym przedsięwzięciu wspomógł mój pomysł oraz dzięki udostępnieniu fotografii z rodzinnych albumów przez Elwirę Kempinską, Zbyszka Dembskiego, Irka Hinzego i tych mi najbliższych – rodziny Florynów.
Serdecznie zapraszam.
Janusz Fąfara