
Ścieżka prowadzącą od ZOO do Jazu Opatowickiego to jedna z bardziej zabrudzonych, rekreacyjnych części miasta. Okazuje się, że kosze na wałach prędko nie staną, bo urzędnicy przerzucają się w tej sprawie odpowiedzialnością. Wały należą do Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Zarząd nie planuje stawiać tam koszy. Odpoczynek mieszkańców na wałach nie jest bowiem sprawą urzędu, który za nie odpowiada. Tak naprawdę nie jest niczyją sprawą. Terenem wokół wałów opiekuje się jeszcze inna jednostka: Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Również ta jednostka samorządowa nie planuje jednak ustawiania tam koszy na śmieci.
- Czy wzdłuż nabrzeża Odry, zwłaszcza na Wielkiej Wyspie, pojawią się kosze na śmieci? - pyta Marek Tomaszewski. - Głównie chodzi mi o ścieżkę prowadzącą od ZOO do Jazu Opatowickiego. Jest to jedna z bardziej zabrudzonych, rekreacyjnych części miasta - dodaje czytelnik Gazety Wrocławskiej.
Okazuje się, że kosze na wałach prędko nie staną, bo urzędnicy przerzucają się w tej sprawie odpowiedzialnością. Wały, o których pisze czytelnik, należą do Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Zarząd nie planuje stawiać tam koszy. Odpoczynek mieszkańców na wałach nie jest bowiem sprawą urzędu, który za nie odpowiada. Tak naprawdę nie jest niczyją sprawą.
- Naszym zadaniem jest utrzymanie sprawności wałów jako urządzeń ochrony powodziowej - wyjaśnia zastępca dyrektora DZMiUW Witold Rzewuski.
Rzewuski tłumaczy, że choć spacerowanie po wałach nie jest zabronione, to z punktu widzenia Zarządu Melioracji wały pełnią przede wszystkim funkcję ochronną. Co prawda powstały na wałach ścieżki spacerowe, ale stało się to przy okazji prac nad ich utwardzeniem. Dodaje także, że podczas wykonywania corocznego dozoru wałów wszystkie śmieci są z niego usuwane.
- Jeśli władze Wrocławia chciałyby na wałach postawić kosze czy ławki, jesteśmy otwarci na współpracę. Ale takiej propozycji w tym roku nie było - dodaje Witold Rzewuski.
Z kolei urząd miasta odpowiada, że wały nie są w zarządzie władz Wrocławia. - To ich właściciel powinien wyjść z taką inicjatywą. Nawet gdybyśmy chcieli, nie możemy inwestować na terenie, który nie należy do miasta - tłumaczy Julia Wach z magistratu.
Terenem wokół wałów opiekuje się jeszcze inna jednostka: Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Anna Zięba z RZGW przyznaje, że teren międzywala bywa zaśmiecony. Również ta jednostka samorządowa nie planuje jednak ustawiania tam koszy na śmieci.
- Międzywale porośnięte jest krzakami i wysokimi trawami, z definicji nie jest to też teren do spacerów. Regularnie jednak usuwamy stamtąd śmieci - za każdym razem, gdy otrzymamy takie zgłoszenie - mówi Anna Zięba.
Jeśli mieszkańcy natrafią na zaśmiecony teren na wałach przy Jazie Opatowickim, mogą zgłaszać to dzwoniąc na numer: 71- 328- 05- 87 (czynny od 7 do 16 od poniedziałku do piątku).
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies