Tonie Bizon na Opatowicach

11.04.2013
Tonie Bizon na Opatowicach
Po godzinie 7 straż pożarna i policja dostały zgłoszenie o tonącej barce w okolicach Jazu Opatowickiego. Barka, a dokładnie dwa pchacze i prom typu W pracowały przy remoncie Wrocławskiego Węzła Wodnego i były zacumowane powyżej jazu. Jednak w pewnym momencie zerwały się z cum i z nurtem rzeki "przepłynęły" przez jaz.

Doszło do uszkodzenia sterówek obydwu pchaczy w kolizji z mostem biegnącym nad jazem, barka zaklinowała się między jego filarami a jeden z pchaczy zaczął tonąć.

Po godzinie 7 straż pożarna i policja dostały zgłoszenie o tonącej barce w okolicach Jazu Opatowickiego. Na miejsce wysłano 11 zastępów straży pożarnej. Barka, a dokładnie dwa pchacze i prom typu W pracowały przy remoncie Wrocławskiego Węzła Wodnego i były zacumowane powyżej jazu. Jednak w pewnym momencie zerwały się z cum i z nurtem rzeki "przepłynęły" przez jaz. Doszło do uszkodzenia sterówek obydwu pchaczy w kolizji z mostem biegnącym nad jazem, barka zaklinowała się między jego filarami a jeden z pchaczy zaczął tonąć.

Na pchaczu Tur-O-67 uszkodzeniu uległa tylko sterówka natomiast Bizon z zerwaną sterówką i uszkodzonym poszyciem dna zaczął tonąć poniżej jazu i osiadł przy prawym brzegu. Gdy tonął było na nim pięć osób, którym wydostać się pomogła policja rzeczna. Z pchacza wycieka jednak paliwo. Strażacy przygotowują się do akcji wypompowywania. Barkę, która się zaklinowała już wyciągnięto spod mostu na jazie.

- Jaz nie został uszkodzony - zapewnia nas Anna Zięba z RZGW we Wrocławiu. O uszkodzeniach pchacza na razie nie chce mówić. - Trwa akcja. Po niej zostaną oszacowane straty - ucina krótko. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że straty oszacowano na razie na 300 tys. zł.

gazetawroclawska.pl
foto. Przemysław Wronecki
Apis 11.04.2013 5,778

10 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Na zdjęciach - http://www.gazeta...,t,sg.html - widać, że dwa pchacze skasowały sterówki: Tur-O-67 i Bizon, który tonie. Obydwa zapewne nie zmieściły się w prześwicie między segmentem a mostem jazu (jest wysoka woda i silny uciąg).

    Mamy więc pierwsze ofiary prac przy modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego.
    - 11.04.2013 09:51
    • K
      kaczor_g
      tylko dlaczego oni płynęli nad jazem??
      ściągnęło ich? awaria maszyn??
      czy jak?
      - 11.04.2013 10:22
      • Apis
        Apis
        Już jest aktualizacja: zerwały się z cum - stały powyżej jazu - nie wiadomo dokładnie gdzie, ale jesli juz wyłączono Kanał Powodziowy - cała woda "drze" na Opatowice, a jest dość wysoka - ściślej: dolna strefa stanów wysokich: Brzeg-Most 362 cm (i rośnie po południu było już 386), Oława 428 cm (i wolno rośnie), Trestno 343 (i wolno rośnie).
        - 11.04.2013 10:26
        • W
          wanoga
          Mizerny rozmiar polskiej floty śródlądowej znów się zmniejszył. To boli. I ekoterroryści mają dodatkowy argument, że wszelkiej maści statki śródlądowe, to bardzo niebezpieczne środki transportu - zrywają cumy i dokonują samozniszczenia....
          - 11.04.2013 12:31
          • Z
            Ziomal
            Na Onecie przeczytałem krótką wzmiankę na temat dzisiejszego zdarzenia na jazzie Opatowickim . Gość nie ma zielonego pojęcia o co chodzi i co napisał.Załogi żyją i z tego trzeba się cieszyć !!!!!!! Jazz nie ucierpiał to bardzo dobra wiadomość .Bizoniastego odpompują i załatają .Znam odrzaniaków to ludzie z zapałem i ja....i . Trzeba się uwijać bo Miedonia rośnie!!!!!!! Pozdrawiam Załogi-najlepszego
            - 11.04.2013 16:13
            • wmatys
              wmatys
              Jest dokładnie tak jak mówisz i to nie tylko na onecie. Co kogo obchodzi że ropa wycieka do rzeki, przecież mógł ktoś zginąć ale na szczęście skończyło się dobrze i z tego trzeba sie cieszyć a nie klepać o ropie która nikogo nie zabije. Miałem okazję być tam na Bartoszowicach tego dnia i widok był porażający tym bardziej że chwilę wcześniej widziałem statki jeszcze całe.
              - 11.04.2013 18:44
              • S
                Seehund
                Jeśli zerwały się z cum to znaczy, że były źle zacumowane. To powinno być punktem wyjścia do analizy całego zdarzenia. Narzekając na obfitość wody, odbieramy sobie prawo narzekania na jej brak. Ktoś tymi jednostkami dowodzi i odpowiada za radzenie sobie w różnych warunkach, a te chyba jeszcze nie są ekstremalne. Szukając winnych, nie zaczynajmy od wody.
                - 11.04.2013 19:25
                • mefiu
                  mefiu
                  na początku roku bylo na Renie 9 m i liny sie nie rwały, wszyscy wiemy jaki liny są na polskich jednostkach Wink
                  - 11.04.2013 20:24
                  • L
                    Lukasz_G
                    Bezpośredni link do filmiku obrazującego przebieg zdarzenia:
                    http://www.tvn24....17923.html
                    - 11.04.2013 20:31
                    • Apis
                      Apis
                      Statki nie zerwały się z cum. Wykonywały powyżej jazu manewry - prawdopodobnie jako jeden zestaw.
                      - 12.04.2013 16:22
                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                      Niesamowite! (0)0 %
                      Bardzo dobre (0)0 %
                      Dobre (0)0 %
                      Średnie (0)0 %
                      Słabe (0)0 %
                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies