Wydobyto kuter holowniczy z Wisły

10.04.2013
Wydobyto kuter holowniczy z Wisły
Płetwonurkom udało się wreszcie odnaleźć kuter, który zatonął w Wiśle w poniedziałek. We wtorek do późnego wieczora trwała akcja wydobycia go z dna. Specjalistyczny dźwig podniósł kuter z dna i dociągnął do brzegu. Dziś jednostka ma zostać wydobyta na ląd.

To kluczowy dowód w postępowaniu, które prokuratura wszczęła po zatonięciu kutra. W wypadku zaginął jeden z członków załogi. Do wypadku doszło w poniedziałek podczas prac przy pogłębianiu dna Wisły w Warszawie.

Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło podczas prac przy pogłębianiu dna Wisły w Warszawie. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn łódź zatonęła.

Do wypadku doszło w poniedziałek na wysokości Wału Zawadowskiego, przy południowej granicy Warszawy. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn łódź, na której pracowali dwaj mężczyźni, zatonęła. Świadkowie wyciągnęli z wody jednego z nich. Przez cały dzień trwały poszukiwania drugiego. We wtorek wznowiono poszukiwania ciała - nikt już nie przypuszcza, że mężczyzna mógł przeżyć.

- Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie od firmy, której pracownik uległ śmiertelnemu wypadkowi - powiedział zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów prok. Wojciech Sołdaczuk. Jak potwierdził, trwają poszukiwania zwłok mężczyzny. Śledczy przesłuchali drugiego pracownika, który został wyciągnięty z wody i z objawami wychłodzenia organizmu trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Z zeznań tego mężczyzny wynika, że był to śmiertelny wypadek - powiedział Sołdaczuk.

Postępowanie prowadzone jest pod kątem art. 220 Kodeksu karnego, który brzmi: "Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Z kolei za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara od 3 miesięcy do lat 5 więzienia.

Poszukiwania ciała są utrudnione. Warunki na Wiśle są trudne, stan wody ciągle się podnosi. Ponadto jest bardzo silny nurt. Przyczyny tragedii nie są pewne. Jak informowała policja, w łódkę wykorzystywaną przy pogłębianiu rzeki prawdopodobnie uderzyła kłoda.

Płetwonurkom udało się wreszcie odnaleźć kuter, który zatonął w Wiśle w poniedziałek. We wtorek do późnego wieczora trwała akcja wydobycia go z dna. Kuter leżał na głębokości kilku metrów, około 70 metrów od brzegu i 50 metrów w górę rzeki od piaskarni, przy której pracował. Akcja wydobycia go trwała całe wtorkowe popołudnie i skończyła się około godz. 20. Specjalistyczny dźwig podniósł kuter z dna i dociągnął do brzegu. Dziś jednostka ma zostać wydobyta na ląd.

To kluczowy dowód w postępowaniu, które prokuratura wszczęła po zatonięciu kutra. W wypadku zaginął jeden z członków załogi. Drugi, mocno wyziębiony, został wyciągnięty z wody przez kolegów pracującego na brzegu. Trafił do szpitala. Kuter pracował przy obsłudze pogłębiarki wydobywającej piasek z dna Wisły w celach komercyjnych.
źródła: warszawa.gazeta.pl/Trudna_operacja
warszawa.gazeta.pl/Tragedia_na_Wisle
Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta
Apis 10.04.2013 2,693

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies