
Gdyby ich autentycznym celem była ochrona środowiska naturalnego, to "zieloni" przeforsowaliby program uwzględniający fakt, że gros zanieczyszczeń pochodzi nie z działalności przemysłowej, ale z rur wydechowych milionów pojazdów poruszających się codziennie po setkach tysięcy kilometrów dróg i autostrad. Ponieważ jednak już od dawna środowiska akademickiej szarlatanerii kierują się prawie wyłącznie narcystycznym dążeniem do zaszczytów i tytułów, oraz potrzebą utrzymywania stosownego standardu życia, przeto na usługi oligarchii zaczynają przechodzić również przedstawiciele nauk przyrodniczych.
W najnowszych dziejach ludzkości nauki ścisłe i przyrodnicze były zawsze nobilitowane w stosunku do innych ich gałęzi. Miało to związek z ich obiektywną udokumentowaną konkretami wymową. Nawet w okresie sowieckim, który dał niechlubny początek „socjalistycznemu postrzeganiu świata”, nauki te pozostawiono w znacznym stopniu w spokoju. Niestety we współczesnej, globalistycznej rzeczywistości, nawet one uginają się pod presją woli światowej finansjery.
Gdyby ich autentycznym celem była ochrona środowiska naturalnego, to "zieloni" przeforsowaliby program uwzględniający fakt, że gros zanieczyszczeń pochodzi nie z działalności przemysłowej, ale z rur wydechowych milionów pojazdów poruszających się codziennie po setkach tysięcy kilometrów dróg i autostrad.
Ponieważ jednak już od dawna środowiska akademickiej szarlatanerii kierują się prawie wyłącznie narcystycznym dążeniem do zaszczytów i tytułów, oraz pragmatyczną potrzebą utrzymywania stosownego standardu życia, wynikającego z wysokości uzyskiwanych grantów (dysponentem, których jest oligarchia finansowa), przeto na usługi tejże zaczynają przechodzić również przedstawiciele nauk przyrodniczych.
Wymownym tego przykładem jest słynna kontrowersja dotycząca globalnych zmian klimatycznych i tak zwanego efektu cieplarnianego. Środowisko naukowe, w zależności od źródeł uzyskiwanych grantów, dzielą się na dwa przeciwstawne obozy. Jeden twierdzi, że zauważalne gołym okiem drastyczne zmiany klimatyczne wynikają z naturalnej w przyrodzie fluktuacji, a drugi, że związane są z nadmierną emisją gazów cieplarnianych (np. dwutlenku węgla). Nawet przedłużoną w tym roku zimę uzasadnia się ociepleniem klimatu (sic!).
Po co więc wprowadza się przeróżne programy ekologiczne? Po to tylko by mieć dodatkowe narzędzie wpływają na życie społeczeństwa. Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że obie przeciwstawne grupy naukowców dotowane są przez tych samych sponsorów. Zaprzeczenie efektowi cieplarnianemu legitymizuje rabunkową gospodarkę ekologiczną w krajach takich jak Chiny, a wdrażanie programów „ochrony środowiska naturalnego” pozwala na stymulację miękkiego ludobójstwa w Polsce czy innych państwach Europy środkowej.
W dwudziestoleciu III RP, w imię ekologii, zlikwidowano cały przemysł ciężki i sektor wydobywczy węgla (największego światowego jego eksportera epoki PRLu). Teraz w to samo imię wprowadza się kredyty emisji, które powodują to, że wynędzniałe społeczeństwo nie jest w stanie ponosić kosztów energetycznych swego codziennego bytowania. Polityka taka spowodowała już w Bułgarii upadek rządu, masowe demonstracje i samopodpalenia się zdesperowanych obywateli.
Co prawda w prawdziwie „europejskiej" Polsce dramatyczny wzrost kosztów mediów energetycznych przyjmowany jest ze zrozumieniem i spokojem godnym „unijnego prymusa", jednakże społeczeństwo pozbawione środków utrzymania (pracy), godnej opieki socjalnej i zdrowotnej skazane jest na powolną biologiczną zagładę, która niewątpliwie będzie stymulowana dzięki odpowiednio spreparowanym "programom ochrony środowiska". Pozwoli to szybciej osiągnąć odwieczny cel Wielkich Niemiec i plemienia wybranego, polegający na pozbyciu się Polaków z obszaru Europy środkowej, którzy w istotny sposób stoją na przeszkodzie nieskrępowanego rozwoju tych dwu „bardziej wartościowych nacji".
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies