Zderzenie statków w Braunschweigu

06.04.2013
Zderzenie statków w Braunschweigu
W piątek wieczorem na wysokości portu Braunschweig (Mittellandkanal) zderzyły się czołowo dwa duże frachtowce: „Inga R.“ i „Sankt Michael“. Jeden z nich stwarzał realną groźbę zatonięcia, na szczęście przeciek zabezpieczono. Nikt też nie doznał obrażeń w wyniku kolizji. Nastąpił niewielki wyciek produktów ropopochodnych ale dzięki zastosowaniu pływającej zapory nie doszło do poważniejszego skażenia wód kanału.

Straż pożarna, Policja i Służba ochrony wód zabezpieczyły miejsce zdarzenia.

W piątek wieczorem na wysokości portu Braunschweig (Mittellandkanal) zderzyły się czołowo dwa duże frachtowce: „Inga R.“ i „Sankt Michael“. Jeden z nich stwarzał realną groźbę zatonięcia, na szczęście przeciek zabezpieczono. Nikt też nie doznał obrażeń w wyniku kolizji. Nastąpił niewielki wyciek produktów ropopochodnych ale dzięki zastosowaniu pływającej zapory nie doszło do poważniejszego skażenia wód kanału.

Straż pożarna, Policja i Służba ochrony wód zabezpieczyły miejsce zdarzenia. Kanał na odcinku Watenbüttel i Braunschweiger Hafen był przez trzy godziny zamknięty dla ruchu.

Obydwa statki zostały dość poważnie uszkodzone. Trwa szacowanie szkód oraz ustalanie przyczyn zderzenia. Kapitanom oczywiście zabroniono kontynuowania rejsu.

Apis 06.04.2013 3,699

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Według nieoficjalnych informacji statek MS "Inga R." dzierżawi ten sam armator co MS "Vera" - http://www.02elf....ille-70144 . Byłyby to w odstępie tygodnia dwa wypadki w jednej firmie.
    - 06.04.2013 12:55
    • F
      frydryk
      do apis w tym artykule jest napisane ze polski sternik w ciagu 24 godzin mial 2 zdazenia 1 na kwote 30 eur a 2 na kwote 7000 tys eur pozdrawiam
      - 07.04.2013 18:11
      • Apis
        Apis
        Wiem, co tam jest napisane.... A więc raczej "trzeźwy inaczej" polski kapitan (a nie sternik) stając na postój wieczorem uderzył dziobem w nabrzeże i wyrwał w nim wielką dziurę powodując szkody na kwotę ponad 30 000 (a nie 30 Euro) a rano odcumowując i manewrując wstecz uderzył rufą w inny statek (szkody na 7000 Euro). Traktuję to jako jeden wypadek (statek "Vera" ).

        Drugi wypadek to statek "Inga R." - podobno pływający u tego samego dzierżawcy (armatora) i dlatego napisałem, że w odstępie tygodnia dwa statki w tej samej firmie miały wypadki.
        - 07.04.2013 18:53
        • J
          Jaca
          Szanowni Panowie, w imieniu jak i armatora, tak i dzierżawcy jednostki "Inga R." bardzo proszę o zaprzestanie komentarzy na temat dywagacji dotyczących powiązań z innymi armatorami.
          Co do przyczyn i przebiegu kolizji informuję, iż postępowanie WSP jest w toku, zaś jedna z jednostek już w sobotę kontynuowała rejs.
          Pozdrawiam
          - 08.04.2013 12:28
          • mefiu
            mefiu
            trzeba uważać na kanałach na te "statki" Wink
            - 08.04.2013 13:13
            • M
              Misiek Vb71
              Niemiecka policja zna już przyczynę kolizji na MLK, ale dla niemieckich komentatorów, wszystko było jasne już w niedziele. Z analizy niedzielnych zdjęć obu barek. Sterujący barką z portem macierzystym Braunschweig, gdy zobaczył flagę wrażego "Hannover 96" na dziobie barki płynącej naprzeciw, nie zdzierżył. Ot i tyle.
              - 08.04.2013 20:49
              • Teos
                Teos
                Szanowny Panie Jaca, portal ten służy do wymiany informacji, w tym również do komentowania wypadków żeglugowych. Nie widzę powodu aby komukolwiek tego zabraniać. Jeżeli rzeczywiście występuje Pan w imieniu armatora to mógłby Pan coś więcej napisać poza enigmatycznym

                Cytat

                postępowanie WSP jest w toku, zaś jedna z jednostek już w sobotę kontynuowała rejs.

                Bez konkretnych informacji pozostawia Pan pole dla różnych, niekoniecznie zgodnych z prawdą, domysłów i komentarzy.
                - 08.04.2013 21:44
                • Apis
                  Apis
                  "Do wypadku doszło na skutek błędu jednego z kapitanów a nie technicznego defektu (np. sterów - przyp. mój). Na winnego nałożono mandat w wysokości 35 Euro za naruszenie przepisów żeglugowych. Szkody na obu jednostkach oceniono na 80 000 Euro. Jeden ze statków ma sporo dziur powyżej linii wodnej u musiał pozostać w porcie w celu ich naprawienia." - tak brzmi komunikat Policji z Braunschweigu. http://www.brauns...58470.html

                  W moim pierwszym i trzecim komentarzu niektóre określenia są w trybie przypuszczającym (byłyby, podobno) - nie wiem więc o co chodzi panu @Jaca. Czyżby "uderz w stół"?
                  - 09.04.2013 09:05
                  Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                  Proszę Zaloguj by zagłosować.
                  Niesamowite! (0)0 %
                  Bardzo dobre (0)0 %
                  Dobre (0)0 %
                  Średnie (0)0 %
                  Słabe (0)0 %
                  Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                  Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies