
W związku z budową Drogowej Trasy Średnicowej, biegnącej przez centrum miasta w śladzie dawnego Kanału Kłodnickiego, odkopano śluzę XVIII. Rewelacyjnego odkrycia dokonano kiedy koparki zaczęły wybierać ziemię z dna śluzy. Operatorzy maszyn natknęli się na drewniany kadłub starej barki. Nadzorujący roboty archeolog wstrzymał natychmiast prace i powiadomił odpowiednie służby konserwatorskie w Katowicach.
Cały teren został szczelnie ogrodzony a dziennikarzom pozwolono jedynie na krótką konferencję prasową nad samym wykopem.
W związku z budową Drogowej Trasy Średnicowej, biegnącej przez centrum miasta w śladzie dawnego Kanału Kłodnickiego, odkopano śluzę XVIII. Od wielu dni trwała batalia o przeprowadzenie, pod nadzorem archeologa, odkrycia i dokładnego zinwentaryzowania obiektu. Dziś nastąpił przełom.
Mimo wcześniejszych ustaleń ze Śląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, ekipy budowlane DTS rozkopały już w czwartek 28 marca teren wokół niedawno odkrytej śluzy dawnego Kanału Kłodnickiego.
Tak szybkie oczyszczenie śluzy z zalegającego tam gruzu i ziemi podyktowane było koniecznością jak najszybszego wykonania jej pełnej dokumentacji i podjęcia decyzji co do dalszych losów obiektu. Śluza koliduje bowiem z przebiegiem trasy DTS, a wykonawca nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek opóźnienia w harmonogramie prac.
Rewelacyjnego odkrycia dokonano kiedy koparki zaczęły wybierać ziemię z dna śluzy. Operatorzy maszyn natknęli się na drewniany kadłub starej barki. Nadzorujący roboty archeolog wstrzymał natychmiast prace i powiadomił odpowiednie służby konserwatorskie w Katowicach. Cały teren został szczelnie ogrodzony a dziennikarzom pozwolono jedynie na krótką konferencję prasową nad samym wykopem. Z pobieżnych wyjaśnień archeologów wynika że odnaleziony wrak barki jest konstrukcją całkowicie im nieznaną z powodu nietypowego poszycia burt i ładowni.
Kolejną rewelację stanowi ładunek zatopionej barki - to niezidentyfikowane na razie, doskonale zachowane elementy z brązu, jak gdyby fragmenty dużego pomnika. Możliwe że był to specjalny transport ze starej Huty Gliwickiej dla któregoś z miast nad Odrą lub w głębi ówczesnych Niemiec. Szybko kazano opuścić osłonięty blachami teren. Dokładne oczyszczenia barki z gruzu i ziemi, wyjęcie z ładowni brązowych elementów oraz podniesienie barki z dna śluzy nastąpi zapewne w kolejnych dniach poświątecznych.
Janusz Niemczuk
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies