
"Na Warcie do przystani przeładunkowej przycumował statek, tzw. pchacz z kontenerem" - pisze nasz czytelnik Tomasz Mańkowski. "To zjawisko o tyle ciekawe, że na Warcie żegluga profesjonalna zamarła. Do niedawna widywało się jeszcze właśnie statki odbierające silniki okrętowe z HCP, ale od kilku lat liczba tych kursów zmalała. Dodam, że statek, który dziś widziałem - sam w sobie będący rarytsem - w scenerii zimowej wygląda wspaniale. Wydaje mi się, że w kontekście Państwa ciągu artykułów dotyczących "Powrotu Poznania nad Wartę" warto byłoby wspomnieć o ginącej żegludze profesjonalnej".
"Przejeżdżając przez most Królowej Jadwigi, zauważyłem niecodzienne dla Poznania zjawisko. Mianowicie na Warcie do przystani przeładunkowej przycumował statek, tzw. pchacz z kontenerem" - pisze nasz czytelnik Tomasz Mańkowski. "To zjawisko o tyle ciekawe, że na Warcie żegluga profesjonalna zamarła. Do niedawna widywało się jeszcze właśnie statki odbierające silniki okrętowe z HCP, ale od kilku lat liczba tych kursów zmalała. Dodam, że statek, który dziś widziałem - sam w sobie będący rarytsem - w scenerii zimowej wygląda wspaniale. Wydaje mi się, że w kontekście Państwa ciągu artykułów dotyczących "Powrotu Poznania nad Wartę" warto byłoby wspomnieć o ginącej żegludze profesjonalnej. Wydaje mi się również, że to dobry temat choćby na fotoreportaż".
Zrobiliśmy zdjęcia. A po co przypłynęła do nas barka? Radosław Gęstwa z firmy Logocentrum, do której należy przystań:
- Barka przypłynęła po ładunek do Szczecina. Ładunek pochodzi z jednej z poznańskich firm, jest naprawdę wielki, ma aż 5 metrów wysokości, i Generalna Dyrekcja Dróg nie wydała zgody na jego przewóz transportem kołowym. Co to dokładnie? Nie wiem, sami jesteśmy ciekawi. Dowiemy się w czwartek lub piątek, bo wtedy zacznie się załadunek.
Z przystani przeładunkowej kiedyś korzystał najczęściej "Ceglorz", słał rzeką silniki statków do stoczni. Tym razem - sprawdziliśmy - to nie Zakłady Cegielskiego zamówiły transport.
Barki cumują na przystani raz- dwa razy do roku. - Ostatnio zatrzymał się tu niewielki statek pasażerski z Niemiec - mówi Radosław Gęstwa.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies