Lepiej zabezpieczać niż naprawiać szkody

28.02.2013
Lepiej zabezpieczać niż naprawiać szkody
Wczoraj przedstawiciele małopolskich samorządów otrzymali prawie 188 mln zł na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Na odbudowę szkód po powodziach z 2010 roku będzie 152 mln zł, prawie 35,9 mln zł to pieniądze na stabilizację osuwisk i odbudowę dróg zniszczonych przez osuwiska. Do tych pieniędzy trzeba jeszcze doliczyć 35 mln zł na odbudowę zniszczonych urządzeń hydrotechnicznych.

- Już w przyszłym roku na inwestycje zabezpieczające przed powodzią może być nawet 200 mln zł, ale nie zagwarantuję, że będzie to już więcej niż na usuwanie szkód powodziowych.

Tymczasem Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej kieruje skargę do premiera za brak woli współpracy wojewody małopolskiego w realizacji zaplanowanych inwestycji służących m.in. ochronie przeciwpowodziowej i zapobieganiu skutkom suszy w Małopolsce - głównie w rejonie Puszczy Niepołomickiej.

Nadal więcej pieniędzy w Małopolsce wydawanych jest na usuwanie szkód powodziowych niż na zabezpieczenie przed tym żywiołem. Te proporcje mogą odwrócić się dopiero w 2015 roku.

Wczoraj przedstawiciele małopolskich samorządów otrzymali prawie 188 mln zł na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Na odbudowę szkód po powodziach z 2010 roku będzie 152 mln zł, prawie 35,9 mln zł to pieniądze na stabilizację osuwisk i odbudowę dróg zniszczonych przez osuwiska. Do tych pieniędzy trzeba jeszcze doliczyć 35 mln zł na odbudowę zniszczonych urządzeń hydrotechnicznych.

Tymczasem na małopolskie inwestycje finansowane w ramach rządowego "Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły" będzie w tym roku ok. 80 mln zł. To prawie trzykrotnie mniej niż na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.

Wojewoda małopolski Jerzy Miller zapewnia, że te proporcje zostaną odwrócone, ale trzeba na to trochę poczekać. - Już w przyszłym roku na inwestycje zabezpieczające przed powodzią może być nawet 200 mln zł, ale nie zagwarantuję, że będzie to już więcej niż na usuwanie szkód powodziowych. Z pewnością stanie się tak w roku 2015 - twierdzi wojewoda Miller.

Dlaczego tak długo trzeba czekać na większe zaangażowanie finansowe w inwestycje, które będą zapobiegać skutkom powodzi? Wojewoda małopolski podkreśla, że najpierw trzeba wszystko dobrze przeanalizować i przygotować, by nie popełnić błędu. - Przykładem może być choćby Skawinka, gdzie dotychczas twierdzono, że wystarczą cztery zbiorniki retencyjne, by zabezpieczyć przed wylaniem rzeki w całym jej dorzeczu, po analizach okazało się, że potrzeba sześć takich zbiorników - mówi Jerzy Miller. I podkreśla, że najpierw musi być pełna wiedza o tym, co należy zrobić, a potem przyjdzie czas na realizację niezbędnych inwestycji.

Zdobyciu takiej wiedzy mają służyć m.in. wskazania samorządów lokalnych. Wojewoda zwrócił się do wójtów i burmistrzów, by wskazali w swoich gminach miejsca najbardziej zagrożone powodzią.

- Mam już ponad 600 zgłoszeń z samej Małopolski, teraz trzeba je przeanalizować pod takim kątem, by można było z nich stworzyć kilkanaście lub kilkadziesiąt zadań - dodaje Jerzy Miller.

Na razie jednak więcej pieniędzy idzie na naprawę dróg, mostów i obiektów użyteczności publicznej. Kraków może liczyć na 3 mln zł na remont ul. Nowohuckiej, Stoczniowców i Widłakowej. Więcej, bo 3,35 mln zł dostanie Borzęcin na odbudowę drogi gminnej. Dobczyce dostaną 3,4 mln zł na odbudowę mostu na Rabie, zaś Łabowa - 3,02 mln zł na most na potoku Łabowczańskim. Dla Lanckorony zarezerwowano 2,3 mln zł, m.in. na remont kanalizacji, mostu na potoku Jastrząbka i odwodnienie piwnic w budynku Urzędu Gminy. Wśród powiatów najwięcej - 22 mln zł - otrzyma pow. nowosądecki. Dla pow. nowotarskiego przewidziano 9,31 mln zł, a dla dąbrowskiego - 6,5 mln zł.

W tym roku po raz ostatni głównym kryterium przyznania pieniędzy były zniszczenia z 2010 roku.



Tymczasem Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej zmuszone było wysłać do Premiera pismo, w którym domaga się interwencji rządu w sprawie realizacji zaplanowanych inwestycji służących m.in. ochronie przeciwpowodziowej i zapobieganiu skutkom suszy w Małopolsce - głównie w rejonie Puszczy Niepołomickiej.. Czytamy w nim m.in.:

„W imieniu członków Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej z przykrością zmuszony jestem powiadomić o braku woli nawiązania współpracy ze strony Pełnomocnika Rządu ds. Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły - Wojewody Małopolskiego, na rzecz realizacji budowy od dawna planowanych stopni wodnych „Niepołomice” i „Podwale” na rzece Wiśle.

Wykonanie przedmiotowych inwestycji hydrotechnicznych wzmocni potencjał bezpieczeństwa powodziowego, bezpieczeństwa energetycznego (zagospodarowanie piętrzeń przez elektrownie wodne) oraz umożliwi uprawianie ekologicznego transportu wodnego śródlądowego.

Jednocześnie wpływać również będą bezpośrednio i pośrednio na uzyskanie dobrego stanu wód i obszarów od wód zależnych w Puszczy Niepołomickiej oraz na zwiększenie zasobów wodnych i poprawę ich jakości w Małopolsce.

Członkowie naszego Stowarzyszenia są poruszeni i zmartwieni postępowaniem Pełnomocnika Rządu, który przeciąga w czasie wydanie decyzji o przystąpieniu do realizacji w/w stopni wodnych. Żywimy obawy, że może powtórzyć się sytuacja z dnia 14 listopada 2007r. kiedy to wykreślono z listy rezerwowej projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko projekt budowy stopnia wodnego „Niepołomice” w latach 2009-2013, o wartości około 52 mln euro (dofinansowanie ze środków UE miało wynosić 20 mln euro). Organem wnioskującym był Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie.”
Zbigniew Siedlarz
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej
Koordynator
ds. Promocji i Rewitalizacji Wiślanego Szlaku Żeglownego

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • K
    Kongregacja
    Prosze przeliczyć te miliony, usiaśc i pomyśleć, tak się wyrzuca naszą kasę zdzieraną z podatnika!!
    Co można? Mozna zapobiegać budując za te same pieniądze a nie łatać.
    - 01.03.2013 00:24
    • K
      kaczor_g
      Pan Miller specjalista od wszystkiego...
      "Analizy wykazały, że nie wystarczą 4 zbiorniki" ....
      A głupi dziennikarz, zamiast poprosić o te analizy łyka to jak młody pelikan...
      Punkt widzenia mieszkańca:
      (4 zbiorniki)
      Będę miał wodę na bank przez n- lata w piwnicy , a potem już nie
      (6 zbiorników)
      Będę miał na pewno sucho w piwnicy po n-latach jak skończą ostatni z 6 zbiorników.
      - co wybieramy?

      Punkt widzenia prezesa firmy budowlanej (dowolnej)
      (4 zbiorniki)
      Mogę zrobić z kolegami z innych dużych firm 4 zbiorniki (4 x nnn mln zł) (vide ustalanie przetargów na drogi)
      (6 zbiorników)
      Mogę zrobić z kolegami z innych firm 6 zbiorników
      (6x nnn mln )

      którą opcję wybieram?
      - 01.03.2013 10:49
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies