Fałszywy alarm powodziowy wywołał panikę

18.04.2007
We wtorek około godziny 21.40 w Nieszawie zawył alarm przeciwpowodziowy, a megafony poinformowały o awarii stopnia wodnego we Włocławku i że trzeba uciekać na wyżej położone tereny. Mieszkańcy Nieszawy odczuli to bardzo boleśnie. Jeden z nich zasłabł z powody stresu. Część ludzi była w szoku. Nie bardzo wiedzieli, co się dzieje, łapali co mieli pod ręką najcenniejszego, dzieci, pieniądze, dokumenty, ubrania i wybiegli na rynek. Wielu w pidżamach. Tam się głównie gromadzili - relacjonowali nam wydarzenia z wtorku mieszkańcy Nieszawy. - Niektórzy bagatelizowali cały alarm. Generalnie większość była spanikowana i w szoku, szczególnie ci, co zdawali sobie sprawę, czym może grozić powódź.


We wtorek około godziny 21.40 w Nieszawie zawył alarm przeciwpowodziowy, a megafony poinformowały o awarii stopnia wodnego we Włocławku i że trzeba uciekać na wyżej położone tereny. Mieszkańcy Nieszawy odczuli to bardzo boleśnie. Jeden z nich zasłabł z powody stresu. Część ludzi była w szoku. Nie bardzo wiedzieli, co się dzieje, łapali co mieli pod ręką najcenniejszego, dzieci, pieniądze, dokumenty, ubrania i wybiegli na rynek. Wielu w pidżamach. Tam się głównie gromadzili - relacjonowali nam wydarzenia z wtorku mieszkańcy Nieszawy. - Niektórzy bagatelizowali cały alarm. Generalnie większość była spanikowana i w szoku, szczególnie ci, co zdawali sobie sprawę, czym może grozić powódź.

Zamieszanie trwało około pół godziny. Potem policja, straż i magistrat wreszcie ustaliły, że zagrożenia nie ma, a alarm jest fałszywy. Nieszawska policja ogłaszała to przez megafony samochodowe.

- Pierwszą konkretną informację o tym, że tama jest ciągle na swoim miejscu, dostałem około godziny dziesiątej, z biura kryzysowego we Włocławku. Wcześniej o alarmie dowiedziałem się od pracownicy urzędu. Nagle telefony zablokowały moją komórkę - opowiada burmistrz Andrzej Nawrocki.

Pomimo tego, że zamieszanie nie trwało długo, to nie obyło się bez poważnych skutków. Jeden ze starszych mieszkańców miasta zasłabł. Na miejscu pomocy udzieliło mu pogotowie.- Przyczyną był prawdopodobnie stres wywołany przez całą sytuację. Udzielono mu szybko pomocy, dostał leki uspokajające - wyjaśnia Zbigniew Jankowski, prezes Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie. - Tego wieczoru do szpitala trafiła jeszcze jedna starsza osoba, ale nie było to związane z alarmem.

Wiele dzieci z Nieszawy przerażonych było jeszcze wczoraj. - W szkole zrobiliśmy pogadanki na temat zdarzenia. Jedna z dziewczynek mieszka obok takiego megafonu. Potwornie się bała. Musieliśmy dzieci uspokoić - wyjaśnia Beata Belter, nauczycielka z ZS w Nieszawie.

Fałszywy alarm to również argument dla zwolenników budowy drugiego stopnia na Wiśle w Nieszawie. - To był przedsmak tego, co może się zdarzyć w rzeczywistości. Tu każdy wie, co może się stać, gdyby tama we Włocławku rzeczywiście runęła - mówi burmistrz Andrzej Nawrocki.

Gazeta Pomorska

Apis 18.04.2007 3,134

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Z
    zibi
    Czy to nie buło celowe działanie mające na celu budowę drugiego stopinia? A może to wynik niedoinwestowania? Bo przecież normalnie takie wypadki nie mają prawa się zdarzać!Shock
    - 25.04.2007 09:55
    • koj
      koj
      Z tego co czytałem w prasie to w ramach Zintegrowanego Programu Infrastruktura i Środowisko finansowanego ze środków UE zarezerwowano 500 mln euro na stopień wodny Nieszawa. Pożyjemy zobaczymy.
      - 25.04.2007 10:21
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies