Gdański port rośnie w oczach. Tak powstaje terminal za 200 mln z

18.01.2013
Gdański port rośnie w oczach. Tak powstaje terminal za 200 mln z
W gdańskim porcie powstaje jeden z największych na Bałtyku terminali masowych. Warta 45 mln euro inwestycja ma się zakończyć we wrześniu. Dzięki niej ładunki takie jak węgiel, kruszywo czy ruda można będzie na wielką skalę już nie tylko eksportować, ale także importować.

Obecnie na dużą skalę węgiel (jak też kruszywo czy rudę) z gdańskiego portu można tylko eksportować. Zajmuje się tym spółka Port Północny, która jest właścicielem terminalu węglowego. Od początku jego powstania jedynym jego zadaniem był załadunek wydobywanego przez polskie kopalnie węgla na statki. W latach 70., kiedy go budowano, nikomu nie przyszło nawet do głowy, że Polska może kiedyś na dużą skalę importować węgiel.

W gdańskim porcie powstaje jeden z największych na Bałtyku terminali masowych. Warta 45 mln euro inwestycja ma się zakończyć we wrześniu. Dzięki niej ładunki takie jak węgiel, kruszywo czy ruda można będzie na wielką skalę już nie tylko eksportować, ale także importować.

Obecnie na dużą skalę węgiel (jak też kruszywo czy rudę) z gdańskiego portu można tylko eksportować. Zajmuje się tym spółka Port Północny, która jest właścicielem terminalu węglowego. Od początku jego powstania jedynym jego zadaniem był załadunek wydobywanego przez polskie kopalnie węgla na statki. W latach 70., kiedy go budowano, nikomu nie przyszło nawet do głowy, że Polska może kiedyś na dużą skalę importować węgiel.

Teraz liczy się import

Tymczasem już od 2008 r. jesteśmy importerem węgla netto, czyli więcej węgla się importuje, niż wysyła za granicę. W 2011 r. polskie kopalnie sprzedały za granicę nieco ponad 6,1 mln ton węgla, z kolei sprowadzonych zostało ponad 15 mln ton tego surowca. Co prawda w tym roku ze względu na wysoki kurs dolara napływ węgla mocno wyhamował - do poziomu około 10 mln ton, to i tak potencjał rynku jest bardzo duży. A porty w Świnoujściu i Gdyni nie mają możliwości, aby obsługiwać tego typu ładunki na taką skalę jak nowy gdański terminal. Aby wykorzystać potencjał, jaki drzemie w przeładunku importowanego do polski węgla, ale też w przyszłości rudy czy kruszywa, Port Północny (jego większościowym udziałowcem jest belgijska grupa Sea-Invest, a mniejszościowym ArcelorMittal Poland SA) w marcu 2012 roku rozpoczął budowę nowego terminalu masowego przystosowanego do importu ładunków. Powstaje on obok terminalu DTC na terenie planowanego przed laty terminalu do przeładunku rudy. Jego dzierżawcą była spółka Rudoport (jego właścicielem jest obecnie Port Północny).

Wielki terminal na wielkie statki

W ramach inwestycji powstają dwa place składowe o łącznej powierzchni blisko 10 ha. Trafiać będą na nie ładunki ze statków, które cumować będą przy Pirsie Rudowym. Wybór Portu Północnego nie był przypadkowy. Jest on atrakcyjny, ponieważ jest jednym z zaledwie kilku miejsc na Bałtyku, do których mogą zawijać statki o zanurzeniu do 15 metrów. To także maksymalne zanurzenie jednostek przepływających przez cieśniny duńskie. Większych jednostek na Bałtyku raczej nie zobaczymy, dlatego jednostki o takim zanurzeniu nazywa się Baltimax. Ich wyładunek będzie się odbywał przy mającym ponad 600 m długości Pirsie Rudowym. Nowy terminal jest dzierżawcą jego północnej części.

- W ramach tej inwestycji wyremontowaliśmy naszą część na długości 300 m. Obecnie montowane są dwa żurawie portowe, które będą służyć do wyładunku. Następny etap rozwoju terminalu zakłada zagospodarowanie dalszych 300 m pirsu - wyjaśnia Adam Łuczak, dyrektor ds. realizacji inwestycji spółki Port Północny,

Montowane żurawie portowe są największymi takim urządzeniami w Polsce i będą mogły wyładować w ciągu godziny do 4 tys. ton węgla. Ten trafiał będzie na specjalne taśmociągi, które przesyłać go będą na ląd (również z wydajnością 4 tys. ton na godz.). Tam będzie on rozładowywany za pomocą specjalnej ładowarko-zwałowarki na place składowe. To specjalne urządzenie, które dzięki wysięgnikowi o długości 50 m będzie w stanie rozprowadzać węgiel po placu w tempie, w jakim przyjeżdża taśmociągami, czyli 4 tys. ton na godzinę. Oba place będą miały w sumie możliwość przyjęcia 1 mln ton węgla w jednym momencie.

- Prace na lądzie wykonane są już w 80 proc. Teraz główne prace czekają nas przy infrastrukturze technologicznej, jak żurawie, ładowarko-zwałowarka, taśmociągi. Wszystkie prace chcemy zakończyć we wrześniu 2013 r. - dodaje Łuczak.

Większość do wagonów

Z placów składowych węgiel tudzież inny ładunek sypki będzie trafiał w większości przypadków do kolejowych wagonów. Obecnie Port Północny posiada jedynie urządzenia do rozładunków wagonów. Aby móc ładować węgiel do kolejowych składów, powstaje właśnie specjalne stanowisko załadunku wagonów. Znajdować się ono będzie tuż obok miejsca wyładunku węgla przy istniejącym terminalu węglowym. Załadowanie 40-wagonowego składu trwać będzie około 1,5 godz. Aby połączyć place składowe obu terminali, konieczna jest także budowa ponad 600 m taśmociągu, który je zintegruje.

- Dzięki temu będzie też można przesyłać węgiel ze statku na place składowe terminalu eksportowego, jak i bezpośrednio na drugi statek - dodaje Łuczak.

To sprawi, że przyszły terminal będzie mógł pełnić również funkcję hubu. Do Gdańska przypływać będą wielkie statki z węglem, a ten następnie będzie załadowywany na mniejsze statki i wysyłany do mniejszych portów w rejonie Morza Bałtyckiego. Przedstawiciele Portu Północnego chcieliby, żeby tego typu ruch w terminalu stanowił 10 proc. przeładunków.

Pierwsze statki we wrześniu

W sumie zdolność przeładunkowa obu terminali wyniesie 12 mln ton - 6 mln ton terminal eksportowy i 6 mln zł terminal importowy. W zeszłym roku w Porcie Północnym na statki załadowano 1 mln ton ładunków.

- Inwestycja realizowana jest w takim momencie, że w zasadzie od chwili otwarcia będzie miał klientów. Chcemy, aby w 2014 r. obroty obu terminali wynosiły około 4-5 mln ton. Oczywiście przewaga będzie ładunków importowanych - wyjaśnia Jacek Klimczak, prezes spółki Port Północny.

Pierwsze statki powinny pojawić się przy Pirsie Rudowym we wrześniu tego roku. Wykonawcą prac budowlanych przy nowym terminalu jest firma Doraco, natomiast wykonawcą robót hydrotechnicznych - firma Intop.

6 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Gratulacje dla Śląska (zwłaszcza dla Marszałka woj. śląskiego)...jak tępym trzeba być , żeby nie pojąć konsekwencji bliskiego uruchomienia tego portu.
    - 18.01.2013 16:29
    • Z
      zwierusinski
      To jest chore,z eksportera węgla stajemy się importerem.Znam przykład gdzie kopalnia importuje tańszy węgiel z Ukrainy i sprzedaje jako własny .Szkoda gadać!
      - 18.01.2013 17:34
      • Apis
        Apis

        Cytat

        Wiekszość do wagonów

        Skoro importujemy węgiel to gdzie on jest potem transportowany? Gdzie położone są huty, elektrownie, zakłady chemiczne i inne używające węgla do produkcji? Czym najlepiej i najtaniej byłoby go przewieźć od razu w ilościach masowych? Jakich argumentów potrzeba jeszcze do reaktywacji szlaków wodnych i przystosowania ich na powrót do przewozu masówki?

        Polska to bogaty kraj... A co! Stać nas na coroczną wymianę nawierzchni głównych dróg kołowych północ - południe i wschód - zachód.
        - 18.01.2013 18:49
        • M
          misjonarz
          Australia wydobywa węgiel w kopalniach odkrywkowych a my na głębokości 800m. Zgadnij Zbyszek który jest tańszy?Naszym zadaniem jest to wszystko przemieścić z A do B i tu nie ma to dla nas większego znaczenia gdzie odbędzie się załądunek, a gdzie wyłądunek.Jestem Ślązakiem i opalam swój dom węglem ale jeżeli dostanę eko groszek o tych samych parametrach co nasz bądź lepszy ,to nie będę się wahał kiedy rachunek będzie niższy. Węgiel oraz energia z niego produkowana ma bezpośredni wpływ koszty produkcji naszych towarów.Ciekawostką, która może wszystkich zainteresować jest to, że niektóre statki którymi transportowany jest węgiel z Australii to parowce które do napędu używają tego samego towaru ,który transportują.Ten sam dżwig "bunkruje"statek przy kei.Osobiście widziałem te statki w akcji!
          - 19.01.2013 12:02
          • koj
            koj
            Wiem, wiem, Paweł ekonomia, lecz wchodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa energetycznego kraju, a to już geopolityka.
            Ciekawe ile palą na godzinę silniki (kotły) miału węglowego te statki.
            Pozdrawiam
            Zbyszek
            - 21.01.2013 16:39
            • S
              Seehund
              Już w 2010 roku czytałem niemiecki artykuł pod tytułem "Nowoczesne Centrum Logistyczne w Zatoce Gdańskiej". W pamięci zapadły mi szczególnie dwie rzeczy. Pierwsze to stwierdzenie, że to o czym Niemcy dyskutują od 20 lat, w Polsce się już realizuje. Drugie, to stwierdzenie Redaktora Naczelnego pisma, że " Polnischen Wirtschaft" jest już przeszłością. Reszta to był zachwyt popierany danymi, opisującymi teraźniejszość i przyszłość portu.
              Jeśli takie centrum przeładunkowe, nie jest kołem napędowym dla żeglugi śródlądowej, to co ma nim być? Wszystkim nie mającym dziś urodzin, życzę takiego widoku na Wiśle i Odrzehttp://photos2.marinetraffic.com/ais/...;size=full
              - 24.01.2013 20:36
              Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
              Proszę Zaloguj by zagłosować.
              Niesamowite! (0)0 %
              Bardzo dobre (0)0 %
              Dobre (0)0 %
              Średnie (0)0 %
              Słabe (0)0 %
              Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
              Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies