
Przy wychodzeniu w górę ze śluzy Obernau na Menie w dniu 13.01.2013 o godz. 20.00 68-letni kapitan holenderskiego frachtowca "Amandus" nie opuścił sterówki pod kładką dla pieszych przebiegającą na górna głowicą śluzy.
Statek załadowany był nadgabarytami (dwa silosy ze stali nierdzewnej) i przez to szedł dość mało zanurzony lecz z wysoko podniesioną hydraulicznie sterówką aby zapewnić widoczność ponad ładunkiem. Zahaczyła więc górną krawędzia o konstrukcję mostu i uległa załkowitemu zniszczeniu upadając przy tym na dach rufowych pomieszczeń mieszkalnych. Na szczęście Holendrowi nic się nie stało. Szkody oceniono na 100.000 Euro
Przy wychodzeniu w górę ze śluzy Obernau na Menie w dniu 13.01.2013 o godz. 20.00 68-letni kapitan holenderskiego frachtowca "Amandus" nie opuścił sterówki pod kładką dla pieszych przebiegającą na górna głowicą śluzy.
Statek załadowany był nadgabarytami (dwa silosy ze stali nierdzewnej) i przez to szedł dość mało zanurzony lecz z za wysoko podniesioną hydraulicznie sterówką aby zapewnić widoczność ponad ładunkiem. Niestety, jak ustaliła Policja Wodna z Aschaffenburga - pod kładką dla pieszych podniesiona była ona za wysoko. Zahaczyła więc górną krawędzią o konstrukcję mostu i uległa całkowitemu zniszczeniu upadając przy tym na dach rufowych pomieszczeń mieszkalnych. Na szczęście Holendrowi nic się nie stało. Szkody oceniono na 100.000 Euro
Blisko stumetrowy statek o nośności 2000 ton został zatrzymany. Przeprowadzona kontrola kładki nie wykazała uszkodzeń. Naprawą szkód na statku zajęła się holenderska firma, która przybyła do Obernau i zainstalowała zastępczą sterówkę. W czwartek statek będzie mógł kontynuować rejs.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies