W murach Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle gościła komisja Infrastruktury Sejmu RP.
- Rok temu podjęliśmy starania w Ministerstwie Transportu o to, by zmienione zostało rozporządzenie o kwalifikacjach zawodowych - informuje Rafał Woźniak, dyrektor nakielskiej "Żeglugi". Przedstawiciele szkoły i powiatu nakielskiego gościli też w ubr. na spotkaniu Komisji Infrastruktury Sejmu RP. Zgłaszali swoje uwagi. Właśnie wtedy do planu pracy komisji wpisano, że w kwietniu tego roku odbędzie się wyjazdowe posiedzenie w Nakle, by wszystko na miejscu zobaczyć i przedyskutować.
W murach Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle gościła komisja Infrastruktury Sejmu RP.
- Rok temu podjęliśmy starania w Ministerstwie Transportu o to, by zmienione zostało rozporządzenie o kwalifikacjach zawodowych - informuje Rafał Woźniak, dyrektor nakielskiej "Żeglugi". Przedstawiciele szkoły i powiatu nakielskiego gościli też w ubr. na spotkaniu Komisji Infrastruktury Sejmu RP. Zgłaszali swoje uwagi. Właśnie wtedy do planu pracy komisji wpisano, że w kwietniu tego roku odbędzie się wyjazdowe posiedzenie w Nakle, by wszystko na miejscu zobaczyć i przedyskutować.
Pierwsze rezultaty rozmów już jednak są odczuwalne. Na kształcenie młodzieży w zawodzie marynarza szkoła otrzymała w tym roku nieco wyższą subwencję oświatową. W Warszawie uznano argumenty, że szkolenie fachowca w tej dziedzinie kosztuje więcej.
Spraw do rozwiązania jest jednak wciąż sporo, m.in. kwestia stopnia, z którym uczniowie opuszczają szkołę. Mają tytuł młodszego marynarza. By zostać w zawodzie muszą jeszcze wypływać swoje i zdać dodatkowe egzaminy Wynika to z niespójności przepisów oświatowych i zawodowych.
O problemach tych obie szkoły kształcące dla potrzeb żeglugi śródlądowej - w Nakle i Kędzierzynie Koźlu - rozmawiać mają - jak podkreśla dyrektor Woźniak - "jednym głosem". Zaproszenie do udziału, oprócz dyrektora Rafała Woźniaka, otrzymali obaj nakielscy starostowie. Dyskusja dotyczyć będzie sytuacji szkolnictwa zawodowego kształcącego dla potrzeb żeglugi śródlądowej. O wprowadzenie do niej poproszono dyrektora Woźniaka. Wypowie się także dr Jacek Trojanowski z Akademii Morskiej w Szczecinie.
Po obradach i krótkim odpoczynku zaplanowano uroczystość na przystani wodnej, gdzie ma się odbyć uroczyste otwarcie sezonu nawigacyjnego na Noteci. Galę rozpocznie meldunek i przemówienie dyrektora szkoły. Głos zabierze także starosta Andrzej Kinderman i zaproszeni goście.
Przy okazji gali kilku najlepszym uczniom wręczone zostaną z honorami zaświadczenia młodszego marynarza. Zaplanowano także krótki występ w wykonaniu szkolnej orkiestry dętej. Na pokładzie statku "Władysław Łokietek" goście z Warszawy i inni uczestnicy gali wyruszą w rejs po rzece. Jak zapowiada dyrekcja szkoły - dla uczniów będzie to okazja do zademonstrowania swoich praktycznych umiejętności. Bo to młodzież będzie załogą statku.
Jest nadzieja także, że goście docenią to, że w sprawie rozwoju żeglugi na Noteci i budowy mariny zarówno szkoła, powiat, jak i gmina Nakło podejmują wspólne działania.Ta jedność to kolejny argument - że warto Nakłu pomóc
Podczas obrad sejmowej komisji, które toczyły się wczoraj w świetlicy Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle, mówiono wiele m.in. o problemach nurtujących placówki, które szkolą kadrę dla żeglugi śródlądowej. W Polsce są dwie takie szkoły: w Nakle i Kędzierzynie- Koźlu. Brak spójności między przepisami powoduje m.in., że - wbrew opinii nauczycieli i armatorów - młodzież kończy szkołę z uprawnieniami młodszego marynarza. By zostać w zawodzie musi zdawać dodatkowe egzaminy zawodowe. - To niepotrzebne utrudnienie - uważa się w środowisku. Takich kontrowersyjnych spraw, które warte są dyskusji, jest więcej.
Po debacie i krótkim odpoczynku goszczący w Nakle wiceminister transportu Bogusław Kowalski i przedstawiciele sejmowej komisji infrastruktury uczestniczyli na przystani wodnej w otwarciu nowego sezonu nawigacyjnego. Młodzieży życzono stopy wody pod kilem - co z powodu zapowiedzi upalnego lata może być problemem. Politycy wskazywali przy tym, że przyszłość dla żeglugi śródlądowej wydaje się optymistyczna. Nie zabrakło chwil uroczystych dla młodzieży. Najlepsi uczniowie z rąk wiceministra Kowalskiego otrzymali wczoraj zaświadczenia młodszego marynarza.
Noteć - jak podkreślano wczoraj - ma szansę stać się dla gminy Nakło i całego powiatu nakielskiego oknem ku Europie. Mówił o tym m.in. dyrektor szkoły Rafał Woźniak przypominając ubiegłoroczny rejs do Berlina. W tym roku - na przełomie sierpnia i września - "Łokietek" trasę tę pokona ponownie. Popłynie też do Wrocławia na zlot statków szkolnych. Plany żeglugowe na tym się nie kończą, są bogate. Korzystając z okazji dyrektor Woźniak dziękował za podniesienie subwencji, którą powiat otrzymuje na uczniów Technikum Żeglugi Śródlądowej. Dodatkowe 450 tys. zł pozwoli m.in. na remont "Łokietka" i uatrakcyjnienie oferty dydaktycznej szkoły.
Rafał Woźniak wspomniał też o planach budowy mariny i przeniesieniu szkolnej przystani na prawy brzeg Noteci. Ważne - podkreślali to także wczoraj starosta Andrzej Kinderman i burmistrz Nakła Zenon Grzegorek - że przedsięwzięcie to ma być realizowane wspólnymi siłami przez szkołę, gminę i powiat. Bo rozwój turystyki śródlądowej i drogi wodnej E 70 to przyszłość wielu miast położonych nad rzeką, także Nakła. - Oby po Noteci pływały nie tylko szkolne jednostki, ale i należące do mieszkańców powiatu, a także statki z innych krajów europejskich - życzono sobie wczoraj na przystani.
Gazeta Pomorska
Żadne komentarze nie zostały dodane.