Marynarze wyłowili z Odry psa

05.01.2013
Marynarze wyłowili z Odry psa
W czwartek, 8 km na północ od promowej przeprawy Milsko - Przewóz, płynący Odrą marynarze wyłowili z rzeki tonącego psa. Marynarz początkowo myślał, że to lis - zwierzę ma bowiem rudą sierść. Szybko jednak okazało się, że to pies. Wyciągnął go, używając bosaka. Pies (suczka) od razu został otoczony opieką. Dostał statkowe imię Śrubka i powoli dochodzi do siebie.

Suczka płynie z marynarzami w stronę Szczecina. Załoga zestawu pchanego za pośrednictwem Gazety Lubuskiej oraz internetu szuka jej właściciela. Jeśli się znajdzie, proszony jest o kontakt pod numerem 693 434 634

W czwartek, 8 km na północ od promowej przeprawy Milsko - Przewóz, płynący Odrą marynarze wyłowili z rzeki tonącego psa. Zaopiekowali się nim, ale za naszym pośrednictwem szukają jego właściciela. O wydarzeniu poinformowała nas gorzowianka Magdalena Sierocka, która wraz z kapitanem pchacza Domtrans 1 Czesławem Szarkiem płynie Odrą w kierunku Szczecina.

- W czwartek tuż po 9.00 załoganci przystąpili do wyciągania kotwicy. Gdy jeden z nich wychylił się, by zobaczyć, że operacja idzie sprawnie i łańcuch równo wchodzi do kluzy, z zaskoczeniem odkrył, że koło łańcucha płynie jakieś zwierzę. Utrzymywało się ono na powierzchni wody resztkami sił - opowiada nam M. Sierocka.

Marynarz początkowo myślał, że to lis - zwierzę ma bowiem rudą sierść. Szybko jednak okazało się, że to pies. Wyciągnął go, używając bosaka. Pies (suczka) od razu został otoczony opieką. Dostał statkowe imię Śrubka i powoli dochodzi do siebie.

- Trudno powiedzieć, czy ktoś się jej pozbył, wrzucając do wody, czy może uciekła podczas hucznej sylwestrowej nocy i zagubiła drogę do domu. Może być też tak, że była z jakimś wędkarzem na rybach i przez chwilę nieuwagi straciła kontakt z lądem. Jest to piesek zadbany, raczej domowy. Ma 50 cm długości i 22 cm wysokości - mówi Sierocka.

Suczka płynie z marynarzami w stronę Szczecina, a potem ruszy w drogę powrotną w górę rzeki. Załoga zestawu pchanego kpt. Szarka, czyli dwóch pchaczy oraz barki za pośrednictwem Gazety Lubuskiej, internetu (także naszego portalu i naszej strony na Facebooku) szuka jej właściciela. Jeśli się znajdzie, proszony jest o kontakt pod numerem 693 434 634.
źródło: gazetalubuska.pl
foto. Magda Sierocka
Apis 05.01.2013 3,261

12 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Paradoksalnie można stwierdzić - jak to dobrze, że na Odrze jednak pływają statki i to o tej porze roku. Brawo dla załóg Czesława Szarka za uratowanie suczki, brawo za szybkie podjęcie medialnej akcji przez Magdę. Być może otrze to łzę jakiemuś dziecku stęsknionemu za swoją pupilką a zdarzenie będzie dobrą wróżba dla Odry i żeglugi na rok 2013.
    - 05.01.2013 12:38
    • O
      Odra
      Brawo dla załogi!...obserwując psa na zdjęciach widzę, że ...dobrzy ludzie tworzą wobec przerażonego stworzenia klimat bezpieczeństwa na zestawie...po tym co ta suczka przeżyła...Smile)) dziękujemy Wam za ludzki odruch pomocy, oby historia znalazła pozytywne zakończenie dla tego pełnego zaufania zwierzątka. Szczęśliwego Nowego 2013 Roku dla całej załogi!
      - 05.01.2013 22:31
      • Z
        Ziomal
        Przepiękna !!!!! Może to zabrzmi jak anons matrymonialny ale odrzański pies wabiący się " Mały" chciałby poznać nieznajomą na 378 km O.D.W w drodze powrotnej. Dziękuję Odrzańskim marynarzom -szacunek P. Czesławie załogo pozdrawiam !!!!!!!
        - 06.01.2013 00:17
        • B
          baca_young
          Z tej dolnej fotki wynika,że "Śrubka" przejęła pchacza "przez zasiedzenie" Smile)....przekręt jeden
          - 06.01.2013 02:55
          • wojpa
            wojpa
            dobra wiadomosc ,
            jest ciekaw czy jakies kobity ladne mozna zlowic tam hehehe
            - 06.01.2013 19:54
            • A
              anton681
              Akcja godna pochwały, i już taka wiadomość powinna pojawić się jako reklama naszego zawodu, który nie każdemu kojarzy się z ludzmi o takich sercach
              - 06.01.2013 20:57
              • Apis
                Apis
                Załogi Cześka dobrze się przysłużyły do poprawy wizerunku. Jako "zawód" zebraliśmy na Facebook'u wiele pochwał od różnych ludzi za "Akcję Śrubka".
                - 06.01.2013 22:05
                • A
                  Andrzej Patro
                  Także marynarze ze statku Baltica, uratowali kiedyś psa, który dryfował na krze w rejonie Zatoki Gdańskiej. Wszystkie media komentowały to wydarzenie. Dla przypomnienia tego faktu podaję link http://www.zaleww.../node/2009 Dopełnieniem tej historii jest niewątpliwie spektakl wystawiany w Teatrze Miniatura w Gdańsku http://www.tvn24....93934.html Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku Andrzej P.
                  - 06.01.2013 23:25
                  • M
                    Magda Sierocka
                    Śrubka wkręciła się - nomen omen - w życie na statku błyskawicznie. Śmiga sobie po wszystkich pokładach, podejmuje nawet śmiałe próby wchodzenia po wąsach pchacza. Bez strachu pomyka mocnicą wysokiej barki. Lubi się wściubiać, domaga się pieszczot, bez protestu zaakceptowała też socjal i nie skarży się na mikre rozmiary trawnika na rufie, utworzonego z nasypanej na kawałku szmaty uradzkiej ziemi i kępach trawy. Niestety, specyficzny statkowy zapach zabija nasze indywidualne wonie i Śrubka potrafi solidnie obszczekać w ciemnościach nocy tych, których już wcześniej bardzo polubiła Smile Co ważne - po artykule w GL zgłosiła się rodzina, której zaginął bardzo podobny piesek. Mimo że już wiadomo, iż to nie ten, jeśli nie odnajdzie się właściciel, Śrubka trafi do wspomnianej rodziny. Z rozmów wynika, że to ludzie, którzy mają bardzo dużo serca do zwierząt i naszej rudzielce będzie tam dobrze. A co do randki z Małym z km 378 - jesteśmy za! Smile
                    - 07.01.2013 19:14
                    • B
                      Bryza
                      Śrubko miałaś wielkie szczęście i "kobiecą" intuicję wkręcając się pod dowództwo kapitana.W ten sposób została uratowana kotka Żaba z powodziowej kipieli. Również kot Bosman swoją postawą zawojował statek i stał się załogantem.Ostatnia mieszkanka miejsca postoju statków na Osobowicach kotka Bryza tuż przed ich sprzedażą zaokrętowała się u kapitana.Wyczuła że statek kapitana pewniejszy jest niż port. SZCZĘŚCIARZE.
                      - 07.01.2013 21:11
                      • B
                        Bryza
                        Radość z odnalezienia zaginionego zwierzaka - przyjaciela jest wielka.Zapewne to uczucie jest nam znane.Duże podziękowanie dla Magdy.Podjęła próby odnalezienia właściciela i szczęśliwie znalazła nowy dom dla Śrubki.Przyszłym właścicielom Śrubki życzę samych radości z jej posiadania.
                        - 08.01.2013 00:24
                        • Apis
                          Apis
                          Po dziesięciu dniach pobytu na pokładzie Śrubka znalazła nowy dom i zmustrowała. Jak napisała Magda:

                          Cytat

                          Dostała mnóstwo miejsca w sercach nowych "rodziców", dostała domowe ciepło, pełną miskę, ogród do biegania, las do spacerów i co ważne - komisyjnie (w naszej obecności) obiecano jej wyprawy nad Odrę, od której dzieli ją teraz 5 km.

                          Załodze zrobiło się tak jakoś... pusto na pokładzie i w sercach, ale cieszą się, że historia Śrubki - pieska z 458 km Odry skończyła się happy endem.
                          - 14.01.2013 10:46
                          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                          Proszę Zaloguj by zagłosować.
                          Niesamowite! (0)0 %
                          Bardzo dobre (0)0 %
                          Dobre (0)0 %
                          Średnie (0)0 %
                          Słabe (0)0 %
                          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies