
W czwartek, 8 km na północ od promowej przeprawy Milsko - Przewóz, płynący Odrą marynarze wyłowili z rzeki tonącego psa. Marynarz początkowo myślał, że to lis - zwierzę ma bowiem rudą sierść. Szybko jednak okazało się, że to pies. Wyciągnął go, używając bosaka. Pies (suczka) od razu został otoczony opieką. Dostał statkowe imię Śrubka i powoli dochodzi do siebie.
Suczka płynie z marynarzami w stronę Szczecina. Załoga zestawu pchanego za pośrednictwem Gazety Lubuskiej oraz internetu szuka jej właściciela. Jeśli się znajdzie, proszony jest o kontakt pod numerem 693 434 634
W czwartek, 8 km na północ od promowej przeprawy Milsko - Przewóz, płynący Odrą marynarze wyłowili z rzeki tonącego psa. Zaopiekowali się nim, ale za naszym pośrednictwem szukają jego właściciela. O wydarzeniu poinformowała nas gorzowianka Magdalena Sierocka, która wraz z kapitanem pchacza Domtrans 1 Czesławem Szarkiem płynie Odrą w kierunku Szczecina.
- W czwartek tuż po 9.00 załoganci przystąpili do wyciągania kotwicy. Gdy jeden z nich wychylił się, by zobaczyć, że operacja idzie sprawnie i łańcuch równo wchodzi do kluzy, z zaskoczeniem odkrył, że koło łańcucha płynie jakieś zwierzę. Utrzymywało się ono na powierzchni wody resztkami sił - opowiada nam M. Sierocka.
Marynarz początkowo myślał, że to lis - zwierzę ma bowiem rudą sierść. Szybko jednak okazało się, że to pies. Wyciągnął go, używając bosaka. Pies (suczka) od razu został otoczony opieką. Dostał statkowe imię Śrubka i powoli dochodzi do siebie.
- Trudno powiedzieć, czy ktoś się jej pozbył, wrzucając do wody, czy może uciekła podczas hucznej sylwestrowej nocy i zagubiła drogę do domu. Może być też tak, że była z jakimś wędkarzem na rybach i przez chwilę nieuwagi straciła kontakt z lądem. Jest to piesek zadbany, raczej domowy. Ma 50 cm długości i 22 cm wysokości - mówi Sierocka.

Suczka płynie z marynarzami w stronę Szczecina, a potem ruszy w drogę powrotną w górę rzeki. Załoga zestawu pchanego kpt. Szarka, czyli dwóch pchaczy oraz barki za pośrednictwem Gazety Lubuskiej, internetu (także naszego portalu i naszej strony na Facebooku) szuka jej właściciela. Jeśli się znajdzie, proszony jest o kontakt pod numerem 693 434 634.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies