
W noc noworoczną, krótko przed godz. 1.00 doszło do kolizji dwóch statków na wysokości Düsseldorf-Flehe. 37-letni kapitan tankowca z obawy przed fajerwerkami chciał zmienić miejsce kotwiczenia przy lewym brzegu Renu i skierować się na przeciwległą - jego zdaniem bezpieczniejszą - stronę rzeki.
Prawdopodobnie nie włączył wymaganego przepisami światła migającego informującego o mijaniu się z idącymi w dół rzeki prawymi burtami i podczas manewru zderzył się z idącym w dół 86-metrowym tankowcem. Na obydwu statkach są szkody. Nikt z załóg obydwu statków nie odniósł obrażeń.
W noc noworoczną, krótko przed godz. 1.00 doszło do kolizji dwóch statków na wysokości Düsseldorf-Flehe. 37-letni kapitan tankowca z obawy przed fajerwerkami chciał zmienić miejsce kotwiczenia przy lewym brzegu Renu i skierować się na przeciwległą - jego zdaniem bezpieczniejszą - stronę rzeki. Prawdopodobnie nie włączył wymaganego przepisami światła migającego informującego o mijaniu się z idącymi w dół rzeki prawymi burtami i podczas manewru zderzył się z idącym w dół 86-metrowym tankowcem, na którym uległ uszkodzeniu falochron przy polerach. Na jego własnym statku doszło w wyniku uderzenia do rozdarcia poszycia burty powyżej linii wodnej. Nikt z załóg obydwu statków nie odniósł obrażeń. Obydwa były też niezaładowane.
Policja wodna zatrzymała w Neuss 110-metrowy tankowiec - sprawcę kolizji - do czasu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Ustalono na miejscu wypadku, że 37-letni kapitan był pod wpływem alkoholu i aby ustalić pod jak dużym - odesłano go na badanie krwi.
Miejsce wypadku - Foto: Uwe Schaffmeister
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies