Tradycyjnie tak jak co roku, od niepamiętnych czasów w połowie grudnia zima zaskakuje nie tylko drogowców ale i żeglugowców. Nie żeglugowców tych od steru tylko ,,żeglugowców” od strategii i spedycji. Jak sięgam pamięcią mało kiedy sztuka planowania przewozów zgrała się z porą roku, jaką jest zima. Tak i w tym roku, pomimo prognoz nadejścia fali mrozów, pomimo ostrzeżeń RZGW - kilka zestawów pchanych o mały włos nie zostałoby skazanych na zimowanie na szlaku.
Niespodziewanie wrocławski RZGW wyciągnął pomocną dłoń i wyraził zgodę na asystę lodołamacza "Borsuk" - dzięki czemu zestawy pchane mogły bezpiecznie dotrzeć do portu wyładunkowego Elektrociepłowni Wrocław. 
Tradycyjnie tak jak co roku, od niepamiętnych czasów w połowie grudnia zima zaskakuje nie tylko drogowców ale i żeglugowców. Nie żeglugowców tych od steru tylko ,,żeglugowców” od strategii i spedycji. Jak sięgam pamięcią mało kiedy sztuka planowania przewozów zgrała się z porą roku, jaką jest zima. Tak i w tym roku, pomimo prognoz nadejścia fali mrozów, pomimo ostrzeżeń RZGW - kilka zestawów pchanych o mały włos nie zostałoby skazanych na zimowanie na szlaku.
Niespodziewanie wrocławski RZGW wyciągnął pomocną dłoń i wyraził zgodę na asystę lodołamacza "Borsuk" - dzięki czemu zestawy pchane mogły bezpiecznie dotrzeć do portu wyładunkowego Elektrociepłowni Wrocław.
Gdyby nie jego sprawna akcja w udrożnieniu szlaku żeglownego od Brzegu do Wrocławia to szansa na spokojne spędzenie świąt była by znikoma.
Na pewno załogom zestawów pchanych ostatni w tym roku, tygodniowy bez mała rejs z Gliwic do Wrocławia na długo pozostanie w pamięci.
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies