11 grudnia 2012 ok. 14.00 na Elbe-Seitenkanal koło Vorhop doszło do kolizji 200-metrowego zestawu pchanego załadowanego kontenerami z tankowcem "Dettmer Tank - 87". Wypadek wydarzył się w km 30 kanału. Statki zderzyły się czołowo, pierwsza barka zestawu pchanego wsunęła się na dziób tankowca i zaklinowała się na nim. Szkody są znaczne i szacowane w dziesiątkach tysięcy Euro. Na szczęście żaden ze statków nie ma przecieku (tankowiec miał w zbiornikach 1200 ton diesla) i eksperci doszli do wniosku, że obydwa statki mogą o własnych siłach uwolnić się z klinczu.
Szlak jest zamknięty, ale kpt. Jackowi Bozymowi na BM-500 "Pati" udało się jeszcze przepłynąć. Tuż przed nim przeszedł ten odcinek MS "Werra" kpt. Węgrzyna. Według policji przyczyna wypadku nie jest jeszcze wyjaśniona - trwają ekspertyzy. 11 grudnia 2012 ok. 14.00 na Elbe-Seitenkanal koło Vorhop doszło do kolizji 200-metrowego zestawu pchanego załadowanego kontenerami z tankowcem "Dettmer Tank - 87". Wypadek wydarzył się w km 30 kanału. Statki zderzyły się czołowo, pierwsza barka zestawu pchanego wsunęła się na dziób tankowca i zaklinowała się na nim. Szkody są znaczne i szacowane w dziesiątkach tysięcy Euro. Na szczęście żaden ze statków nie ma przecieku (tankowiec miał w zbiornikach 1200 ton diesla) i eksperci doszli do wniosku, że obydwa statki mogą o własnych siłach uwolnić się z klinczu.
Szlak jest zamknięty, ale kpt. Jackowi Bozymowi na BM-500 "Pati" udało się jeszcze przepłynąć. Tuż przed nim przeszedł ten odcinek MS "Werra" kpt. Węgrzyna. Według policji przyczyna wypadku nie jest jeszcze wyjaśniona - trwają ekspertyzy. Prace przy usuwaniu skutków trwały do późnego wieczora. Kanał częściowo udrożniono dla ruchu statków.

Jak poinformowali nas kpt. Węgrzyn i kpt. Bożym - zestaw pchany prowadził ten sam pchacz, na którym niedawno doszło do tragedii w Braunschweigu (wypadł za burtę a następnie zmarł członek załogi) jednak tym razem pod innym kapitanem. Okazało się, że doświadczony kpt. Marek S.(absolwent naszego TŻŚ) oddał stery mniej doświadczonemu drugiemu kapitanowi. Tam gdzie doszło do wypadku są dwa mosty. Musiał opuścić sterówkę pod mostami, stracił orientację i doprowadził do czołowego zderzenia. Policja zarzuca mu, że nie było wymaganego obserwatora na dziobie oraz wymaganej przepisami kamery.
Finał będzie na pewno na wokandzie sądowej, bo tankowiec na dłuższy czas wyłączony będzie z eksploatacji. Miesięczny obrót na tankowcach wynosi średnio 60 tys. Euro.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies