W środę 28.11.2012 o godz 15.00 idący z Minden w dół Wezery niemiecki frachtowiec "Neptun" z polską załogą na wysokości Marklohe z powodu mgły wszedł dziobem na mieliznę przy lewym brzegu rzeki. Statek obróciło o 180 stopni i utknął wzdłuż brzegu - na szczęście nie tarasując szlaku żeglownego na tyle aby nie mogły obok przepływać inne obiekty.
Próby samodzielnego zejścia z mielizny załadowanego tysiącem ton żwiru statku nie powiodły się. Dopiero użycie następnego dnia rano dźwigu pływającym "Stolzenau" i pchacza "Büfel" z Wasser- und Schifffahrtsamt Nienburg dało efekt. 
W środę 28.11.2012 o godz 15.00 idący z Minden w dół Wezery niemiecki frachtowiec "Neptun" z polską załogą na wysokości Marklohe z powodu mgły wszedł dziobem na mieliznę przy lewym brzegu rzeki. Statek obróciło o 180 stopni i utknął wzdłuż brzegu - na szczęście nie tarasując szlaku żeglownego na tyle aby nie mogły obok przepływać inne obiekty.
Próby samodzielnego zejścia z mielizny załadowanego tysiącem ton żwiru statku nie powiodły się. Dopiero użycie następnego dnia rano dźwigu pływającym "Stolzenau" i pchacza "Büfel" z Wasser- und Schifffahrtsamt Nienburg dało efekt.
Policja wodna stwierdziła, że statek nie może kontynuować rejsu do miejsca wyładunku w Oldenburgu ze względu na przestarzałe wyposażenie (radar stracił świadectwo ważności w 2009 r.) oraz faktu, że z kapitanem nie można się porozumiewać po niemiecku. Na Polaka nałożono karę w wysokości 1000 euro. Tyle samo wynoszą koszty ściągania z mielizny. Statek ze względu na zatrzymanie Schiffsatestu dostał jednorazowe pozwolenie na dopłynięcie do Nienburga, gdzie zacumował poniżej mostu drogowego.
Jak poinformował mnie kpt. Józef Węgrzyn konsekwencją tego wypadku jest wydany przez Centralę Nautyczną w Minden nakaz kontroli przez Policję Wodną wszystkich statków, na których kapitanami są obcokrajowcy (czytaj: Polacy) pod względem umiejętności komunikowania się w języku niemieckim. W razie stwierdzenia niedostatecznej znajomości języka - statki będą zatrzymywane do czasu obecności na nich odpowiednio wykwalifikowanej załogi.
Szczegółowej kontroli poddawane będzie także wyposażenie nawigacyjne. Mimo dotychczasowego braku obowiązku posiadania radaru przy wpływaniu na wody morskie (strefa 2) urzędnik WSP poinformował, że dla strefy 2 taki obowiązek wchodzi natychmiast w życie. O zmianach i kontrolach kpt. Węgrzyn powiadomił już Związek Polskich Armatorów Śródlądowych.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies