Rząd RFN przeznaczy dalszych 140 mln Euro na drogi wodne

18.11.2012
Komisja Budżetowa Bundestagu przyznała 8.11.2012 dalszych 750 mln Euro na rozwój transportu w roku 2013. Potrzeby te zgłosiło Ministerstwo Transportu podczas uchwalania budżetu federalnego na rok 2013. Z tej kwoty na drogi przeznaczonych zostanie 570 mln, na kolej 40 mln a drogi wodne otrzymają 140 mln. Minister transportu Niemiec Peter Ramsauer określa te środki jako mocny impuls w kierunku konkurencyjności niemieckiej gospodarki.

- Ministrowi transportu brakuje w budżecie około 500 milionów euro rocznie na drogi wodne. Mamy nadzieję, że z tych dodatkowych pieniędzy będzie można także podjąć budowę nowej śluzy Scharnebeck. Byłoby to ważny sygnał dla Hamburga, że w przyszłości dzięki żegludze śródlądowej więcej towarów dotrze z tego portu w głąb lądu - twierdzi Hötte.

Komisja Budżetowa Bundestagu przyznała 8.11.2012 dalszych 750 mln Euro na rozwój transportu w roku 2013. Potrzeby te zgłosiło Ministerstwo Transportu podczas uchwalania budżetu federalnego na rok 2013. Z tej kwoty na drogi przeznaczonych zostanie 570 mln, na kolej 40 mln a drogi wodne otrzymają 140 mln.

Minister transportu Niemiec Peter Ramsauer określa te środki jako mocny impuls w kierunku konkurencyjności niemieckiej gospodarki.

- Dzieki tym funduszom możemy dokonać w całej republice znaczących inwestycji odtworzeniowych: dotyczy to mostów, śluz i jazów. W rezultacie możemy zwiększyć atrakcyjność transportu śródlądowego. Tylko Bundestag musi jeszcze zatwierdzić projekt budżetu.

Federalny Związek Żeglugi Śródlądowej (Bundesverband der Deutschen Binnenschiffahrt - BDCool najwyższy priorytet nadaje budowie nowej śluzy Trier na Mozeli (która miała być oddana do użytku w 2011 - przyp. tłum.) na co Ramsauer uruchomił środki już w sierpniu. Federalne Ministerstwo Transportu przedstawi w najbliższych dniach wykaz jakiego rodzaju projekty będą również finansowane.

Prezydent BDB Georg Hötte podkreślił potrzebę przeznaczenia dodatkowych środków dla ochrony i rozwoju rzek i kanałów.

- Ministrowi transportu brakuje w budżecie około 500 milionów euro rocznie na drogi wodne. Mamy nadzieję, że z tych dodatkowych pieniędzy będzie można także podjąć budowę nowej śluzy Scharnebeck. Byłoby to ważny sygnał dla Hamburga, że w przyszłości dzięki żegludze śródlądowej więcej towarów dotrze z tego portu wgłąb lądu - twierdzi Hötte.
tłum. Andrzej Podgórski
źródło: bonapart.de
foto: Wikipedia, wsv.de
Apis 18.11.2012 3,407

10 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Wojciech Rytter
    Wojciech Rytter
    Nigdy nie pogodzę z tym, że nasz kolejny płytki rząd nie inwestuje w drogi wodne, bo po co. Lepiej walić kasę w kiepskie drogi i popierać ekologów niż zadbać o nasze dobro narodowe, jakim są nasze rzeki. A nasi sąsiedzi i wszyscy na Świecie uważają inaczej. Ale cóż - na głupotę nie ma lekarstwa. Cieszmy się, że jeszcze trochę wody sączy się w naszych rzekach.
    - 19.11.2012 07:20
    • M
      multinet2000
      Panie Wojciechu! Z całym szacunkiem, może się Pan z tym nie zgadzać. Lecz trzeba przyjąć do wiadomości. Pieniędzy na żeglugę śródlądową nie ma i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie. I nie jest to błędna polityka tego rządu, lecz wszystkich poprzednich. I nie ma co zaklinać rzeczywistości. Jeśli są priorytety, to żegluga w nich jest widać na samym końcu. Realizuje się zupełnie odmienną politykę od tu prezentowanej postawy roszczeniowej w środowisku wodniaków na forum.
      To tak jak by się kowale oflagowali w proteście, że mają co podkuwać. Bo nie ma koni. Ano nie ma. Są ciągniki. I za żadne skarby nie da się rolnika przekonać do hodowli i pracy koniem. Choć miłośnikom tych pięknych zwierząt marzył by się widok pędzącego tabunu..Pozostały stadniny!
      I prawdziwych cyganów już nie ma..... Czy szkoda. Pewnie, że szkoda!
      - 19.11.2012 11:44
      • Apis
        Apis
        Uznawanie żeglugi za przeżytek (vide: konie i kowale) jest w Polsce typowe, ale takie... zaściankowe - żeby nie powiedzieć ignoranckie. Europa uważa inaczej.
        - 19.11.2012 12:02
        • M
          multinet2000
          Bez urazy Andrzeju! Przykład był tylko paralelą. Więcej realizmu! Rzeki nasze są postrzegane głównie jako zagrożenie powodziowe i ew. atrakcja turystyczna. Lokalnie transportowa. Dawna rola utylitarna będzie ograniczana
          I nie staraj się obrażać innych inwektywami, bo to zupełnie nie przystoi kapitanowi statku. Tylko dlatego, że inni uważają inaczej. To nie koszary!
          - 19.11.2012 12:56
          • K
            kaczor_g
            To ja zadam głupie pytanie do multinet2000
            np. w jakich "paczkach" przyjeżdżają do Europy towary ze wschodu?
            Do jakich portów docierają te "paczki" ?
            Odpowiadam: Hamburg, Gdańsk, Rotterdam itp
            Ile takich paczek odjeżdża dalej z Hamburga/Rotterdamu koleją, ile TIRami, a ile odpływa żeglugą śródlądową?
            Ile takich "paczek" niepłynie z Gdańska, Szczecina, Wrocławia, bo "się nie da lub nie opłaca"?
            Zadam ostatnie pytanie jaki jest tranzyt tych paczek z zachodu na wschód? W tonach i jaki należałoby z tego wyciągnąć wniosek, który wyciągnęli już nawet Białorusini? - którzy chcą zarobić na swoich wschodnich sąsiadach.
            Zostawmy towary masowe - choć ostatnio i do Gdańska i Świnoujścia przypłynął węgiel chyba z Australli (albo RPA).
            - 19.11.2012 13:22
            • M
              multinet2000
              Potwierdza się, że 86% ludzi w Polsce nie czyta ze zrozumieniem. To przykre! Ale trzeba to przyjąć do wiadomości. Zwracałem uwagę na fakty. A tu otrzymuję w odpowiedzi zapytanie na które udzielona jest od razu odpowiedź powołując się na źródło. Więc dyskusja staje się bezprzedmiotowa. Może jednak sobie poczytam, wpadając tu czasami. Nie wywołując u załogantów alergii.
              - 19.11.2012 13:46
              • Apis
                Apis

                Cytat

                I nie staraj się obrażać innych inwektywami, bo to zupełnie nie przystoi kapitanowi statku.

                Rysiu drogi, wyluzuj deczko. Strasznie się zrobiłeś drażliwy i wszystko odnosisz do siebie ... Nie pisałem tego ad personam, lecz w uogólnieniu. Ty też przesadzasz pisząc np.:

                Cytat

                Realizuje się zupełnie odmienną politykę od tu prezentowanej postawy roszczeniowej w środowisku wodniaków

                Jedynym naszym roszczeniem jest ... normalność. Nie moja i nie Twoja wina, że w dzisiejszej, polskiej rzeczywistości króluje właśnie zaściankowość i ignoranctwo. Powinniśmy się temu przeciwstawiać a nie sankcjonować stwierdzeniem "bo tak jest"... Moja wcześniejsza wypowiedź skierowana była więc do "smutnej rzeczywistości" a nie do Ciebie.

                Mnie już w podstawówce (porządnej, siedmioklasowej) uczono na geografii, że rzeki dzielą się na dzikie, spławne i żeglowne oraz tego, że Odra jest spławna od Raciborza a żeglowna od Koźla zaś Wisła spławna od ujścia Przemszy a żeglowna od Sandomierza (nie było Kaskady Górnej Wisły jeszcze). Kto dziś w podstawówkach o tym uczy? Trudno się więc dziwić, że wiedza dzisiejszych "biznesmenów" czy pożal się Boże "polityków" o żegludze jest żadna i właśnie "zaściankowa + ignorancka". Kaczor dodał do tego wyjaśnienie absolutnie współczesne, europejskie i "niezaściankowe" a przede wszystkim... logiczne i logistyczne.

                Czego można się spodziewać po społeczeństwie, w którym ostatnio pewna pani telefonicznie zapraszała mnie na jakiś "iwent", który odbędzie się w lokalu przy ulicy Władysława ŁOKIETKI(sic!). Stosowanie w mowie potocznej takich kwiatków jak: "ulica Zapolska" zamiast "Zapolskiej (Gabrieli)", "ulica Konopnicka" zamiast "Konopnickiej (Marii)", "ulica Orzeszkowa" zamiast "Orzeszkowej (Elizy)" nikogo (poza mną) widać nie dziwi, ale tym Władysławem ŁOKIETKĄ rozbito mnie na atomy i po prostu odłożyłem słuchawkę.
                - 19.11.2012 15:11
                • koj
                  koj
                  W mojej miejscowości jest nawet lepiej, niektórzy twierdzą, że stopnie wodne spowodują wzrost zagrożenia powodziowego i na dodatek przesuszą Puszczę Niepołomicką...
                  - 19.11.2012 18:40
                  • K
                    kaczor_g
                    Nie ma się co dziwić społeczeństwu, które karmione jest "chłamem" robionym zgodnie z zasadami wyłożonymi przez młodego Hajzera (dla jaj i humorystycznie) , za co chyba jednak zapłaci słono - poczuje w kieszeni.http://studio.wp.pl/mid,1283935,wideo...wideo.html

                    Taki chłam dociera do ludu i ów lud nie dziwi się, że miasta rozjeżdżane są przez ciężkie samochody, że trzeba budować dla nich obwodnice, ba konieczne jest wybudowanie tranzytowych dróg po to żeby mogły się przemieszczać. Ale nie ma się co dziwić skoro te same media poświęciły dużo więcej czasu producentowi papryki niż fabryce szkła w Sandomierzu, która mimo heroicznej obrony i uratowania została przeniesiona w inne miejsce. Żaden normalny właściciel nie podjąłby innej decyzji widząc jaka jest "strategia" przeciwpowodziowa i transportowa tego kraju...

                    Największą zaletą tego portalu jest to, że stanowi on de facto jedyne źródło kompleksowej wiedzy o tej zanikającej gałęzi gospodarki jaką jest transport śródlądowy. O ile mnie pamięć nie myli to kilkukrotnie był już cytowany jako podstawowe źródło informacji.

                    Na Boga ! To nie jest normalne..... bo taki mamy kraj.

                    PS. Mój znajomy pracujący w TV...... (wrocławskim) powiedział mi, że tak się "to" robi. Co więcej na moje pytanie czy nie interesuje ich wodowanie kolejnego statku, który będzie zwiększał głównie PKB Holandii (bo polski PKB tylko jednorazowo), powiedział mi "no wiesz, napisz do Warszawy, jak nie będzie żadnej zadymy, to może nam to zlecą..."
                    - 20.11.2012 11:49
                    • A
                      aa1975

                      Cytat

                      To ja zadam głupie pytanie do multinet2000
                      np. w jakich "paczkach" przyjeżdżają do Europy towary ze wschodu?
                      ...
                      Ile takich paczek odjeżdża dalej z Hamburga/Rotterdamu koleją, ile TIRami, a ile odpływa żeglugą śródlądową?
                      Ile takich "paczek" niepłynie z Gdańska, Szczecina, Wrocławia, bo "się nie da lub nie opłaca"?
                      Zadam ostatnie pytanie jaki jest tranzyt tych paczek z zachodu na wschód?

                      To ja tak z głupia frant poproszę jeszcze o odpowiedzi na te pytania, bo ich autor chyba uznał, że wszyscy już je znają...
                      - 20.11.2012 17:13
                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                      Niesamowite! (0)0 %
                      Bardzo dobre (0)0 %
                      Dobre (0)0 %
                      Średnie (0)0 %
                      Słabe (0)0 %
                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies