Sprzątanie świata czyli co się kryje na dnie Wisły

14.11.2012
Jeszcze na początku lat 50. krakowianie z uśmiechem na ustach nurkowali w wodach królowej polskich rzek. Dziś na myśl o kąpieli w Wiśle większości przechodzą ciarki po plecach. Mnóstwo legend krąży o tym, co się w tej Wiśle kryje. Tymczasem w ramach akcji "Sprzątanie świata" nurkowie z Centrum Nurkowego "Kraken" postanowili posprzątać Wisłę.

Jakie "skarby" kryje w sobie Wisła? Krzesło, opony, metalową płytę i butelki.

- Sądziliśmy, że będzie gorzej, że Wisła to podwodne wysypisko śmieci - mówią nurkowie, którzy w ramach akcji "Sprzątanie świata" uprzątnęli dno Wisły.

Jeszcze na początku lat 50. krakowianie z uśmiechem na ustach nurkowali w wodach królowej polskich rzek. Dziś na myśl o kąpieli w Wiśle większości przechodzą ciarki po plecach. Mnóstwo legend krąży o tym, co się w tej Wiśle kryje. Tymczasem w ramach akcji "Sprzątanie świata" nurkowie z Centrum Nurkowego "Kraken" postanowili posprzątać Wisłę.

Jakie "skarby" kryje w sobie Wisła? Krzesło, opony, metalową płytę i butelki.

- Sądziliśmy, że będzie gorzej, że Wisła to podwodne wysypisko śmieci - mówią nurkowie, którzy w ramach akcji "Sprzątanie świata" uprzątnęli dno Wisły.

Na pomysł wpadli szefowie barki "Augusta", która kilka miesięcy temu zacumowała nieopodal Kładki Bernatka. - Jesteśmy na barce, więc naszym naturalnym otoczeniem jest Wisła. Czujemy się za ten teren odpowiedzialni, dlatego poprosiliśmy nurków, by posprzątali Wisłę - mówi Norbert Zając, menedżer barki "Augusta". - Poza tym byliśmy ciekawi, czy Wisła jest rzeczywiście tak brudna, jak się o niej zwykło mawiać.

I co się okazało? Nurkowie wyłowili krzesło, dwie opony, listwę, metalową płytę i potłuczone butelki. - Myśleliśmy, że będzie gorzej, że znajdziemy dużo więcej śmieci. Tymczasem Wisła jest dość czysta - mówi Ireneusz Dominik, nurek z 16-letnim stażem. Świadczy o tym choćby to, że nurkowie znaleźli w rzece żywą ostrygę. - Nie czuć też w Wiśle chemikaliów. Gdy 15 lat temu brałem udział w regatach, to po zamoczeniu ręki czułem zapach chemikaliów, benzyny. Dziś tego nie czuć, woda jest czystsza - dodaje Dominik.

Źle nurkowie ocenili jednak przejrzystość rzeki.

- Wisła jest bardzo zamulona, widoczność wynosi zaledwie 30 cm. Woda ma smak mułu - wyjaśnia Andrzej Hyla, drugi z nurków, którzy w sobotę sprzątali dno Wisły.

Czy więc można się w Wiśle kąpać? Nurkowie twierdzą, że teoretycznie tak, choć zapach mułu i brak przejrzystości stanowią zapewne barierę, którą niewielu pokona.

- Ważne jest to, że Wisła jest czystsza, niż przypuszczaliśmy. A takie akcje przypominają ludziom, że rzeka to nie wysypisko śmieci, lecz teren, o który powinniśmy dbać - dodaje Norbert Zając z barki "Augusta".

źródło: krakow.gazeta.pl
fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Uczyć się tylko - tak się buduje akceptacje społeczeństwa dla obiektów pływających.
    - 14.11.2012 15:47
    • Wojciech Rytter
      Wojciech Rytter
      Przydałoby się u nas w Płocku wzorem Krakowian zorganizowć taką pożyteczną akcje. Na najbliższym spotkaniu miłośników Wisły (22 pażdżiernika godz. 17.30 siedziba TNP pl. Narutowicza) poruszymy ten temat.Obiecuję i zapraszam na spotkanie.
      - 15.11.2012 07:43
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies