Dlaczego Port Popowice nie jest jak... Elbeport Wittenberge?

12.11.2012
Około 130 km na południowy wschód od Hamburga leży nad Łabą niewielki port Wittenberge. W czasach podziału Niemiec na RFN i NRD służył głównie jako punkt zdawczo-odbiorczy barek pchanych (jak Osobowice II we Wrocławiu). "Zaufane" załogi NRD-owskich pchaczy pływały wyłącznie między Hamburgiem a Wittenberge; przyprowadzały załadowane barki, które następnie inne pchacze prowadziły w górę Łaby.

Po zjednoczeniu Niemiec znaczenie tego portu zmalało - stał się raczej akwenem sportowo-turystycznym i miejscem postoju żeglugi transportowej w razie konieczności. Dysponował bowiem ujęciem wody pitnej i stacją paliw. W grudniu 2009 Port Wittenberge podjął jednak działalność przeładunkową.

Około 130 km na południowy wschód od Hamburga leży nad Łabą niewielki port Wittenberge. W czasach podziału Niemiec na RFN i NRD służył głównie jako punkt zdawczo-odbiorczy barek pchanych (jak Osobowice II we Wrocławiu). "Zaufane" załogi NRD-owskich pchaczy pływały wyłącznie między Hamburgiem a Wittenberge; przyprowadzały załadowane barki, które następnie inne pchacze prowadziły w górę Łaby do Havelbergu, Berlina (przez Parey i Niegripp), Magdeburga, Aken, Drezna i na odwrót: przyprowadzane przez "zwykłe" pchacze z głębi NRD do Wittenberge barki - "zaufane" pchacze prowadziły do portu w Hamburgu.

W roku 1979 późną jesienią NRD-owska Binnenreederei aby m.in. nieco rozładować napiętą sytuację w tym małym porcie (dostarczanych z Haburga zestawów pchanych nie nadążano odprowadzać co groziło całkowitym jego zakorkowaniem) - wynajęła kilka polskich "Bizonów" z załogami. Trzy z nich pływały na Łabie. W przedsięwzięciu brał udział niżej podpisany jako kapitan Bizona-O-97. Prowadziliśmy po cztery barki pchane w zestawie - w górę w linii, w dół w dwóch "lagach" - na odcinku między Wittenberge a Magdeburgiem, zachodząc też do Havelbergu, Tangermunde, Parey, Niegripp, Rothensee. Nie istniał jeszcze most kanałowy nad Łabą, a otwarty trzy lata wcześniej Elbe-Seitenkanal służył wyłącznie Niemcom "zachodnim". Spiętrzenie ładunków na Łabie było więc znaczne.

Po zjednoczeniu Niemiec znaczenie tego portu zmalało - stał się raczej akwenem sportowo-turystycznym i miejscem postoju żeglugi transportowej w razie konieczności. Dysponował bowiem ujęciem wody pitnej i stacją paliw. W grudniu 2009 Port Wittenberge podjął jednak działalność przeładunkową. Początkowo z jednym stanowiskiem rozpoczął obsługę ładunków płynnych a od drugiej połowy roku 2010 także ładunków masowych, drobnicy i kontenerów. Po oddaniu do użytku biegnącej w pobliżu, nowej autostrady A14 - Port Wittenberge zaczął rozwijać swój potencjał w kierunku trimodalnego węzła przeładunkowego.

Tegoroczny bilans (za trzy kwartały) tego niewielkiego portu śródlądowego to ok. 70.000 ton przeładowanej masy towarowej i 1500 kontenerów. Sześć razy w tygodniu pociągi z kontenerami kursują między Bremerhaven, Hamburg i Wittenberge. Choć spadł przeładunek biodiesla (w 2012 nie obsłużono ani jednego tankowca) - w porównaniu z rokiem ubiegłym przeładunki utrzymują się na tym samym, stabilnym poziomie. Postępuje też planowo rozbudowa portu: w tym roku pozyskano dwie współpracujące firmy, w roku 2013 planuje się dwa nowe stanowiska przeładunkowe.

- W przyszłym roku liczymy nawet na ponad 100.000 ton masy towarowej - deklaruje szef przeładunków Michael Beyer. W obecnym czasie toczą się regionalne i ponadregionalne negocjacje dotyczące pozyskania większej masy towarowej w obszarach ładunków masowych, płynnych oraz kontenerów.

- Spoglądamy pozytywnie w przyszłość. Obszar przemysłowy i Elbeport będa się wzajemnie wspierać i promować dla dalszego, stałego rozwoju - mówi Heinrich Ahlers, szef Elbeport Wittenberge.

Rozwój tego małego, łabskiego portu nasuwa smutne skojarzenia: Port Popowice, leżący w newralgicznym punkcie dużego miasta, uzbrojony w nabrzeża przeładunkowe, dźwigi, bocznice kolejowe i doskonałe drogi dojazdowe z leżącą blisko A8 (Autostradową Obwodnicą Wrocławia) prowadzącą do A4 oraz innych, ważnych tras (Poznań, Warszawa, granica z Czechami i Niemcami) został bezmyślnie zniszczony zamiast stać się intermodalnym węzłem przeładunkowym'.

Port w Wittenberge nawet w 1/10 nie miał tego potencjału jaki miały Popowice, a jednak opłacało się zainwestować w jego przeładunkową funkcję... O innych zdewastowanych małych i dużych portach rzecznych w Polsce nawet już nie mówię. Kozielskie "portowe widmo" to największy dowód na niemiecki stereotyp "Polnische Wirtschaft".
kpt. ż.ś. Andrzej Podgórski
na podstawie: maritimheute.de, hafen-hamburg.de, schiffbilder.de
Apis 12.11.2012 3,468

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • B
    bolo
    A kto miałby się tym zająć? Urzędnicy zajmujący wygodne stołki , nieźle opłacani nie są zainteresowani dodatkowymi problemami i "zbędną" pracą. Politycy muszą pilnować stołków i całą inwencję wykorzystywać do wzajemnego zwalczania się. Najlepiej chyba byłoby sprzedać inwestorowi zagranicznemu to co jeszcze zostało do sprzedania, wystarczyłoby na zaspokojenie bieżących wydatków i załatania choć częściowo dziury w budżecie. Tak to wygodnie, beż kłopotów, trudu itp. A potem niech się martwią następne pokolenia jeśli jeszcze będzie o co. Żal i smutek.
    - 13.11.2012 11:26
    • Wojciech Rytter
      Wojciech Rytter
      Patrząc na zdjęcia p.Janusza zazdroszczę,że Opole ma tak pięknie zagospodarowane bulwary.Jak się chce to można ? Oczywiście.Tego nie można powiedzieć o Płocku.Są plany,projekty ,dyskusje...i co ? Nic martwa cisza.Coś zrobili w końcu lat 60-tych i to tyle na dziś. A Opole,aż serce bije szybciej.Brawo,brawo,brawo.Miło popatrzeć.
      - 13.11.2012 14:33
      • B
        bolo
        Pamiętam lata 60-te. Wtedy pracowałem na poligonie wodnym Szkoły Wojsk Inżynieryjnych w Osobowicach. Budowaliśmy tam mosty pontonowe, które trzeba było kilkakrotnie w ciągu dnia rozpinać, bo szły barki. Były zestawy holowane, pchane - dużo tego płynęło. Teraz Odra świeci pustkami. Popowicki port też pamiętam. Ruch był tam spory. Czy wreszcie ktoś zmądrzeje i postawi na stosunkowo tani transport drogami wodnymi?? Oby wreszcie kompetentne władze poszły po rozum do głowy. Rzeka przecież może być piękna i pożyteczna.
        - 13.11.2012 22:40
        • Wojciech Rytter
          Wojciech Rytter
          Przecież oni nie mają mózgów.Gdyby je mieli to już dawno by coś zaczęli robić.Nie wierzę,że coś się zmieni w ciągu najbliższych lat.Tyle już wody upłynęło,że trzeba jeszcze doliczyć jakiś Bałtyk i może,może się zacznie coś dziać.Ale na razie to ciemność widzę,ciemność....
          - 14.11.2012 07:59
          • R
            rzuf12
            Pływając ODRĄ po WWW nie jest trudno zauważyć "nieruchomości i pustostanu" portu Popowice tak samo jak zimowiska barek Osobowice II. Jednak WroRZGW nie tylko ma to gdzieś (UWAGA! Na Osobwice II wejście to łacha piachu przy głębokości ~0,6m przy średniej wodzie) ale też nie widzi sensu rewitalizacji portu...
            - 14.11.2012 15:03
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies