Wystają na blisko sześć metrów nad lustro Wisły, a na osiemnaście metrów wkopane są w dno rzeki. Tzw. dalby to słupy umożliwiające barkom bezpieczne cumowanie podczas powodzi. We wtorkowe przedpołudnie próbnie zacumowała przy nich barka "Augusta".
Dalby sprawdzają się przede wszystkim podczas powodzi. Zacumowana przy nich barka unosi się wraz z poziomem wody. Nie ma jednak ryzyka, że woda porwie barkę - jak zdarzyło się podczas powodzi w 2010 r., kiedy fala rzuciła barki w stopień wodny Dąbie. Jak tłumaczy załoga "Augusty", takie rozwiązanie sprawdziło się np. podczas powodzi w Pradze. Wystają na blisko sześć metrów nad lustro Wisły, a na osiemnaście metrów wkopane są w dno rzeki. Tzw. dalby to słupy umożliwiające barkom bezpieczne cumowanie podczas powodzi. We wtorkowe przedpołudnie próbnie zacumowała przy nich barka "Augusta".

Dalby sprawdzają się przede wszystkim podczas powodzi. Zacumowana przy nich barka unosi się wraz z poziomem wody. Nie ma jednak ryzyka, że woda porwie barkę - jak zdarzyło się podczas powodzi w 2010 r., kiedy fala rzuciła barki w stopień wodny Dąbie. Jak tłumaczy załoga "Augusty", takie rozwiązanie sprawdziło się np. podczas powodzi w Pradze.
- W Polsce nie było jednak dotąd stosowane, choć w innych miastach faktycznie można spotkać tzw. dalby manewrowe - dodaje Wiesław Krawiec, armator barki.

Próbne przycumowanie "Augusty" przy nowo wybudowanych dalbach miało wykazać, czy barka jest gotowa na powódź.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies