Radni sejmiku wojewódzkiego zdecydowali w poniedziałek o przystąpieniu przez Małopolskę do korytarza transportowego Bałtyk - Adriatyk, który w 2015 r. ma być głównym szlakiem w Unii Europejskiej prowadzącym ze Skandynawii w rejon basenu Morza Śródziemnego. W pierwotnych planach ten główny szlak z północy na południe Europy miał omijać Małopolskę i wieść przez sąsiedni Śląsk. Teraz także Małopolska będzie uwzględniana przez Unię Europejską przy tworzeniu korytarza transportowego.
- To ogromna szansa na rozwój transportu rzecznego w Polsce. Przez Dunaj zyskalibyśmy połączenie z Morzem Czarnym, a przez Łabę z Morzem Północnym - wyjaśnia Zbigniew Garbień ze Związku Polskich Armatorów Śródlądowych.Radni sejmiku wojewódzkiego zdecydowali w poniedziałek o przystąpieniu przez Małopolskę do korytarza transportowego Bałtyk - Adriatyk, który w 2015 r. ma być głównym szlakiem w Unii Europejskiej prowadzącym ze Skandynawii w rejon basenu Morza Śródziemnego. W pierwotnych planach ten główny szlak z północy na południe Europy miał omijać Małopolskę i wieść przez sąsiedni Śląsk. Teraz także Małopolska będzie uwzględniana przez Unię Europejską przy tworzeniu korytarza transportowego.
Co na tym zyska nasz region?
Według planów Unii Europejskiej lokalizacja kontynentalnej części korytarza transportowego Bałtyk - Adriatyk obejmuje obszar od portów w Gdyni i Gdańsku do portów północnego Adriatyku Włoch i Słowenii, choć odgałęzienia korytarza sięgają także basenów Morza Egejskiego i Czarnego. Długość korytarza wynosi ok. 1700 km. W regionach, które przecina, żyje 55 mln ludzi z pięciu krajów członkowskich UE. Skandynawska część korytarza obejmuje zaś połączenie od Oslo aż do Karlskrony.
Stworzenie korytarza zostało uznane przez Brukselę za priorytetowe. Dlatego Małopolska ma szansę na szybszą realizację inwestycji transportowych związanych z drogami, koleją, a także żeglugą śródlądową.
Na razie transport przez Morze Bałtyckie i państwa Europy Środkowo-Wschodniej nie jest zbyt intensywny. Zdecydowana większość towarów przewożonych drogą morską przeładowywana jest w zachodnioeuropejskich portach, a następnie transportowana autostradami i liniami kolejowymi poza granicami naszego kraju. Stworzenie korytarza Bałtyk - Adriatyk ma to zmienić.
- Możemy tylko zyskać na tym, że taki szlak będzie biegł przez Małopolskę - uważa Kazimierz Czekaj, przewodniczący sejmikowej komisji budżetu. - Znajdziemy się w korytarzu, który zagwarantuje nam sprawne połączenie zarówno z północą, jak i południem Europy. A to sprzyja inwestorom - dodaje.

Radni liczą, że dzięki temu bardziej realne staną się plany budowy kanału, który miałby w Małopolsce połączyć Wisłę z dorzeczem Odry i dalej z Dunajem. Droga wodna o długości 500 km i szerokości 50 m ma biec przez Czechy, Polskę, Austrię i Słowację. Komisja Europejska opracowała program, który ma na celu zmniejszenie natężenia ruchu na drogach oraz zmniejszenie negatywnego wpływu transportu towarowego na środowisko. Wspiera więc rozwój kolejnictwa i śródlądowych dróg wodnych.
- To ogromna szansa na rozwój transportu rzecznego w Polsce. Przez Dunaj zyskalibyśmy połączenie z Morzem Czarnym, a przez Łabę z Morzem Północnym - wyjaśnia Zbigniew Garbień ze Związku Polskich Armatorów Śródlądowych.
Hydrolodzy zapewniają, że choć obecnie obserwujemy w Polsce rekordowo niskie stany rzek - w tym Wisły - to jest to sytuacja przejściowa i w następnych latach będzie możliwy rozwój żeglugi śródlądowej w naszym kraju.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies