Usuwanie własnych postów z forum

26.03.2007
W ostatnim czasie nastąpiły pod rząd dwa przypadki, które zmusiły mnie do zajęcia stanowiska w sprawie rezygnacji z brania udziału w naszym wirtualnym rejsie.

Jeśli ktoś z jakichkolwiek przyczyn nie chce płynąć z nami - niech zachowa odrobinę odwagi i sam o tym poinformuje Administratora lub Redaktorów. Usuwanie własnych postów z forum jest przede wszystkim bardzo niegrzecznym potraktowaniem wszystkich tych użytkowników, którzy na te posty odpowiadali, cytowali je lub wręcz komplementowali autora za fajną treść, wartościowe fotki itp.


W ostatnim czasie nastąpiły pod rząd dwa przypadki, które zmusiły mnie do zajęcia stanowiska w sprawie rezygnacji z brania udziału w naszym wirtualnym rejsie.

Jeśli ktoś z jakichkolwiek przyczyn nie chce płynąć z nami - niech zachowa odrobinę odwagi i sam o tym poinformuje Administratora lub Redaktorów. Usuwanie własnych postów z forum jest przede wszystkim bardzo niegrzecznym potraktowaniem wszystkich tych użytkowników, którzy na te posty odpowiadali, cytowali je lub wręcz komplementowali autora za fajną treść, wartościowe fotki itp.

Jeden z tych przypadków był szczególnie dotkliwy, bo pozbawił nas na jakiś czas całkowicie możliwości powrotu do wątku, który przez "uciekiniera" został założony i miał nawet odnośnik w belce nawigacyjnej serwisu ("Stare ale jare"). Szkoda pięknych fotek starych rzecznych statków i rozwijającej się dyskusji wokół nich... Szkoda, że teraz odpowiedzi trafiają w próżnię....

Drugi z przypadków nie miał żadnego merytorycznego znaczenia, ale również spowodował bałagan na forum. Nie chciałbym blokować użytkownikom możliwości edytowania własnych wpisów, bo oznacza to dla mnie konieczność robienia takich poprawek osobiście. Opcja "Edytuj" daje każdemu użytkownikowi możliwość poprawiania, uzupełniania ale - niestety - także kasowania całkowicie własnych postów.

Usunięcie treści, do których odpowiedzi innych użytkowników miały odniesienie - uczyniło z tych odpowiedzi niezrozumiały zlepek słów, a z całego wątku bełkot. Wypadałoby więc przeprosić wszystkich, których "samowolne retusze" dwójki naszych byłych załogantów w jakikolwiek sposób dotykają. Ponieważ nie uczynią już tego sprawcy całego zamieszania (na własne żądanie zostali usunięci z grona użytkowników) - czynię to niniejszym ja. Dodam gwoli wyjaśnienia, że całkowite usunięcie użytkownika (o co w obu przypadkach proszono czy wręcz żądano) powoduje automatyczne usunięcie z bazy danych wszystkiego, co delikwent napisał. Nie zostaje nic i nie ma to związku z wolą Administratora.

Administrator serwisu

Apis 26.03.2007 3,168

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • M
    multinet2000
    Andrzeju!Bez urazy.Jasne,że takie zachowanie jest i przykre i mało eleganckie.Ale udział w "rejsie" wirtualnym statkiem jest nie tylko dobrowolnym ale i honorowym.Jeśli ktoś nie chce płynąć z nami nie należy się obrażać."To wolny kraj".Dla mnie prznależność do załogi jest wyróżnieniem i honorem.Nie wszyscy muszą mieć do tego taki stosunek.Jeśli się tego tak nie traktuje to lepiej żeby się nie męczył załogant.Wody do pływania jest wokół wiele.Możemy tylko zawołać ahoj! i do zobaczenia na szlaku.Pozdrawiam naszgo kapitana,kadrę oficerską, oraz całą naszą załogę wirualnego statku.Grin
    - 26.03.2007 21:19
    • Monika
      Monika
      Rysiu, Andrzejowi chodzi o to tylko, żeby osoba, która nie ma już ochoty być tu z nami nie niszczyła tego, co współtworzyła z innymi członkami załogi. Nikt nikogo jednak nie zmusza do pojawiania się na tej stronie - wolna wola Grin pozdrawiam Cię
      - 27.03.2007 07:49
      • Apis
        Apis
        Jest dokładnie tak, jak napisała Monika. "Opuszczenie pokładu" to jedno, a niszczenie tego, co w trakcie "rejsu" stanowiło istotny dla innych ślad pobytu na wirtualnym statku - to co innego.

        Jeśli komuś przestało się tu podobać - "demokratyczna droga wolna", ale obarczanie "winą" za swoje odejście innych ludzi, kasowanie postów, wypisywanie oszczerczych e-maili do innych uzytkowników to świństwo i dziecinada.
        - 27.03.2007 09:48
        • Teos
          Teos
          Cześć Andrzej, popieram Twoje zdanie na tą sprawę w 100%.
          Tak się po prostu nie robi !
          To tak jakby załogant schodząc ze statku zwolnił cumy "bo on je przecież założył!!" - a co się dalej ze statkiem stanie to już go nie obchodzi. To tyle jeżeli chodzi o formułę wirtualnego statku.
          Ze swej strony proponuję aby określić (jeżeli forum ma taką możliwość) czasokres przez który można wprowadzać poprawki na kilka dni, a po tym czasie zablokować możliwość edycji a co za tym idzie usuwania postów.
          Oczywiście należy o tym fakcie powiadomić wszystkich obecnych i przyszłych użytkowników aby byli tego świadomi.
          Andrzej, da się tak zrobić ?
          - 30.03.2007 11:07
          • Apis
            Apis
            Sprawdzałem, ale w tym silniku PHP-Fusion nie mogę doszukać sie takiej możliwości. Byc może jest możliwa ingerencja w skrypt i ustanowienie takiej granicy czasowej, ale nie bardzo wiem jak to zrobic i czy nie wywali mi to innych funkcji forum. Postaram sie popróbować.
            - 30.03.2007 20:41
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies