Dokąd odholują "nielegalnego" Batorego?

07.09.2012
Właściciele barki "Stefan Batory", nielegalnie cumującej w zakolu Wisły pod Wawelem, zadeklarowali wczoraj wolę podporządkowania się decyzji o jej natychmiastowym odholowaniu. Pytanie tylko - dokąd? Szef Lecha Leszek Bętkowski po otrzymaniu od ZIS-u nakazu odholowania barki poprosił urzędników o wskazanie miejsca.

Barka, która przypłynęła do Krakowa aż ze Szczecina, ma imponujące rozmiary - długa na 54 m, wystaje nad poziom wody aż na 9,3 m i dopłynęła do Krakowa w dwóch częściach (bez górnego pokładu), by spokojnie przepłynąć pod mostami. Po tym jak ulokowała się bez wymaganych pozwoleń pod Mangghą, została złożona w całość. Teraz jest tak duża, że nie ma szans, by przepłynęła pod mostem Grunwaldzkim lub Dębnickim.

Właściciele barki "Stefan Batory", nielegalnie cumującej w zakolu Wisły pod Wawelem, zadeklarowali wczoraj wolę podporządkowania się decyzji o jej natychmiastowym odholowaniu. Pytanie tylko - dokąd?

Barka, która przypłynęła do Krakowa aż ze Szczecina, ma imponujące rozmiary - długa na 54 m, wystaje nad poziom wody aż na 9,3 m. Gdy tylko zacumowała naprzeciwko Wawelu, natychmiast wzbudziła protesty. Krakowianom przeszkadzały nie tylko jej wielkość i lokalizacja, lecz także wątpliwa uroda, gdyż przypomina koszmarnego rekina. Do tego okazało się, że armator nie ma zgody na postój od Zarządu Infrastruktury Sportowej, miejskiego zarządcy nabrzeżem.

Początkowo "Batory" cumował przed muzeum Manggha. Dopiero w ubiegłym tygodniu, po ukończeniu prac, barkę przeciągnięto na drugą stronę rzeki i zacumowano przy samym Wawelu. Właściciel zaś rozesłał zaproszenia na oficjalne otwarcie.

ZIS: odholować niezwłocznie

W związku z nielegalnym zacumowaniem barki w zakolu Wisły ZIS wystosował pismo do armatora o jej niezwłoczne odholowanie. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Przedsiębiorstwie Handlowo-Usługowym "Lech", które jest właścicielem barki, wynika, że urzędnicy nie określili, dokąd barka ma odpłynąć.

Szef Lecha Leszek Bętkowski po otrzymaniu od ZIS-u nakazu odholowania barki poprosił urzędników o wskazanie miejsca.

- Wolne pale do zacumowania barki znajdują się przy czterech ulicach. Wszystkie lokalizacje są poza strefą ochronną Wisły, czyli wykraczają poza mosty Grunwaldzki i Dębnicki. Ta barka powinna znaleźć się poza zakolem Wisły - zastrzega Halina Szłapa z ZIS-u.

Podobnego zdania jest Jacek Stokłosa, plastyk miejski, od którego opinii zależy lokalizacja "Batorego".

- Czekam na propozycje ze strony właściciela barki. Osobiście sugerowałbym okolice Galerii Kazimierz. Wisła jest długa, ten potwór nie musi cumować właśnie pod Wawelem - przekonuje Stokłosa.

Pojawia się tylko jeden szkopuł. Barka dopłynęła do Krakowa w dwóch częściach (bez górnego pokładu), by spokojnie przepłynąć pod mostami. Po tym jak ulokowała się bez wymaganych pozwoleń pod Mangghą, została złożona w całość. Teraz jest tak duża, że nie ma szans, by przepłynęła pod mostem Grunwaldzkim lub Dębnickim.

Holownik płynie, wody w Wiśle mało

Wczoraj Bętkowski poinformował, że w związku z decyzją ZIS-u przystępuje do odholowania "Batorego". Jak oświadczył, holownik z Doliny Górnej Wisły płynie już do Krakowa.

- Wisła ma bardzo niski stan, nie wiem, kiedy dopłynie - zastrzegał jednak Bętkowski. Twierdzi zarazem, że "negocjacje z miastem" jeszcze trwają, i liczy, że uda się przekonać urzędników, by barka pozostała w zakolu. - Na poniedziałek jestem umówiony z urzędnikami na spotkanie. Do tego czasu barka pozostaje w zakolu, razem z nią statek, który będzie ją holował - zapowiada Bętkowski.

Gdyby tak się nie stało, będzie musiał podjąć decyzję o częściowym rozmontowaniu barki i przeprowadzeniu jej pod mostami (w pełnym kształcie się nie mieści) w inne miejsce. Co nie będzie łatwe...

- To jest praca na wodzie. Wszyscy wiedzą, jak wygląda praca przy powodzi. Na to potrzeba czasu. To nie jest wypicie wódki, tylko używanie ciężkiego sprzętu - podkreśla Bętkowski.

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Przeciwny jestem samowoli, ale... ten obiekt jest ze wszystkich cumujących w tym kawałku Wisły najładniejszy Smile. To nie tylko moje zdanie:
    http://lovekrakow...e_347.html
    Nie wiem jak daleko od tego miejsca cumuje "Alrina", bo ona jest jednak nie do pobicia.

    d.wiadomosci24.pl/g2/50/b7/4e/113175_1256060825_9fc5_p.jpeg


    Ale skoro o "Alrinie": pan plastyk naczelny krakowski chyba nigdy nie widział "normalnej barki", skoro te przeróżne, "legalne" dziwolągi nazywa "tradycyjnymi barkami" a ładnie dopracowany obiekt - "potworem". Ponadto jest - co bardzo dziwne u artysty - chyba straszliwie skostniały i zamknięty na odważne architektonicznie rozwiązania: "Stefan Batory" ma harmonijnie dopracowaną sylwetkę, śmiałe rozwiązanie pokładu słonecznego z przeszklonymi balustradami, nowatorskie rozwiązanie zadaszenia naśladujące rybi grzbiet a skosy przejść między pokładami korespondują ze skosami skarp pod Wawelem. Dopatrzeć się nawet można podobieństwa do elementów tamborów bocznokołowca.

    Na pewno zaprojektował to dobry plastyk, ale... nie plastyk naczelny i stąd obstrukcja.

    www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/batory1.jpg


    Po prostu ma klasę, styl..... Nie można tego powiedzieć o różnych innych obiektach "zarastających" polskie rzeki.

    www.kuchniawroclawia.pl/media/Image/zdjecia/wspolczesna%20kuchnia/imprezy/otwarcie_barki_tumskiej/25.08.2011_a_01.JPG


    d.naszemiasto.pl/k/r/99/ed/4e983e4aea50b_o.jpg


    d.naszemiasto.pl/k/r/36/8b/4de0fe289ac1a_o.jpg


    www.zegluga-rzeczna.pl/images/mHlmcl.jpg


    www.zegluga-rzeczna.pl/images/galar-kw.jpg
    - 07.09.2012 09:55
    • koj
      koj
      "Jak oświadczył, holownik z Doliny Górnej Wisły płynie już do Krakowa" - bez komentarza.

      Tak się kończy brak prowadzenia komunikacji społecznej. Sprawa postawienia tej barki powinna być tłuczona w mediach od co najmniej pół roku. Społeczeństwo miało jej zapragnąć, a teraz przez fakt dokonanyc jest zjednoczone przeciw przedsiębiorcy... ot klasyczna sprawa jak można coś na wejściu spie...ć.
      - 07.09.2012 10:52
      • marek56
        marek56
        "holownik z Doliny Górnej Wisły płynie już do Krakowa" Dobre ! Dobre ! coraz bardziej podoba mi się to "zamieszanie" ! Brawa dla Pana Leszka. Smile
        A Alrina stoi tuż obok kładki Bernatka, na przeciw starego Podgórza. To jest piękna klasyczna jednostka. Jest na czym oko "zawiesić".
        - 07.09.2012 16:47
        • Janusz Miszewski
          Janusz Miszewski
          Krakowski Stefan Batory w swym architektonicznym zamyśle przypomina mi troche berlińską pasażerke "Moby Dick" http://www.sternu.../E1099.htm firmy Stern und Kreis, która bardzo pozytywnie wrosła w pejzaż "wodnego Berlina". A "Alrina" to faktycznie klasyka. Szkoda,że z krajobrazu Malborka znikneła klasyczna barka holowana "Boss" przez wiele lat pełniąca funkcje restauracji.
          - 07.09.2012 18:37
          • Kris_mariner
            Kris_mariner
            http://lovekrakow..._1852.html

            Czytając ten artykuł ma się inne spojrzenie na legalność miejsca cumowania Stefana Batorego w Krakowie. Podzielam pogląd kpt. Apisa - jest ładna i dobrze się komponuje z otoczeniem. Smile
            - 07.09.2012 22:54
            • Apis
              Apis
              Na Facebooku ktoś rzucił hasło, że dla krakowskich decydentów być może nazwa "Batorego" jest zła... Inny od razu rzucił, aby zmienić na "Lech Kaczyński"... Firma nazywa się "Lech", więc może samo "Lech" a reszta w domyśle....

              Ale przecież wzorem berlińskiego "Mobby Dicka" mógłby się nazywać "Smok Wawelski" i od razu dostałby "innego wymiaru". Chyba że taka nazwa jest przez Miasto Kraków zastrzeżona w UE.
              - 08.09.2012 08:06
              • x2494
                x2494
                A co to nabrzeże tak wykorzystują w eksploatacji że ten biznesmen nie może parę groszy tam zarobić . no w sumie to takie dźwigi tam stoją jak drapacze chmur . co chwile coś cumuje shifttuje się , operacje ładnukowe 24H pod Wawelem . Obiekt chyba nie wzbudzający odrazy wręcz przeciwnie dziwi mnie zachowanie osób które są przeciwne aby ten obiekt był zacumowany w miejscu obecnym . dajcie ludziom kasę zarabiać a nie ich wyganiacie jak szkodnika nie zrozumiem tego chyba ludziska . Klijent ma pomysł zamiast go wspomóc to sie fo przegania . to gdzie ma ten swój kram zacumować na jakiejś bezludnej mieliźnie na środku wisły najlepiej w środku lasu z dala od miasta . Szok
                - 08.09.2012 12:13
                • x38
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies