Właściciele barki "Stefan Batory", nielegalnie cumującej w zakolu Wisły pod Wawelem, zadeklarowali wczoraj wolę podporządkowania się decyzji o jej natychmiastowym odholowaniu. Pytanie tylko - dokąd? Szef Lecha Leszek Bętkowski po otrzymaniu od ZIS-u nakazu odholowania barki poprosił urzędników o wskazanie miejsca.
Barka, która przypłynęła do Krakowa aż ze Szczecina, ma imponujące rozmiary - długa na 54 m, wystaje nad poziom wody aż na 9,3 m i dopłynęła do Krakowa w dwóch częściach (bez górnego pokładu), by spokojnie przepłynąć pod mostami. Po tym jak ulokowała się bez wymaganych pozwoleń pod Mangghą, została złożona w całość. Teraz jest tak duża, że nie ma szans, by przepłynęła pod mostem Grunwaldzkim lub Dębnickim.Właściciele barki "Stefan Batory", nielegalnie cumującej w zakolu Wisły pod Wawelem, zadeklarowali wczoraj wolę podporządkowania się decyzji o jej natychmiastowym odholowaniu. Pytanie tylko - dokąd?
Barka, która przypłynęła do Krakowa aż ze Szczecina, ma imponujące rozmiary - długa na 54 m, wystaje nad poziom wody aż na 9,3 m. Gdy tylko zacumowała naprzeciwko Wawelu, natychmiast wzbudziła protesty. Krakowianom przeszkadzały nie tylko jej wielkość i lokalizacja, lecz także wątpliwa uroda, gdyż przypomina koszmarnego rekina. Do tego okazało się, że armator nie ma zgody na postój od Zarządu Infrastruktury Sportowej, miejskiego zarządcy nabrzeżem.

Początkowo "Batory" cumował przed muzeum Manggha. Dopiero w ubiegłym tygodniu, po ukończeniu prac, barkę przeciągnięto na drugą stronę rzeki i zacumowano przy samym Wawelu. Właściciel zaś rozesłał zaproszenia na oficjalne otwarcie.
ZIS: odholować niezwłocznie
W związku z nielegalnym zacumowaniem barki w zakolu Wisły ZIS wystosował pismo do armatora o jej niezwłoczne odholowanie. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Przedsiębiorstwie Handlowo-Usługowym "Lech", które jest właścicielem barki, wynika, że urzędnicy nie określili, dokąd barka ma odpłynąć.
Szef Lecha Leszek Bętkowski po otrzymaniu od ZIS-u nakazu odholowania barki poprosił urzędników o wskazanie miejsca.
- Wolne pale do zacumowania barki znajdują się przy czterech ulicach. Wszystkie lokalizacje są poza strefą ochronną Wisły, czyli wykraczają poza mosty Grunwaldzki i Dębnicki. Ta barka powinna znaleźć się poza zakolem Wisły - zastrzega Halina Szłapa z ZIS-u.
Podobnego zdania jest Jacek Stokłosa, plastyk miejski, od którego opinii zależy lokalizacja "Batorego".
- Czekam na propozycje ze strony właściciela barki. Osobiście sugerowałbym okolice Galerii Kazimierz. Wisła jest długa, ten potwór nie musi cumować właśnie pod Wawelem - przekonuje Stokłosa.
Pojawia się tylko jeden szkopuł. Barka dopłynęła do Krakowa w dwóch częściach (bez górnego pokładu), by spokojnie przepłynąć pod mostami. Po tym jak ulokowała się bez wymaganych pozwoleń pod Mangghą, została złożona w całość. Teraz jest tak duża, że nie ma szans, by przepłynęła pod mostem Grunwaldzkim lub Dębnickim.
Holownik płynie, wody w Wiśle mało
Wczoraj Bętkowski poinformował, że w związku z decyzją ZIS-u przystępuje do odholowania "Batorego". Jak oświadczył, holownik z Doliny Górnej Wisły płynie już do Krakowa.
- Wisła ma bardzo niski stan, nie wiem, kiedy dopłynie - zastrzegał jednak Bętkowski. Twierdzi zarazem, że "negocjacje z miastem" jeszcze trwają, i liczy, że uda się przekonać urzędników, by barka pozostała w zakolu. - Na poniedziałek jestem umówiony z urzędnikami na spotkanie. Do tego czasu barka pozostaje w zakolu, razem z nią statek, który będzie ją holował - zapowiada Bętkowski.
Gdyby tak się nie stało, będzie musiał podjąć decyzję o częściowym rozmontowaniu barki i przeprowadzeniu jej pod mostami (w pełnym kształcie się nie mieści) w inne miejsce. Co nie będzie łatwe...
- To jest praca na wodzie. Wszyscy wiedzą, jak wygląda praca przy powodzi. Na to potrzeba czasu. To nie jest wypicie wódki, tylko używanie ciężkiego sprzętu - podkreśla Bętkowski.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies