Odrą przez Dolny Śląsk II

13.08.2012
Etap drugi – Wały Śląskie – Lubiąż to etap prawdy, prawdziwa szkoła przetrwania. Jest to jeden z atrakcyjniejszych i malowniczych odcinków Odry ale niestety, aura tego dnia nie była łaskawa, szkwały deszczowe przechodziły co parę minut, ale jednocześnie rekompensowała udrękę niezapomnianymi widokami na jakie mieszczuchy na co dzień nie mogą sobie pozwolić.

Spływ tego dnia zakończył się odpoczynkiem i noclegiem na najpiękniejszej nadodrzańskiej łące należącej do pana Mariana Szpaka który zapewnia bezpieczne cumowanie, oświetlenie, wodę, prysznic, toalety i możliwość skorzystania z biwakowych akcesoriów do przygotowania gorących posiłków.

Etap drugi – Wały Śląskie – Lubiąż to etap prawdy, prawdziwa szkoła przetrwania. Jest to jeden z atrakcyjniejszych i malowniczych odcinków Odry ale niestety, aura tego dnia nie była łaskawa, szkwały deszczowe przechodziły co parę minut, ale jednocześnie rekompensowała udrękę niezapomnianymi widokami na jakie mieszczuchy na co dzień nie mogą sobie pozwolić.

Spływ tego dnia zakończył się odpoczynkiem i noclegiem na najpiękniejszej nadodrzańskiej łące należącej do pana Mariana Szpaka który zapewnia bezpieczne cumowanie, oświetlenie, wodę, prysznic, toalety i możliwość skorzystania z biwakowych akcesoriów do przygotowania gorących posiłków.






tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Apis 13.08.2012 2,660

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • M
    Mariner76
    Do prawdziwej szkoły przetrwania to tutaj bardzo daleko.Odra zreszta jak cala jest w miare tutaj wyregulowana i splyw jest banalnie prosty.Prawdziwa szkoła przetrwania to splyw wisła np z Tarnobrzega do Sandomierza i z powrotem pod prad pokonujac liczne utrudnienia i bystrza.
    - 13.08.2012 11:09
    • Apis
      Apis
      Pamiętajmy, że znaczna część uczestników to niepełnosprawni oraz starsi ludzie i dzieciaki...
      http://www.zeglug...dmore=1245
      Nie porównujmy więc ich spływu do spływu wyczynowców ekstremalnych na Wiśle.
      - 13.08.2012 12:31
      • Janusz Fafara
        Janusz Fafara
        Masz słuszną racje Andrzej. Szkołą przetrwania dla tych dzielnych ludzi - nie będe opisywał ich stopnia niepełnosprawności, gdyż byłoby to nietaktem - jest sam spływ i uczestnictwo w nim, a co najważniejsze: pogoda. Mnie, jako tako sprawnemu gdy czekałem na spotkanie z nimi w cieplutkim samochodzie na widok przechodzących deszczowych szkwałów i wiatru ciarki po grzbiecie przechodziły. A oni z uśmiechem na ustach kończyli kolejny etap, choć przemarznięci i przemoczeni. Najstarszy uczestnik miał ponad 70 lat i właśnie dla nich jest to szkoła przetrwania.
        - 13.08.2012 13:56
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies