Nawiązując do mojego artykułu „Czy małe jest piękne” postanowiłem od czasu do czasu odpowiedzieć na to pytanie posługując sie przykładami miejscowości leżących wzdłuż Odry. Powiedzenie że „małe jest piękne” sprawdza się w stu procentach w przypadku Bytomia Odrzańskiego. Miasteczko choć niewielkie, ma do zaoferowania naprawdę wiele.
Największym atutem jest nie markowane zwrócenie się w stronę Odry, a jedną z głównych atrakcji tego kraju jest nadbrzeżna skarpa - rozciągająca się od Nadzoru Wodnego do przeprawy promowej. Największą atrakcją jest niewątpliwie molo spacerowe zbudowane na przęsłach starego mostu. Nie obyło się przy tym bez protestów zwolenników odbudowy mostu, ale zdaniem burmistrza Bytomia Odrzańskiego most ten nie zostanie nigdy odbudowany gdyż nie ma to uzasadnienia komunikacyjnego. 
Nawiązując do mojego artykułu
„Czy małe jest piękne” postanowiłem od czasu do czasu odpowiedzieć na to pytanie posługując sie przykładami miejscowości leżących wzdłuż Odry. Powiedzenie że „małe jest piękne” sprawdza się w stu procentach w przypadku Bytomia Odrzańskiego. Miasteczko choć niewielkie, ma do zaoferowania naprawdę wiele.
Największym atutem jest nie markowane zwrócenie się w stronę Odry, a jedną z głównych atrakcji tego kraju jest nadbrzeżna skarpa - rozciągająca się od Nadzoru Wodnego do przeprawy promowej. Największą atrakcją jest niewątpliwie molo spacerowe zbudowane na przęsłach starego mostu. Nie obyło się przy tym bez protestów zwolenników odbudowy mostu, ale zdaniem burmistrza Bytomia Odrzańskiego most ten nie zostanie nigdy odbudowany gdyż nie ma to uzasadnienia komunikacyjnego.
I przy tej okazji krótka historia bytomskiego mostu: pierwszą, stałą przeprawę przez rzekę zbudowano w latach 1609 - 1611. Była to konstrukcja ziemno-drewniana. Most stalowy powstał ze składek społecznych i stanął w 1907 roku. Był on dziełem zielonogórskiej firmy Beuchelt, która była prawdziwym potentatem w dziedzinie mostów stalowych. Przeprawa była konstrukcji stalowej o wypiętrzonej wysoko kratownicy. Miała dla miasta znaczenie kluczowe gdyż aż do rozpoczęcia II wojny światowej pobierano opłatę mostową. Konstrukcję wysadziły wycofujące się oddziały niemieckie w styczniu 1945 roku. Próbę jego odbudowy podjęto w latach 60, ale na wylaniu nowego betonowego wieńca na jego filarach się skończyło.

Przez ozdobną bramę, która nawiązuje do dawnego wyglądu mostu wchodzi się na 140-metrowe molo, z którego prawie że z nad nurtu rzeki roztacza się piękny widok na Odrę. No i nadrzeczna skarpa. Nie dziwię się, że twórcy projektu chwalą się, że będzie najładniejszym miejscem spacerowym wzdłuż całej Odry. Sama skarpa to alejki spacerowe, dekoracyjne schody i belwedery (wg Wikipedii Belweder –
wł. belvedere od bello - piękny, vedere - widzieć – w architekturze ma dwa znaczenia: budowla ogrodowa położona na wzgórzu, w ciekawym otoczeniu, z której roztaczał się rozległy widok na kompozycję ogrodu., czyli punkty widokowe z fontannami i oświetlenie parkowe na trzech poziomach).
W realizację przebudowy skarpy włożono na pewno wiele wysiłku, tylko jak długo będzie zachwycać swym pięknem? Być może bytomska społeczność w przeciwieństwie do tych wielkomiejskich i „wielokulturowych” bardziej doceni to, co im z ratusza spadło. Nie będę opisywał uroku bytomskiego rynku i przepięknych renesansowych kamieniczek. Tu po prostu trzeba być i zobaczyć to wszystko na własne oczy.
A przyjechać jest po co. Mając rowery można - po przeprawieniu się przez Odrę chyba jedyną na Odrze osobową przeprawą łodzią - udać się do niedalekiego Karolatu, czyli Siedliska.
Sam Karolat, gdyż jest to jego przedwojenna nazwa w XIX wieku i okresie przedwojennym był modną i chętnie odwiedzaną miejscowością. Poprzez mnogość restauracji, alejek spacerowych, romantyczną architekturę czy też majowe kwitnienie bzów, wieś przyciągała rzesze turystów z Nowej Soli, Głogowa czy też Kożuchowa.
Członkowie Fundacji Karolat w celu przywrócenia turystycznego charakteru wsi zabiegają o odbudowę wieży widokowej na przykościelnym wzgórzu, dawniej nazywanym wzgórzem Adelajdy. Wieża została zburzona po wojnie i do dziś nikt się nią nie interesował. Pomysł na jej odbudowę zrodził się już jakiś czas temu. Gdyby udało się koncepcję wprowadzić w życie, Siedlisko mogłoby stać się kolejnym ciekawym punktem na turystycznej mapie powiatu. Jest to na razie pomysł, ale znając zaangażowanie lubuskich miłośników historii na pewno w niedalekiej przyszłości doczeka się realizacji.
Różnorodność atrakcji zacznie przyciągać turystów przez cały rok. Każdy znajdzie tutaj coś, co będzie mu się podobało. Przede wszystkim jednak dobrze będą się tu czuć miłośnicy rowerowych wędrówek. Bytom Odrzański jest idealnym miejscem dla tych, dla których podróżowanie to nie tylko zwiedzanie i robienie zdjęć, ale przede wszystkim wędrówka bocznymi, mniej uczęszczanymi szlakami, które nierzadko są dużo bardziej ciekawe niż powszechnie znane i okrzyczane atrakcje.
Janusz Fąfara
Materiały źródłowe: www.karolat.pl
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies