Nie będzie unijnych pieniędzy na żeglowną Odrę

11.07.2012
Jak informowaliśmy w naszym serwisie już w kwietniu - (Link) - Polski rząd przegrał swoją prezydencję w Unii w dziedzinie dotacji na proekologiczne formy transportu i Bruksela nie włączyła Odry do transeuropejskiej sieci transportowej. Znalazły się w niej Dunaj, Łaba, Ren i wiele innych rzek. W rozbudowę tej sieci w najbliższych latach będą inwestowane grube miliony euro. Odra jest zbyt płytka, ma za niskie mosty i za małe śluzy - argumentowała Komisja Europejska wykluczając Odrę z projektu kontynentalnej sieci transportowej.

To bardzo zła wiadomość, ponieważ w najbliższych latach w rozbudowę tej sieci Bruksela zamierza wpompować ogromne pieniądze. W naszym przypadku możemy liczyć co najwyżej na pieniądze dotyczące jedynie dolnego odcinka rzeki. Zadbali o to bardziej Niemcy, niż my myśląc o szlaku z Berlina, kanałami, Odrą do Szczecina i dalej do Świnoujścia.

Jak informowaliśmy w naszym serwisie już w kwietniu - (Link) - Polski rząd przegrał swoją prezydencję w Unii w dziedzinie dotacji na proekologiczne formy transportu i Bruksela nie włączyła Odry do transeuropejskiej sieci transportowej. Znalazły się w niej Dunaj, Łaba, Ren i wiele innych rzek. W rozbudowę tej sieci w najbliższych latach będą inwestowane grube miliony euro. Odra jest zbyt płytka, ma za niskie mosty i za małe śluzy - argumentowała Komisja Europejska wykluczając Odrę z projektu kontynentalnej sieci transportowej.

To bardzo zła wiadomość, ponieważ w najbliższych latach w rozbudowę tej sieci Bruksela zamierza wpompować ogromne pieniądze. W naszym przypadku możemy liczyć co najwyżej na pieniądze dotyczące jedynie dolnego odcinka rzeki. Zadbali o to bardziej Niemcy, niż my myśląc o szlaku z Berlina, kanałami, Odrą do Szczecina i dalej do Świnoujścia.

Nasi europosłowie złożyli interpelacje w tej sprawie. Odpowiedzialny za transport wiceprzewodniczący KE Siim Kallas w odpowiedzi nie pozostawił złudzeń. Stwierdził, że Odra musiałaby mieć co najmniej czwartą klasę żeglowności, czyli głębokość minimum 2,5 metra i mosty nad lustrem wody co najmniej 5,2 m. Jeszcze jeden warunek: śluzy muszą mieć szerokość co najmniej 12 metrów i długość 120 metrów. Aby je spełnić, musielibyśmy przebudować wszystkie nasze śluzy i prawie wszystkie przeprawy.

Europoseł Bogusław Liberadzki zarzuca pasywność polskiemu rządowi.

- Marszałkowie województw dorzecza Odry już przed kilku laty zawarli porozumienia z przygranicznymi landami, akcentowali wagę korytarza odrzańskiego, wykonali swoją prace - przypomina Liberadzki. - Rząd powinien taką koncepcję przyjąć i przedstawić Brukseli. Nie zrobił tego, nie wykorzystał prezydencji polskiej. Szczecin nie został ujęty w żadnym z transportowych korytarzy kontynentalnych, w tym również tor wodny Szczecin-Świnoujście. Nie dostaniemy więc pieniędzy. Co więcej, nie wykorzystaliśmy 1,2 mld zł z przydzielonych nam funduszy. Resort transportu nie przygotował projektów. Trzeba będzie te pieniądze zwrócić.

Dr Andrzej Kreft, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie patrzy na Odrę z zupełnie innej perspektywy.

- Najważniejsze jest bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, zachowanie głębokości dla lodołamaczy - podkreśla dyrektor. - Żeglowność Odry jest drugoplanowa i będzie przy okazji. Dlatego ciągle apelują do związków gmin, decydentów, by myśleli o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym.

Piętą achillesową Odry są Owczary, Górzyca w górnym biegu Odry oraz odcinek między Hohensaaten a Hohenwutzen, Malczyce. W letnich miesiącach są tu płycizny. Żeglowność rzeka zachowuje jedynie w dolnym biegu oraz w rejonie Wrocławia.

- Stopień w Malczycach jest budowany - informuje Kreft. - Powinien być gotowy do 2015 roku. Wtedy nie będzie już problemów z głębokościami w tym rejonie.

Dyrektor zwraca uwagę na 3 newralgiczne miejsca z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Są to ujścia Warty, Nysy oraz rejon Widuchowej. - W tych miejscach są zmienne przepływy - wyjaśnia. - Potrzeba takich regulacji, by zachować tu odpowiednie głębokości.

Dyrektor RZGW tłumaczy, że Niemcy nie są zainteresowane korytarzem odrzańskim. A statkom turystycznym wystarczy 80 cm głębokości. - Oni mają swój korytarz wzdłuż Łaby - dodaje Kreft - A bez wsparcia Niemców nic nie zrobimy.

Zapewnia jednak, że bezpieczeństwem tej rzeki są zainteresowani. I na ten cel mają być inne fundusze. - Rozumieją jak my, że od głębokości Odry minimum 1,8 metra nie uciekniemy - dodaje. - W marcu, w Karlsruhe dogadaliśmy te kwestie. Dlatego wiem, że myślą podobnie.

Firmy transportowe są innego zdania. Piotr Chajderowski, prezes Odratrans S.A. podkreśla, że każda inwestycja udrażniająca drogi wodne jest korzystna dla gospodarki.

- Transport rzeczny jest bardzo ekologiczny - podkreśla prezes. - Jako spółka jesteśmy armatorem floty rzecznej blisko 300 jednostek czynnie świadczących usługi transportowe o nośności przekraczającej 100 tysięcy ton.

Spółka świadczy usługi transportowe na terenie Polski, Niemiec, Holandii i Belgii. Do transportu spółka wykorzystuje zwłaszcza Odrę - w jej górnym biegu aż do Gliwic oraz dolnym - przez Zalew Szczeciński do portu w Świnoujściu. Grupa daje pracę setkom ludzi.

Apis 11.07.2012 2,338

1 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • E
    egonzeglarz
    prezes Chajderowski przypomniał sobie o Odrze ,niemożliwe,jeszcze nie tak dawno chciał inwestować w kolej .....tylko jedno z domowych zwierząt nie zmienia poglądów
    - 16.07.2012 09:38
    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
    Proszę Zaloguj by zagłosować.
    Niesamowite! (0)0 %
    Bardzo dobre (0)0 %
    Dobre (0)0 %
    Średnie (0)0 %
    Słabe (0)0 %
    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies