Prom na sprzedaż

11.04.2012
Prom, który kursował po rzece Nogat, ma zostać sprzedany do końca kwietnia. To konsekwencja decyzji zarządzającego przeprawą starostwa w Elblągu. W marcu zdecydowano o likwidacji przeprawy, która łączyła powiaty nowodworski i elbląski (także Pomorze z Warmią i Mazurami).

Prom o wdzięcznym imieniu Wacław II, którego wartość opiewa na około 400 tys. zł, został zakotwiczony na przystani. Co ciekawe, jedna z organizacji pozarządowych z powiatu nowodworskiego wyraziła chęć przejęcia od elbląskiego starostwa zarządzania przeprawą.

Prom, który kursował po rzece Nogat, ma zostać sprzedany do końca kwietnia. To konsekwencja decyzji zarządzającego przeprawą starostwa w Elblągu. W marcu zdecydowano o likwidacji przeprawy, która łączyła powiaty nowodworski i elbląski (także Pomorze z Warmią i Mazurami).

Prom o wdzięcznym imieniu Wacław II, którego wartość opiewa na około 400 tys. zł, został zakotwiczony na przystani. Co ciekawe, jedna z organizacji pozarządowych z powiatu nowodworskiego wyraziła chęć przejęcia od elbląskiego starostwa zarządzania przeprawą. W tej sprawie prowadzone są rozmowy.

- Z promu, który działał cały rok, korzystali mieszkańcy Kępin Małych i Kępin Wielkich, właściwie jednej wsi podzielonej rzeką - mówi Tomasz Rusinowicz, sołtys Kępin Małych. - Są rolnicy, którzy po drugiej stronie Nogatu mają swoje pola. Po likwidacji promu musimy nadłożyć drogi, by dostać się na drugi brzeg.

Utrzymanie i działalność promu kosztowała zdaniem samorządowców elbląskich zbyt wiele - rocznie 350 tys. zł. Na dofinansowanie nie zgodziły się również powiat nowodworski i gmina Nowy Dwór Gd. O wsparcie już w roku ubiegłym zwracali się elbląscy samorządowcy, którzy argumentowali, że drogą prowadzącą na Mierzeję Wiślaną, którą łączy prom, jeżdżą turyści, a to powiat nowodworski czerpie dochody z wczasowiczów.

Pojawiły się także głosy, że klientów przeprawie zabrał wybudowany w 2003 r. most stały na Nogacie w Kępkach (inwestycja powiatu nowodworskiego).

- Mamy zbyt mały budżet, by wspierać finansowo elbląski prom - mówi starosta powiatu nowodworskiego Ewa Dąbska. - Uważam jednak, że przeprawę można utrzymać. Jest stowarzyszenie zainteresowane zarządzaniem tą jednostką. Prywatny operator jest w stanie ograniczyć koszty promu o 50 proc.

Zakotwiczona jednostka jest dozorowana. Z jej pokładu nie może zniknąć żaden element, z uwagi na ryzyko utraty homologacji umożliwiającej pływanie. Prom był ogniwem jednej z alternatywnych tras prowadzących na Mierzeję Wiślaną, pozwalającym ominąć korki na trasie nr 7 (także część transgranicznej trasy rowerowej R-64). Zdaniem ekspertów od turystyki, był także jedną z bardziej urokliwych części Żuław. Dostrzegli to filmowcy, którzy plener z promem na Nogacie chętnie wykorzystywali. M.in. tu kręcono "Świadka koronnego" z Pawłem Małaszyńskim.

Apis 11.04.2012 3,828

0 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Żadne komentarze nie zostały dodane.

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies