Urzędnicy długo wybierali statki, które miały pływać po Kanale Elbląskim. Zamiast wybrać stocznię z doświadczeniem, wybrano najtańszą ofertę. Efekt? Statki są za szerokie i nie mieszczą się w śluzach. Do tego toną.
Nie liczyło się, że wyłoniony wykonawca nie miał doświadczenia w budowie takich statków. Nie liczył się też kapitał zakładowy firmy i zabezpieczenia w przypadku fiaska budowy. Odrzucono znane stocznie. Pieniądze wydane, a statki nie pływają. koszt projektu oszacowano na 4 mln 259 tys. złotych. Na podstawie umowy zawartej między ostródzkim Urzędem Miasta, a Urzędem Marszałkowskim w Olsztynie, samorząd wojewódzki dofinansował przedsięwzięcie blisko dwoma milionami złotych. Poszły w błoto.Urzędnicy długo wybierali statki, które miały pływać po Kanale Elbląskim. Zamiast wybrać stocznię z doświadczeniem, wybrano najtańszą ofertę. Efekt? Statki są za szerokie i nie mieszczą się w śluzach. Do tego toną.
Nie liczyło się, że wyłoniony wykonawca nie miał doświadczenia w budowie takich statków. Nie liczył się też kapitał zakładowy firmy i zabezpieczenia w przypadku fiaska budowy. Odrzucono znane stocznie. Pieniądze wydane, a statki nie pływają.

Wyjaśnieniem sprawy powinna zając się prokuratura – mówi "Faktowi" radna Mirosława Bilińska oceniając przetarg na statki ogłoszony przez burmistrza Ostródy.
Okazało się, że statki, które miały wozić turystów po kanale z unikatowymi pochylniami, nie mieszczą się w śluzach Kanału Elbląskiego, a do tego podczas próby obciążeniowej zaczęły tonąć.
- Jak statek wodowano, to stał się niestabilny. Nie przeszedł próby obciążeniowej i zaczął tonąć - mówi "Faktowi" pracownik armatora z Ostródy.
Wpłynęła do nas informacja o niespełnieniu norm niezbędnych do dopuszczenia przez Państwowy Rejestr Statków do ruchu statków po Kanale Elbląskim – dodaje Łukasz Bielewski z Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. Pierwsza z trzech jednostek nie została więc odebrana i niszczeje w zakładzie wykonawcy - ujawnia gazeta.
Co gorsza, pisze "Fakt", pieniądze na statki dała Unia. Jeśli jednostki nie wypłyną na Kanał Elbląski do czerwca, to miasto będzie musiało oddać pieniądze Brukseli.
Jak czytamy na stronie
kanal.ostroda.pl - koszt projektu oszacowano na 4 mln 259 tys. złotych. Na podstawie umowy zawartej między ostródzkim Urzędem Miasta, a Urzędem Marszałkowskim w Olsztynie, samorząd wojewódzki dofinansował przedsięwzięcie blisko dwoma milionami złotych.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies