Morza i rzeki nie dla Polski?

16.03.2012
Cztery największe porty (bez Polic) przeładowały w minionym roku 62,6 mln ton, czyli zaledwie o 0,3% mniej niż w 2010. Jednak wbrew kupieckiej tradycji taka stabilizacja wyników może tylko martwić, ponieważ nastąpiła w warunkach dużego wzrostu obrotów handlu zagranicznego – o około 15%. Oznacza to po prostu, że zwiększyły się przewozy przez granice lądowe, a udział portów morskich w obsłudze naszej wymiany towarowej zmalał.

W tych niestabilnych i niepewnych warunkach najbardziej niepokojąca wydaje się bierność państwa, które mimo władania portami, nie ma dla nich wizji, strategii i rachunków sięgających dalej niż dzień zacumowania pierwszego gazowca w Świnoujściu.

Gdyńska firma Actia Consulting wydała raport o polskich portach morskich w 2011 roku. Jak zwykle w tego rodzaju materiałach, znajdujemy tam podstawowe liczby i procenty wzrostów oraz spadków. Cztery największe porty (bez Polic) przeładowały w minionym roku 62,6 mln ton, czyli zaledwie o 0,3% mniej niż w 2010. Jednak wbrew kupieckiej tradycji taka stabilizacja wyników może tylko martwić, ponieważ nastąpiła w warunkach dużego wzrostu obrotów handlu zagranicznego – o około 15%. Oznacza to po prostu, że zwiększyły się przewozy przez granice lądowe, a udział portów morskich w obsłudze naszej wymiany towarowej zmalał.

Właśnie, w debatach, na przykład o znaczeniu morza dla Polski, często pojawia się pytanie o relację między portami morskimi i przejściami granicznymi na lądzie. Lądowa konkurencja jest trudna do zmierzenia, ponieważ w statystycznej sprawozdawczości handlu zagranicznego pomija się wagę wielu towarów – konieczne są więc szacunki z dokładnością rzędu kilku mln ton. Jeśli więc na podstawie danych GUS-u przyjmiemy, że w 2010 roku przywieziono do Polski i wywieziono z niej ponad 160 mln ton towarów, to udział portów – po odliczeniu tranzytu – wynosił około 32%. Natomiast wstępne dane z ubiegłego roku, zakładając nawet zmniejszenie przeładunków tranzytowych o kilka milionów ton, sugerują, że udział portów spadł poniżej 30%.

Pojawia się pytanie, czy jest to tendencja trwała, czy będzie się nasilać i czy polskim portom grozi także bezwzględny spadek przeładunków? Kwestie te należy postawić otwarcie, ponieważ wydaje się, że nie dostrzegają ich ani politycy, ani opinia publiczna. Sukcesy DCT w Gdańsku i inwestycja w terminal LNG w Świnoujściu nie powinny przesłaniać faktów mniej optymistycznych, na przykład zamrożenia budowy nowego terminala masowego w Porcie Północnym.

Czy ostrożna postawa nowych inwestorów wynika z zaostrzenia przepisów ekologicznych na Bałtyku i Morzu Północnym od 2015 roku? Spodziewany wzrost stawek frachtowych na pewno poprawi pozycję konkurencyjną wszystkich dostawców, którym uda się ominąć albo skrócić drogę morską. W przypadku surowców bardziej atrakcyjny będzie import z Rosji drogą lądową, a w dziedzinie drobnicy, czyli kontenerów, pozycja portów znad Morza Północnego ulegnie wzmocnieniu, tym bardziej, że ich potencjał wzrośnie dzięki budowie JadeWeser Port i pogłębieniu Łaby do Hamburga.

Zagrożenie (przepraszam, to nie jest najlepsze słowo) nadciąga także od południa. Słoweński port Koper, dla którego tranzyt jest kwestią być albo nie być, już sięga kolejowymi „mackami” na Śląsk, a chorwacka Rijeka niebawem pójdzie w jego ślady. Sprzyjać im będzie rozwój tak zwanego bałtycko-adriatyckiego korytarza transportowego i brak restrykcji ekologicznych na Adriatyku. Natomiast inicjatywy portów na wschodnim brzegu Morza Bałtyckiego ograniczają szanse na wieczysty tranzyt w tamtym kierunku. Właśnie jesteśmy świadkami, jak nowy terminal w błyskawicznie rozwijającej się Ust-Łudze pozbawił port gdański tranzytowych ładunków ropy naftowej.

W tych niestabilnych i niepewnych warunkach najbardziej niepokojąca wydaje się bierność państwa, które mimo władania portami, nie ma dla nich wizji, strategii i rachunków sięgających dalej niż dzień zacumowania pierwszego gazowca w Świnoujściu.

Marek Błuś - Coraz bardziej kontynentalni? - morzaioceany.pl
Apis 16.03.2012 2,341

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • K
    Kongregacja
    najbardziej niepokojąca wydaje się bierność państwa, które mimo władania portami, nie ma dla nich wizji, strategii i rachunków sięgających dalej niż dzień zacumowania pierwszego gazowca w Świnoujściu.

    Tu jest wszystko powiedziane. Morze i rzeki to tylko kłopot najlepiej jak by wyschły, znalazło by się nowe miejsce dl marketów. tylko za co w nich kupować? ceny o połowę wyższe niż w innych krajach UE
    - 16.03.2012 12:37
    • marek56
      marek56
      Kolejne rządy i partie polityczne już dawno (co najmniej od 89r.) położyły przysłowiową "lagę" na rozwój transportu wodnego, infrastrukturę z tym związaną, a w zasadzie na cały ogół spraw związanych z tą gałęzią gospodarki. Liczy się tylko doraźny, krótkotrwały zysk. Dlatego wyprzedaje się resztki pozostałego majątku w imię zasady "po nas choćby potop". Ludzie, którzy dochodzą do władzy, niezależnie z jakiej są opcji politycznej mają za nic przyszłość tego kraju. Liczy się tylko ich własny, polityczny interes. Bardzo to przykre.
      - 16.03.2012 14:12
      • Janusz Miszewski
        Janusz Miszewski
        Najlepsza rada-założyć partie, wygrać wybory i zrealizować swój program. Nic prostszego. Powodzenia!
        - 16.03.2012 20:31
        • B
          Black Hawk
          ad. 3 Pytam ile ma pan lat, że tak naiwne rady nam starym kapitanom, znającym temat żeglugi odrzanskiej i stanu budowli hydrotechnicznych jak i całej rzeki pan poleca.
          - 18.03.2012 20:00
          • Janusz Miszewski
            Janusz Miszewski
            ad.4 Mam 43 lata (data urodzenia w profilu). Kapitanem żeglugi śródlądowej (czynnym) jestem od 1994 roku. Jeśli kogoś obraziłem to bardzo serdecznie przepraszam i proponuje więcej luzu.
            - 19.03.2012 12:34
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies