Adwokat, notariusz, pracownik ochrony, detektyw, taksówkarz - to tylko kilka zawodów, do których jeszcze w tym roku dostęp ma być łatwiejszy. Nareszcie! - zakrzykną gospodarczy liberałowie. Tylko nie to! - załamali się przedstawiciele i członkowie licznych korporacji. Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ogłosił listę kilkudziesięciu zawodów, które lada moment mają zostać "otwarte" dla większej liczby Polaków.
Po konsultacjach jego propozycje mają trafić pod obrady Sejmu. Ogłoszona lista Gowina, która zakłada likwidacje obowiązkowych egzaminów na 49 zawodów zawiera również zawody związane z żeglugą śródlądową.
Adwokat, notariusz, pracownik ochrony, detektyw, taksówkarz - to tylko kilka zawodów, do których jeszcze w tym roku dostęp ma być łatwiejszy. Nareszcie! - zakrzykną gospodarczy liberałowie. Tylko nie to! - załamali się przedstawiciele i członkowie licznych korporacji. Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ogłosił listę kilkudziesięciu zawodów, które lada moment mają zostać "otwarte" dla większej liczby Polaków
- Ostateczny krach systemu korporacji wizualizuje owszem się - śpiewał przed laty Kazik Staszewski. Dziś rzeczywiście ten krach, może jeszcze nie ostateczny, ale już całkiem wyraźnie rysuje się na horyzoncie. Wszystko przez, a może dzięki, ministrowi Jarosławowi Gowinowi, który postanowił otworzyć nowe zawody dla szerszych rzesz Polaków.
Można powiedzieć, że "wejście w szkodę" przez Gowina wielkim korporacjom zawodowym to niejako pogrobowe dziecko nieskonsumowanej nigdy koalicji POPiS. Wszak to Zbigniew Ziobro rozpoczął otwieranie zawodów prawniczych i walkę z tamtejszymi omnipotentnymi korporacjami. Teraz tą drogą, w szerszym zakresie postanowił iść minister Tuska.
- My dziś wyjmujemy pierwszą cegłę w murze. Od deregulacji zawodów reglamentowanych rozpocznie się proces poszerzania i przywracania wolności gospodarczej Polaków - przekonywał po sobotnim spotkaniu z premierem minister Jarosław Gowin. Po konsultacjach jego propozycje mają trafić pod obrady Sejmu. Ogłoszona lista Gowina, która zakłada likwidacje obowiązkowych egzaminów na 49 zawodów zawiera również zawody związane z żeglugą śródlądową:
· Marynarz żeglugi śródlądowej
· Mechanik statkowy żeglugi śródlądowej
· Przewoźnik żeglugi śródlądowej
· Stermotorzysta żeglugi śródlądowej
· Szyper żeglugi śródlądowej
· Marynarz motorzysta żeglugi śródlądowej
· Starszy marynarz żeglugi śródlądowej
· Bosman żeglugi śródlądowej
· Sternik żeglugi śródlądowej
Od redakcji:
Abstrahując od tego, czy w Polsce istnieje zapotrzebowanie na te zawody minister Gowin uważa zapewne, że żegluga śródlądowa to to samo co zamiatanie ulic. Tyle że ulice są, a dróg wodnych nie ma... Może więc lepiej niech Gowin zajmie się jako minister sprawiedliwości tymi, którzy je zniszczyli i spowoduje ich odtworzenie przynajmniej do stanu sprzed roku 1980. Wówczas chętni do wykonywania zawodu marynarza śródlądowego będą nawet gotowi zdawać różne egzaminy byleby pływać w kraju a nie u Niemca czy Holendra.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies