Gowin otwiera... puszkę Pandory

05.03.2012
Adwokat, notariusz, pracownik ochrony, detektyw, taksówkarz - to tylko kilka zawodów, do których jeszcze w tym roku dostęp ma być łatwiejszy. Nareszcie! - zakrzykną gospodarczy liberałowie. Tylko nie to! - załamali się przedstawiciele i członkowie licznych korporacji. Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ogłosił listę kilkudziesięciu zawodów, które lada moment mają zostać "otwarte" dla większej liczby Polaków.

Po konsultacjach jego propozycje mają trafić pod obrady Sejmu. Ogłoszona lista Gowina, która zakłada likwidacje obowiązkowych egzaminów na 49 zawodów zawiera również zawody związane z żeglugą śródlądową.

Adwokat, notariusz, pracownik ochrony, detektyw, taksówkarz - to tylko kilka zawodów, do których jeszcze w tym roku dostęp ma być łatwiejszy. Nareszcie! - zakrzykną gospodarczy liberałowie. Tylko nie to! - załamali się przedstawiciele i członkowie licznych korporacji. Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ogłosił listę kilkudziesięciu zawodów, które lada moment mają zostać "otwarte" dla większej liczby Polaków

- Ostateczny krach systemu korporacji wizualizuje owszem się - śpiewał przed laty Kazik Staszewski. Dziś rzeczywiście ten krach, może jeszcze nie ostateczny, ale już całkiem wyraźnie rysuje się na horyzoncie. Wszystko przez, a może dzięki, ministrowi Jarosławowi Gowinowi, który postanowił otworzyć nowe zawody dla szerszych rzesz Polaków.

Można powiedzieć, że "wejście w szkodę" przez Gowina wielkim korporacjom zawodowym to niejako pogrobowe dziecko nieskonsumowanej nigdy koalicji POPiS. Wszak to Zbigniew Ziobro rozpoczął otwieranie zawodów prawniczych i walkę z tamtejszymi omnipotentnymi korporacjami. Teraz tą drogą, w szerszym zakresie postanowił iść minister Tuska.

- My dziś wyjmujemy pierwszą cegłę w murze. Od deregulacji zawodów reglamentowanych rozpocznie się proces poszerzania i przywracania wolności gospodarczej Polaków - przekonywał po sobotnim spotkaniu z premierem minister Jarosław Gowin. Po konsultacjach jego propozycje mają trafić pod obrady Sejmu. Ogłoszona lista Gowina, która zakłada likwidacje obowiązkowych egzaminów na 49 zawodów zawiera również zawody związane z żeglugą śródlądową:

· Marynarz żeglugi śródlądowej
· Mechanik statkowy żeglugi śródlądowej
· Przewoźnik żeglugi śródlądowej
· Stermotorzysta żeglugi śródlądowej
· Szyper żeglugi śródlądowej
· Marynarz motorzysta żeglugi śródlądowej
· Starszy marynarz żeglugi śródlądowej
· Bosman żeglugi śródlądowej
· Sternik żeglugi śródlądowej

Od redakcji:

Abstrahując od tego, czy w Polsce istnieje zapotrzebowanie na te zawody minister Gowin uważa zapewne, że żegluga śródlądowa to to samo co zamiatanie ulic. Tyle że ulice są, a dróg wodnych nie ma... Może więc lepiej niech Gowin zajmie się jako minister sprawiedliwości tymi, którzy je zniszczyli i spowoduje ich odtworzenie przynajmniej do stanu sprzed roku 1980. Wówczas chętni do wykonywania zawodu marynarza śródlądowego będą nawet gotowi zdawać różne egzaminy byleby pływać w kraju a nie u Niemca czy Holendra.

źródło: www.fakt.pl
Apis 05.03.2012 4,137

19 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Żartobliwie mógłbym powiedzieć, że wracają stare czasy, kiedy to pracownik działu kadr ŻnO we Wrocławiu M.M. wychodził z biura i w celu rekrutacji nowych sił na statki żeglugi śródlądowej udawał się pod znajdujące się po sąsiedzku więzienie na Kleczkowskiej i angażował wychodzących na wolność. Tyle, że wcale mi nie do śmiechu...

    Ciekaw jestem czy zlikwiduje się więc obowiązek zdawania egzaminu na prawo jazdy. Kierowca to tez zawód. Taki sam jak sternik, szyper, przewoźnik...
    - 05.03.2012 11:36
    • koj
      koj
      Brawo min. Gowin - trzeba walczyć z wszechmocną i wpływową korporacją zawodową Żeglugi Śródlądowej!!! Toż to ta korporacja doprowadziła do ograniczenia środków na budowę i modernizację dróg wodnych w Polsce celem blokowania dostępu do zawodu marynarza śródladowego dla szerokich mas młodych ludzi.
      A my się tu szarpiemy w Ministerstwem Środowiska...
      - 05.03.2012 12:05
      • K
        Kongregacja
        O BOŻE wsadź ministra na Bizona i niech sobie sternikiem będzie,a nawet trochę mechanikiem ,w końcu i marynarzem nie potrafi być. Może szyprem go zrobić bo ten stopień już jest martwym od lat.
        Wiedza ministrów jest wielka.
        - 05.03.2012 13:52
        • marek56
          marek56
          Panowie, to jak to jest ? Mamy teraz takich genialnych ludzi ? Kiedyś potrzeba było kilku lat nauki, a teraz wystarczyć będzie przyjść "z ulicy" zrobić krótki kurs (albo i nie, bo jak nie ma być egzaminów to po co kurs) i na statek ? Super !Wink. To ja teraz w wieku 50++ może też się załapię na np stermotorzystę. Tyle, że z tym chyba nie było większych problemów. A może bedzie jak przed wiekami. Werbownicy będą z knajp portowych (tych na zabytkowych barkach) wyciągać do służby. Ale jaja.
          - 05.03.2012 17:28
          • Z
            zwierusinski
            Co to jest,to chyba jakaś kpina .
            - 05.03.2012 17:53
            • Apis
              Apis
              Spokojnie, marynarze. Pójdziemy wszyscy na taksówkie Grin
              - 05.03.2012 19:17
              • D
                darpo23
                skończy jak zwykle .Reglamentowane od zawsze zawody prawnicze , obronią się , pan Minister powie że wobec ogromnego sprzeciwu społecznego jednak niektóre zawody muszą pozostać w systemie reglamentacji , i idę o zakład że zostaną te prawnicze , a reszta pójdzie samopas.
                - 05.03.2012 21:21
                • Szafranek
                  Szafranek
                  Stare czasy już się nie wrócą, no nie, jak mawiali starożytni CZECHOSŁOWACY to se ne wrati i to se je prawda.Na to miast to że, kiedyś tak faktycznie było że,pozyskiwano jak to się dziś mówi, "zasoby ludzkie" z zwięźnia to to jest fakt, ale to wcale o niczym nie świadczy,bo to byli ludzie, którzy byli skazywani za różne bzdurne sprawy na krótkie wyroki i nie jeden z nich po odbyciu kary i przyjęciu się do ŻnO, nabyciu odpowiedniej praktyki i złożeniu stosownych egzaminów przed komisją państwową, stawał się pierwszorzędnym OFICEREM.To tylko tak a pro po to nie były żarty, nie jeden z nich nie miał co z sobą zrobić i to była szansa w ich życiu.Dziś mamy żałobę po katastrofie kolejowej, jak znam życie winowaty będzie człowiek i to taki który,będzie na najniższym szczeblu i pośrednio związany ze zdarzeniem.Zlikwidowano technika i szkoły zawodowe,likwiduje się żłobki przedszkola i szkoły podstawowe,będziemy rozwijać analfabetyzm,alkocholizm dodajmy do tego narkotyki,a naszym rządzącym będzie się lekko łatwo i przyjemnie sterować biednym krajem.A MOŻE NACHLEJMY SIĘ to nam będzie dyndać,Którą z kolei cegłę wyjmie pan Gowin z muru.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
                  - 05.03.2012 22:26
                  • jorgus
                    jorgus
                    Nareszcie!!!! Jesteśmy ostatnim bastionem komunizmu w europie gdzie istnieją kretyńskie egzaminy na starszego marynarza czy sternika. Poza naszym krajem już nigdzie tego nie ma. Wreszcie skończy się mędrkowanie panów teoretyków z jakichś tam komisji. Późno bo późno ale przynajmniej w tej kwestii wracamy do Europy. Brawo panie ministrze!!!
                    - 06.03.2012 00:48
                    • E
                      egonzeglarz
                      Brawo Panie Ministrze !Podzielam zdanie @jorgusa.W żeglugowej Europie szeregowe stopnie żeglugowe zdobywa się przez PRAKTYKĘ a nie śmieszne egzaminy z wiązania węzłów i nabijania kabzy urzędnikom-teoretykom Urzędów Żeglugi Śr.i to na dodatek w kraju gdzie takowej prawie nie ma.Pozdrawiam przyszłych Kapitanów
                      - 06.03.2012 01:03
                      • K
                        kaczor_g
                        Panowie bądźmy precyzyjni
                        - sternik żeglugi śródlądowej http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-doste...awody/#z49
                        - bosman http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-doste...awody/#z48
                        - marynarz http://ms.gov.pl/pl/deregulacja-doste...awody/#z47
                        szyper- http://ms.gov.pl/...awody/#z45

                        - po deregulacji :
                        Ustawa deregulacyjna umożliwia skrócenie praktyki w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej .
                        Więc to nie jest tak jak wyżej zostało napisane.

                        Z całym szacunkiem więc istotą jest praktyka, praktyka, praktyka. I tak armator może sobie dowolnie kształtować wymagania - nawet 100 lat na jednym statku jeśli będzie miał taki kaprys.
                        - 06.03.2012 12:43
                        • Janusz Miszewski
                          Janusz Miszewski
                          Dokładnie tak!
                          - 07.03.2012 18:54
                          • mlody6825
                            mlody6825
                            Panowie,przecież ci ludzie(decydenci)nie maja pojęcia co to jest żegluga śródlądowa a wy wymagacie,żeby wiedzieli ile wiedzy trzeba posiąść żeby nie zgubić się w "gąszczu krzaków" wyrastających na środku Wisły?!Bądźcie trochę bardziej wyrozumiali!
                            - 08.03.2012 10:34
                            • P
                              pomorzanin
                              Konsultacje społeczne projektu rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji zawodowych marynarzy

                              02.03.2012

                              Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej informuje, że dnia 27 lutego 2012 r. do konsultacji społecznych został przekazany projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji zawodowych marynarzy. Tekst projektu rozporządzenia wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji znajduje się na stronach Biuletynu Informacji Publicznej MTBiGM. Zainteresowani są uprzejmie proszeni o zgłaszanie uwag i komentarzy w terminie do 26 marca 2012 r.
                              W tym projekcie też ma nastąpić obniżenie rangi oficera żeglugi śródlądowej.Kapitan nie może przystąpić do egzaminu na szypra II klasy,ani mechanik na zwykłego motorzystę.Nasz zawód spada na "pysk"
                              - 08.03.2012 19:31
                              • x38
                                x38
                                Bez paniki...
                                Wymienione w powyższym poście Rozporządzenie dotyczy marynarzy morskich... regulacje o kwalifikacjach marynarzy śródlądowych są określone w innym akcie prawnym...szczegóły http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServle...0030500427
                                - 08.03.2012 21:52
                                • P
                                  pomorzanin
                                  Witam! Oczywiście wiem,że to projekt o kwalifikacjach morskich i o to mi chodziło.W obecnym rozporządzeniu w sprawie wyszkolenia i kwalifikacji zawodowych marynarzy morskich jest zapis,że mechanik ż.ś.po zdaniu egzaminu dostaje motorzystę statków morskich,a kapitan ż.ś.również po egzaminie ma prawo otrzymać szypra II klasy żeglugi krajowej.W projekcie znikają już te możliwości.To tak w skrócie.Pozdrawiam.Ryszard
                                  - 09.03.2012 10:03
                                  • B
                                    behemot
                                    Krytykujecie pomysl deregulacji, a tak naprawde jest to chyba pierwsze pozytywne dzialanie tej zalosnej bandy zwanej rządem. Chcielibyscie miec tansze taksowki, notariuszy prawnikow itp, ale nie zgodzicie sie na uwolnienie swojego zawodu. Tak samo mowia taksowkarze - chcemy tanszych prawnikow, lekarzy ale od nas wara!. Tak samo mowia prawnicy, lekarze itp. Prawda jest taka, ze ten bzdurny papierek wydawany łaskawie przez jakiegos urzedniczyne lub jakas korporacje (brzmi dumnie) jest gowno warty.
                                    Pracodawca nie zatrudni lenia lub obiboka lub specjalisty z bozej laski nawet z patentem dyplomem lubcertyfikatem. Tak samo postapi klient. Czasy socjalizmu podobno sie skonczyly , ale socjalizm dalej trwa w glowach coponiektorych.
                                    - 09.03.2012 14:50
                                    • Apis
                                      Apis
                                      W tym "socjaliźmie" (choc go nie gloryfikuję bynajmniej) było właśnie tak jak trzeba: kończyliśmy odpowiednie szkoły i potem wyłącznie praktyka decydowała o uzyskanych stopniach żeglugi śródlądowej - aż do porucznika ż.ś. (który oznaczał możliwość pracy jako kapitana na obiektach III kl). Tu zdawało się egzamin.

                                      Na kapitana II klasy awans to wyłącznie praktyka, a na kapitana I klasy egzamin poprzedzony odpowiednią praktyką. Fakt ukończenia szkoły branżowej skracał wymaganą liczbę miesięcy praktyki o połowę w stosunku do ludzi z "lądu".

                                      Nie było żadnych egzaminów na stopnie marynarza, bosmana czy sternika - to wymysł nowych czasów wprowadzony wówczas gdy zlikwidowano szkolnictwo zawodowe.

                                      Nie krytykujemy deregulacji zawodów, ale krytykujemy brak wiedzy decydentów o tym co deregulują... Minister Kalisz w TV wrzeszczał: "maszynista żeglugi śródlądowej - co to za zawód wymagający egzaminów". Niektórzyi chyba ciągle kojarzą żeglugę z parowcami czy parowymi lokomotywami...

                                      Ponadto "deregulatorzy" szacują, iż dzięki temu przybędzie 100 tys miejsc pracy. To mit... Ale nawet gdyby - to jest to zaledwie 0,5 % ogółu zatrudnionych w Polsce. Więcej miejsc prac powstałby gdyby zmniejszono tzw. koszty pracy i nie majsterkowano tyle razy przy i tak niejasnym i pokrętnym systemie podatkowym.
                                      - 09.03.2012 19:50
                                      • T
                                        tenrys
                                        Gowinowi dokładnie pomieszała się regulacja z certyfikacją. Mając na myśli limitowanie dostępu poprzez różnego rodzajów licencje chce znieść w wielu zawodach obowiązek potwierdzenia kwalifikacji. Nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje np. zdawania egzaminów na prawo jazdy jako potwierdzenie umiejętności prowadzenia samochodu i znajomości przepisów czy też zdawania egzaminów na uprawnienia budowlane jako potwierdzenia umiejętnośći budowania zgodnie ze sztuką budowlaną. A głównie sławetna deregulacja w/g Głowina to zniesienie obowiązku potwierdzenia umiejętności. Bo żaden z deregulowanych zawodow nie jest limitowany. Jeśli są jakieś ograniczenia w ilościowym dostępie do zawodów to tylko narzucone prawem kaduka przez mafijne stowarzyszenia zawodowe jak np. Rada Adwokacja.
                                        - 12.03.2012 13:59
                                        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                        Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                        Niesamowite! (0)0 %
                                        Bardzo dobre (0)0 %
                                        Dobre (0)0 %
                                        Średnie (0)0 %
                                        Słabe (0)0 %
                                        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies