Lodołamacze dla Dolnej Wisły z Tczewa

18.02.2012
Członkowie Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły w Tczewie proponują, aby Ministerstwo Środowiska, odpowiedzialne za lodołamanie na rzekach wykupiło sprzęt i infrastrukturę od likwidowanego Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie – czytamy w Dzienniku Bałtyckim.

- Chodzi tu o trzy lodołamacze czołowe - Tygrysa, Panterę i Irbisa, dwa lodołamacze liniowe Rekina i Orkę, trzy pogłębiarki ssąco-refulujące Dęblin, Tynę i Wierzycę, pchacza Sambora, barkę, ponton oraz bazę sprzętu i transportu zlokalizowaną w porcie - tłumaczy w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Tadeusz Wrycza, prezes Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły.

Członkowie Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły w Tczewie proponują, aby Ministerstwo Środowiska, odpowiedzialne za lodołamanie na rzekach wykupiło sprzęt i infrastrukturę od likwidowanego Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie – czytamy w Dzienniku Bałtyckim.

- Chodzi tu o trzy lodołamacze czołowe - Tygrysa, Panterę i Irbisa, dwa lodołamacze liniowe Rekina i Orkę, trzy pogłębiarki ssąco-refulujące Dęblin, Tynę i Wierzycę, pchacza Sambora, barkę, ponton oraz bazę sprzętu i transportu zlokalizowaną w porcie - tłumaczy w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Tadeusz Wrycza, prezes Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej Delta Wisły.

- Prowadzone są już rozmowy w tej sprawie i wszystko jest na dobrej drodze - podkreśla w rozmowie z Dziennikiem Andrzej Ryński, zastępca dyrektora ds. utrzymania wód w RZGW w Gdańsku. - Rzeczywiście, posiadanie własnych lodołamaczy obniży związane z nimi koszty. Teraz bowiem musimy korzystać z jednostek prywatnego armatora spod Warszawy. Tylko na tzw. gotowość przewidziano w przetargu 3,8 mln zł, nie licząc kosztów paliwa w czasie akcji i całej operacji.

- Powodzie w 2010 roku uwidoczniły ogromny niedostatek sprzętu wodnego w gestii państwa. Złożona więc propozycja wychodzi naprzeciw tym potrzebom i ma na celu niedopuszczenie do całkowitej dewastacji specjalistycznego majątku, jaki posiada PBW Tczew - dodaje prezes. - Wraz z tym możemy przynajmniej częściowo powrócić do systemu lodołamania z prawdziwego zdarzenia.

Co na to przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku? Okazuje się, że i oni zabiegają o pozyskanie sprzętu z Tczewa, ale jak na razie wyłącznie lodołamaczy. - Prowadzone są już rozmowy w tej sprawie i wszystko jest na dobrej drodze - podkreśla Andrzej Ryński, zastępca dyrektora ds. utrzymania wód w RZGW w Gdańsku. - Rzeczywiście, posiadanie własnych lodołamaczy obniży związane z nimi koszty. Teraz bowiem musimy korzystać z jednostek prywatnego armatora spod Warszawy. Tylko na tzw. gotowość przewidziano w przetargu 3,8 mln zł, nie licząc kosztów paliwa w czasie akcji i całej operacji.

Ryński tłumaczy, że RZGW zależy tylko na przejęciu lodołamaczy, gdyż posiada on już bazy postojowe w Korzeniewie i Toruniu, a w przypadku pozostałego majątku nie widzi sensu przejęcia np. pogłębiarek. - Czekamy bowiem na reformę systemu gospodarki wodnej. Dopiero po niej będziemy wiedzieli, jak wyglądać będzie kształt naszej instytucji i czy pozyskanie sprzętu innego niż lodołamacze znajdzie swoje uzasadnienie - wyjaśnia zastępca dyrektora. Ryński ma nadzieję, że przynajmniej lodołamacze uda się przejąć w pierwszej połowie tego roku, bo w maju lub czerwcu spodziewana jest likwidacja PBW Tczew.

Jak informuje Dziennik Bałtycki 3 lutego do Ministerstwa Środowiska wpłynął wniosek Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w sprawie pozyskania środków na przejęcie trzech lodołamaczy z likwidowanego Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie.

- Udzielenie informacji o ewentualnych rozstrzygnięciach sprawy będzie możliwe w terminie późniejszym - dodali pracownicy resortu.

Apis 18.02.2012 4,459

4 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis

    Cytat

    RZGW zależy tylko na przejęciu lodołamaczy, gdyż posiada on już bazy postojowe w Korzeniewie i Toruniu, a w przypadku pozostałego majątku nie widzi sensu przejęcia np. pogłębiarek.

    Ciekawe więc jak te lodołamacze będą operować w okolicach Torunia na przykład. Ludziom się wydaje, że lodołamacz jeździ po lodzie jak bojer...

    Panowie "zarządcy" naszych rzek i poniekąd "mordercy" naszej żeglugi: lodołamacz ma zanurzenie ponad 1,5 m! http://www.zeglug...ead_id=391 Jeśli nie będziecie Wisły pogłębiać (pogłębiarkami) to w kwestii łamania lodów nic się nie zmieni nawet jeśli będziecie mieć sto lodołamaczy... A Wisła zapewniająca głębokości tranzytowe 1,8 m to nie tylko sprawne lodołamanie zimą ale i normalna żegluga możliwa przez resztę roku - o co cały czas nam chodzi. Tylko wy ciągle nie widzicie w niczym sensu... Karwowski też nie widział... Uważajcie więc na wasze stołki.
    - 18.02.2012 20:28
    • Z
      zbychu1949
      Ciekawe ilu urzędników z R.Z Niegospodarki Wodnej ma zielone pojęcie o żegludze środlądowej. Moim zdaniem oni dbają tylko o swoje stołki.
      - 18.02.2012 22:45
      • F
        Fidelis
        Przez 10 lat, byłem załogantem na jednostkach pływających P.B.W. Tczew , o ile sobie przypominam, lodołamacze nigdy nie były własnością P.B.W. Tczew. Były przekazywane przez państwo przedsiębiorstwom, zajmującym się drożnością naszych dróg wodnych w tym usuwaniem groźnym zatorom lodowym i swobodnemu spływu lodów itd. Przedsiębiorstwa P.B.W. li tylko były gospodarzami lodołamaczy zajmującymi się ich eksploatacją a nie ich własnością. Żadne P.B.W. w kraju nigdy nie mogłoby sobie pozwolić na zarobione przez siebie pieniądze przeznaczyć na zakup choćby kilku lodołamaczy. Dziwi mnie pojęcie odsprzedaży lodołamaczy państwowej firmie R.Z.G.W, przez Spółki Akcyjne, które powstały w wyniku restrukturyzacji, które według mnie nie dorównują swoją działalnością dawnym przedsiębiorstwom budownictwa wodnego. Moim skromnym zdaniem i nie tylko moim nasze państwo nie do końca przemyślało ewentualne negatywne następstwa , wymuszając restrukturyzację, przekształcając dawne sprawdzone przedsiębiorstwa budownictwa wodnego w spółki akcyjne, które najprościej ujmując nie sprawdziły się. Na restrukturyzacji P.B.W.skorzystali prezesi i ich zarządy, którzy doprowadzili swe spółki do wielomilionowych długów i w konsekwencji do ich upadku,a co gorsza do sprzedaży przez nie własności skarbu państwa czytaj lodołamaczy.
        - 19.02.2012 14:55
        • S
          sepbeder
          Mamy "żądy" uczonych pożytecznych idiotów nie znają się na prowadzonej robocie ale Familia postawiła to trzeba sprostać. Żegluga nie jest tak smakowitym kąskiem jak kolej gdzie dyrektorem został facet od produkcji tacek i widelczyków jednorazowego użytku. Musimy nasze sprawy brać w nasze ręce bo inaczej zostaniemy na niepokruszonym lodzie.
          - 28.02.2012 10:01
          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
          Proszę Zaloguj by zagłosować.
          Niesamowite! (0)0 %
          Bardzo dobre (0)0 %
          Dobre (0)0 %
          Średnie (0)0 %
          Słabe (0)0 %
          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies