Susza w Niemczech spowodowała obniżenie się poziomu wody w Renie do niebezpiecznie niskiego poziomu, narażając tamtejsze statki na niewybuchy z czasów II Wojny Światowej. Saperzy już musieli wysadzić bombę zapalającą niedaleko Kolonii. Muszą teraz zdecydować, co zrobić z większą bombą leżącą w półmetrowej wodzie w pobliżu Koblencji. Na początku tego tygodnia zakłócony został ruch statków na Renie ze względu na granat zauważony przy brzegi w pobliżu Bonn.
Jedna z najsuchszych jesieni w historii spowodowała na większości terenów Europy Środkowej ogromne spadki poziomów wód. Poziom Renu osiągnął prawie 2 metry poniżej średniego. W Duisburgu poziom jest najniższy od 100 lat, zaś w Bonn Ren jest głęboki na niewiele ponad metr. Synoptycy nie zapowiadają poprawy sytuacji.Susza w Niemczech spowodowała obniżenie się poziomu wody w Renie do niebezpiecznie niskiego poziomu, narażając tamtejsze statki na niewybuchy z czasów II Wojny Światowej. Saperzy już musieli wysadzić bombę zapalającą niedaleko Kolonii. Muszą teraz zdecydować, co zrobić z większą bombą leżącą w półmetrowej wodzie w pobliżu Koblencji.
Detonacja bomby w Kolonii
Na początku tego tygodnia zakłócony został ruch statków na Renie ze względu na granat zauważony przy brzegi w pobliżu Bonn. Władze poprosiły ludzi o zgłaszanie wszelkich podejrzanych obiektów wzdłuż biegu rzeki.
W czasie II Wojny Światowej Ren był świadkiem intensywnych walk. Wojska niemieckie używały go jako naturalnej bariery do powstrzymania wojsk alianckich.
Jedna z najsuchszych jesieni w historii spowodowała na większości terenów Europy Środkowej ogromne spadki poziomów wód. Poziom Renu osiągnął prawie 2 metry poniżej średniego. W Duisburgu poziom jest najniższy od 100 lat, zaś w Bonn Ren jest głęboki na niewiele ponad metr. Synoptycy nie zapowiadają poprawy sytuacji.
W Kaub poziom wody spadł poniżej jednego metra i wynosi w granicach 60 cm. Jak twierdzi Ralf Schafer z WSA stan ten jeszcze sie obniży do końca tego tygodnia.
Niski poziom w jednej z głównych arterii transportowych w Europie spowodował, że barki pływają z ograniczona ładownością, aby uniknąć utknięcia na mieliźnie.
- Przewoźnicy ponoszą ogromne straty spowodowane tym stanem rzeczy, gdyż statki o ładowności 4000 ton mogą zabierać obecnie najwyżej 1000 ton ładunku - dodaje Schafer.
Niektóre firmy zawiesiły przewozy całkowicie. Dotyczy to także promów między brzegami Renu.
- Skały wystaja juz ponad lustro wody w niektórych miejscach - mówi Susanna Maul z jednej z firm promowych na Renie.
Susza dotyka również wpływ innych europejskich dróg wodnych. Dunaj w Bułgarii i Rumunii spadł do najniższego poziomu od 60 lat całkowicie zatrzymując transport wodny na niektórych odcinkach.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies