Zaproszenie do Bractwa Mokrego Pokładu - listopad

28.10.2011
Najbliższe spotkanie BRACTWA odbędzie się dnia 3 listopada br. o godz.17.00 na WRÓBLINIE. Gościem spotkania będzie Pan Marcin Korzonek - cyklista, podróżnik, który odwiedził wiele interesujących miejsc w świecie. Tym razem zaprezentuje swoją ostatnią rowerową wyprawę przez azjatyckie pustynie. Zrobi to w formie multimedialnej prelekcji "KumKum2010 - rowerem przez pustynię Kara-Kum i Kyzyl-Kum w Turkmenistanie i Uzbekistanie".

Autor zapewnia, że podczas prelekcji będą mieli Państwo okazję poznać jeden z najbardziej zamkniętych krajów świata - Turkmenistan, gdzie do dzisiaj stoją złote pomniki prezydenta, a jego książka - Ruhnama jest stawiana na równi z Biblią oraz Koranem. Przeżyjemy burzę na pustyni i zobaczymy jak woda może pokrzyżować plany na piaszczystych bezkresach. Odwiedzimy także Wrota Piekieł, które znajdują się w samym sercu pustyni.

Najbliższe spotkanie BRACTWA odbędzie się dnia 3 listopada br. o godz.17.00 na WRÓBLINIE. Gościem spotkania będzie Pan Marcin Korzonek - cyklista, podróżnik, który odwiedził wiele interesujących miejsc w świecie. Tym razem zaprezentuje swoją ostatnią rowerową wyprawę przez azjatyckie pustynie. Zrobi to w formie multimedialnej prelekcji "KumKum2010 - rowerem przez pustynię Kara-Kum i Kyzyl-Kum w Turkmenistanie i Uzbekistanie".

Autor zapewnia, że podczas prelekcji będą mieli Państwo okazję poznać jeden z najbardziej zamkniętych krajów świata - Turkmenistan, gdzie do dzisiaj stoją złote pomniki prezydenta, a jego książka - Ruhnama jest stawiana na równi z Biblią oraz Koranem. Przeżyjemy burzę na pustyni i zobaczymy jak woda może pokrzyżować plany na piaszczystych bezkresach. Odwiedzimy także Wrota Piekieł, które znajdują się w samym sercu pustyni.

Strona internetowa podróżnika: http://kumkum2010.wrower.eu

Przewidziana jest także informacja o aktualnych zadaniach Stowarzyszenia Absolwentów i inicjatywach niektórych absolwentów ( bracia J.Pyś, Z.Szewczyk, W.Rybicki), a także o najbliższych zadaniach Bractwa. Zwyczajowo serwujemy chłodne piwko, chleb ze smalcem i ogórkiem oraz słodkości, nie mówiąc o kawie czy herbacie. Obecni tworzą zawsze miły, ciepły klimat spotkań. Potwierdzeniem powyższego jest fakt, że nasze spotkania organizujemy już dziewiąty rok.



Zachęcamy do włączenia się w naszą działalność. Przyjdź, zobacz, posłuchaj - może Ci się spodoba. Do zobaczenia na Wróblinie.
Zbyszek Priebe
Bractwo Mokrego Pokładu
Apis 28.10.2011 2,891

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • S
    sekwana 2005
    Ten statek aby nie znad Wisły czy Odry? Chętnie bym zdjęcie popularyzował jako ilustrację polskich dróg wodnych, choć wiem, iż nad Jeziorem Aralskim i Morzem Kaspijskim jeszcze gorzej.
    Niedaleko Śluzy Żerańskiej jest hurtowa trupiarnia barek i statków. Kiedyś góral zapytał cepra, jak po ichniemu rzyć. "****!" Tyz piknie...
    - 29.10.2011 03:57
    • S
      sekwana 2005
      Apisie drogi - twój program ocenzurował mi staropolskie słowo dooopa. A przynajmniej czasem jest piękna !
      - 29.10.2011 04:00
      • Apis
        Apis
        Czasem można mojego cenzora oszukać, ale nie będę podpowiadał jak :-). Ty sobie dałeś radę.

        Statek stoi gdzieś na Kara-Kum lub Kyzył-Kum. Zdjęcie jest autorstwa Pana Marcina Korzonka.
        - 29.10.2011 08:10
        • M
          Mariner76
          Ten statek podobny do pchacza łoś ,myslałem że to zdjęcie gdzies znad górnej wisly.
          - 29.10.2011 11:56
          • S
            sekwana 2005
            Już serio - niestety część statków i portów jest tam dzisiaj nawet 80 km od brzegu, efekt popieprzonych pomysłów kanałów co bawełnę rodzić miały.
            Lecz ja wściekam się, gdy takie zardzewiałe trupy w Polsce próbuje się przerabiać na tramwaje wodne.
            Jak kiedyś w Bydgoszczy, zanim solary kupili. Było takie cudo, co miało bodaj 16 miejsc, 160 cm zanurzenia i 1,6 litra na kilometr paliło. Ale całkiem niedawno, we wrześniu, Janek Pyś pełny zdumienia wyszedł z kibelka na "Łokietku", twierdzać iż pierwszy raz widzaił takie cudo techniki, że by spuścić wodę trzeba jeden guzik krótko nacisnąć, potem drugi długo. Uwielbiam ten stateczek - jego kapitan, Grzesiu Nadolny, parę lat temu pochwalić się chciał jakimś radarem, ale obraz na monitorze "ni ch..." nie przypominał tego za oknem. Okazało się, iż "talerz" na dachu sterówki mu przykręcili tyłem do przodu...
            - 29.10.2011 15:14
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies