Prestiżowa (zaplanowana?) porażka Rządu

03.10.2011
Z nieoficjalnych informacji wynika, że na skutek nieudolnego wniosku Ministerstwa Infrastruktury do Komisji Europejskiej w sprawie rozszerzenia europejskiej sieci transportowej TEN-T o środkowy odcinek Odrzańskiej Drogi Wodnej, Komisja Europejska nie dość, że odrzuciła propozycje Polski, to na dodatek wykreśliła funkcjonujące dotychczas w sieci odcinki dolnej Odry oraz fragment Wisły.

Głównym powodem przedmiotowej katastrofalnej decyzji było zgłoszenie we wniosku o rozszerzenie sieci TEN-T, wbrew opiniom zainteresowanych samorządów lokalnych oraz środowisk żeglugowych, omawianego odcinka Odry swobodnie płynącej tylko do III klasy żeglowności. Zgodnie z wytycznymi unijnymi w europejskiej sieci transportowej mogą znajdować się drogi o międzynarodowym znaczeniu, to jest mające docelowo minimum IV klasę.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że na skutek nieudolnego wniosku Ministerstwa Infrastruktury do Komisji Europejskiej w sprawie rozszerzenia europejskiej sieci transportowej TEN-T o środkowy odcinek Odrzańskiej Drogi Wodnej, Komisja Europejska nie dość, że odrzuciła propozycje Polski, to na dodatek wykreśliła funkcjonujące dotychczas w sieci odcinki dolnej Odry oraz fragment Wisły.

Głównym powodem przedmiotowej katastrofalnej decyzji było zgłoszenie we wniosku o rozszerzenie sieci TEN-T, wbrew opiniom zainteresowanych samorządów lokalnych oraz środowisk żeglugowych, omawianego odcinka Odry swobodnie płynącej tylko do III klasy żeglowności.

Zgodnie z wytycznymi unijnymi w europejskiej sieci transportowej mogą znajdować się drogi o międzynarodowym znaczeniu, to jest mające docelowo minimum IV klasę.

Można by rzec, że wniosek Ministerstwa Infrastruktury, od samego początku nie miał szans na przyjęcie. Z drugiej strony decydenci z Ministerstwa Infrastruktury publicznie twierdzili, że Polska prowadzi rozmowy z KE i zostanie zwolniona z tego podstawowego wymogu.

W konsekwencji błędnych decyzji Polska poniosła poważną porażkę polegającą na wykreśleniu Odrzańskiej Drogi Wodnej z sieci TEN-T oraz w konsekwencji nie uznaniu jej przez Komisje Europejską za drogę wodną, która mogłaby w przyszłości mieć międzynarodowy charakter. Dodatkowo trzeba podkreślić, że sytuacja ta ma miejsce podczas tak reklamowanej polskiej prezydencji.

Przy okazji należy dodać, że ta sytuacja może katastrofalnie odbić się na rozmowach polsko – czeskich w sprawie ustanowienia nowego połączenia wodnego śródlądowego Odra – Dunaj – Łaba (DOL). Czesi wielokrotnie zwracali uwagę na konieczność wpisania całej ODW do TEN-Tu, a zwłaszcza jej odcinka górnego. Zgodnie z ich koncepcją połączenie DOL miałoby być finansowane z funduszy TET-T, jako inwestycja priorytetowa.

Dodatkowo należy zauważyć że Komisja Europejska w tej samej decyzji wpisała do TEN-Tu niemiecką propozycję, to jest budowany przez naszych sąsiadów kanał lateralny do ODW, od połączenia ODRA – HAWELA do Zalewu Szczecińskiego, łączący port Schwedt z Morzem Bałtyckim.

Biorąc powyższe pod uwagę dokonania obecnego rządu w zakresie przywrócenia znaczenia żeglugi śródlądowej w Polsce, pomimo licznych obietnic i deklaracji wyglądają tragicznie.

Transport wodny śródlądowy w naszym kraju zanika.

Od redakcji: Wielokrotnie interweniowaliśmy jako środowisko (za pośrednictwem Stowarzyszenia "Teraz Odra") w sprawie TEN-T i planom jedynie częściowego włączania Odrzańskiej Drogi Wodnej do tej sieci (wyłącznie środkowa Odra). Lekceważono nasz głos zarówno w konsultacjach społecznych jak i we wszystkich organizowanych z przedstawicielami MI czy KZGW spotkaniach. Widać z góry upatrzono sobie "strategię" jak to zrobić, aby wniosek przepadł ku uciesze lobby samochodowo-paliwowego i ekofilów (zapewne przez te lobby opłacanych). Ciśnie się więc pytania: a rozsądek gdzie?
Apis 03.10.2011 4,250

18 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Z
    zwierusinski
    No i pozamiatane ,szkoda gadać
    - 03.10.2011 21:10
    • Janusz Fafara
      Janusz Fafara
      No i w końcu Europa doczekała się pierwszej wspólnotowej czarnej dzury.
      - 04.10.2011 06:16
      • E
        ekolog
        Dziwne, że kraj na dorobku jakim jest Polska, który jeszcze długo musi pracować aby dogonić Europę Zachodnią, nie wykorzystuje takiej szansy jak przebieg transeuropejskiego korytarza po jego obszarze.

        Przebieg korytarzy zastał zaplanowany przez Europę zanim Polska weszła do UE. Znaczną część pieniędzy na ich budowę dałaby UE. My w Polsce mieliśmy tylko chcieć.

        Dziwi to tym bardziej, że zamiast transeuropejskiego korytarza na Odrze w Polsce będzie budowany konkurencyjny korytarz w Niemczech (tzw. Odra Zachodnia). Konsekwencją jego budowy będzie rozwój portów bałtyckich w Schwedt oraz w Berlinie. Czy za tym od lat lobbują porty morskie w Szczecinie i Świnoujściu ?

        Czy z wykreślenia Dolnej Wisły z sieci TEN-T zadowolony jest Gdańsk, który przyjmuje w terminalu kontenerowym DCT coraz więcej coraz większych kontenerowców i już zatkały się drogi wywozu w głąb kraju setek tysięcy kontenerów.

        Czy z wykreślenie Odry Granicznej z sieci TEN-T cieszą się, ci którzy lata temu przygotowali i lobbują za podpisaniem umowy polsko-niemieckiej, która to umowa zakłada regulację Odry do III klasy. W rozmowie z sąsiadami z zachodu już nie będziemy mogli posługiwać się argumentem, że UE chce aby Odra Graniczna miała IV klasę żeglowności i że Niemcy powinny się dołożyć do budowy tego korytarza.

        Co powiemy naszym sąsiadom z południa, którzy lobbują w Europie za kanałem Odra-Dunaj i przedstawiają nas jako sprzymierzeńców projektu. Czesi wierzą, że Odra będzie ich drogą na Bałtyk.

        W Polsce niczym w kraju szejków, który nie wie co robić z pieniędzmi zamieniamy akweny w zielone korytarze, wpisujemy rzeki do programu Natura 2000 i będziemy budowali Odergarten, Odratauer.

        Zaplanowana na rzekach sieć TEN-T jest potrzebna w Polsce nie za 20 lat lecz teraz. Pomyśleć, że UE chciała nam dopłacić do jej budowy. Modernizacja rzek do potrzeb sieci przyniosłaby wiele korzyści o czym na tej stronie ciągle się powtarza: energetyka wodna, ochrona przed powodzią, turystyka, transport. Byłby to złoty interes. Teraz za wszystko zapłacimy sami a perspektywy tych inwestycji są mgliste.

        Pozdrawiam i życzę zdrowia marynarzom
        - 04.10.2011 20:38
        • Bosman Jozef
          Bosman Jozef
          Jakie to polskie,jakie to prawdziwe i zarazem jakie to SMUTNE!!!
          - 04.10.2011 20:58
          • E
            egonzeglarz
            a Wybory tuż tuż.....
            - 04.10.2011 22:31
            • J
              Janusz Bialic
              Niemcy zgarną wielkie dotacje unijne na rozwój swoich dróg wodnych. nam to nie jest potrzebne! my budujemy Orliki.
              - 05.10.2011 07:48
              • koj
                koj
                Ręce opadają...
                - 05.10.2011 10:53
                • B
                  baca_young
                  Ten wniosek to bezmyślna "niedoróbka"?czy bubel na zlecenie/zamówienie?*(*niepotrzebne skreślić)
                  Nie mam wątpliwości;Niemcy robią swoje.Małymi krokami,ale skutecznie.Nie dziwi mnie,że w Komisji Europejskiej mają wielkie wpływy.To rzecz w pewnym sensie naturalna.Jednak wygląda,że w Warszawie radzą sobie równie dobrze.
                  - 05.10.2011 11:08
                  • S
                    sekwana 2005
                    Jak ktoś mi powiedział "mleko się rozlało". Ale nie upraszczałbym sprawy do nieudolności lub złej woli urzędników Ministerstwa Infrastruktury. UE po prostu wyciągnęła wnioski ze stosunku polskich władz do dróg wodnych - wcześniej były żółte i czerwone kartki, teraz odesłano nas na karną ławkę. Za pozostawianie służb odpowiedzialnych za wody z odpowiedzialnością, lecz bez funduszy. Za lekką ręką wydawanie miliardów na kawałek autostrady czy torów z dopuszczaniem do degradacji resztek drog wodnych. Przypomnijcie sobie "konsultacje" projektów MRR. Popatrzcie na nowe, MŚ (KZGW) najważniejszych problemów gospodarki wodnej, gdzie o drogach wodnych nie wspomina się a celem jest ograniczanie ingerencji człowieka w Naturę. A opinia publiczna? Żyje Nergalami, Natankami, wojną PiS z PO na stadionach...
                    - 05.10.2011 15:16
                    • koj
                      koj
                      Panowie te złe duchy antyżeglugowe z MŚ, MI, MRR itp. można wypędzić tylko:
                      Modlitwą,
                      Jałmużną i
                      Postem...
                      - 05.10.2011 18:44
                      • Apis
                        Apis
                        Sugerujesz, że trzeba ich od koryta odsunąć na odległość zapewniająca post? Dobre wskazówki przed 9.10...
                        - 05.10.2011 19:56
                        • koj
                          koj
                          Z Jałmużną i Postem mam "problemy" jednak wszystkich zachęcam do modlitwy.
                          Szczególnie skuteczna jest Nowenna Pompejańska

                          "Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich.
                          Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy.
                          Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu."

                          Ks. Prymas Stefan Wyszyński

                          Aspekt wytrwałości w modlitwie jest częścią Nowenny.
                          Nowenna wymaga łącznie 54 kolejnych dni, aby była ukończona.

                          Jeżeli nie jesteś w pełni zdecydowany na otrzymanie tego o co prosisz w Nowennie, prawdopodobnie nie podołasz modlitwie przez pełne 54 dni pod rząd.

                          Zamierzeniem Nowenny jest głównie wykorzystanie aspektu wytrwałości w modlitwie,
                          aby otrzymać prezent jakiego potrzebujemy.
                          Pojedyncza modlitwa jest często niewystarczająca do otrzymania tego o co prosimy.

                          "Jak odprawiać Nowennę Pompejańską - rady praktyczne:

                          1. Dzień w którym rozpoczynamy nowennę Pompejańską zaznaczamy w kalendarzu.

                          2. Nowenna Pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia przez te 54 dni odmawiamy dawne trzy części Różańca Świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać cztery części - z Tajemnicami Światła

                          3. Przed rozpoczęciem każdej z wszystkich trzech części Różańca Św. wymieniamy najpierw intencję (krótko i zwięźle i tylko jedną intencję), a następnie mówimy:

                          "Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć Królowo Różańca Świętego"

                          4. Przez 27 dni odmawiamy tak zwaną część błagalną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej części Różańca Św. odmawiamy następującą modlitwę:

                          "Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompei, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój Różaniec i przez upodobanie jakie okazujesz dla Twej świątyni w Pompei wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen."


                          5. Przez pozostałe 27 dni odmawiamy tak zwaną część dziękczynną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej z trzech części Różańca Świętego odmawiamy następującą modlitwę:

                          "Cóż Ci dać mogę o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie - ile mi sił starczy będę rozszerzać cześć Twoją o Dziewico Różańca Świętego w Pompei, bo gdy Twej pomocy wezwałam/em, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś; o ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobrą, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen."

                          6. Niezależnie od modlitw końcowych, zapisanych w punktach 4 i 5 niniejszych "rad praktycznych" każdą z trzech części Różańca Św. (np. chwalebną) kończymy (bezpośrednio po jej odmówieniu ) trzykrotnym westchnienie do Matki Bożej:
                          "KRÓLOWO RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO - MÓDL SIĘ ZA NAMI."

                          Tylko tyle i aż tyle - najważniejsze to uwierzyć.
                          Pozdrawiam
                          Zbigniew Siedlarz
                          - 06.10.2011 09:33
                          • S
                            Seehund
                            Długo mnie Tu nie było. Wszedłem na nowiutki statek. poruszam się niepewnie, parkiety jakieś śliskie... . Pozdrawiam Kapitana i Załogę!
                            Teraz trochę na temat: europejska droga wodna dopuszcza wyjątkowo odcinki w III klasie, ale w IV klasie musi być dostosowana do żeglugi 85 metrowych statków o ładowności 1 450 ton i UWAGA! musi zapewnić żeglowność przez minimum 345 dni w roku.
                            Takie warunki docelowo musi spełnić Odra, aby mówić o DOL.
                            Ponieważ na pokładzie dużo mówi się o pieniądzach europejskich, a przede wszystkim niemieckich, dorzucę informację ciekawą dla naszych wodniaków: niemieckie organizacje wodniackie podniosły akcje protestacyjną przeciw nowej ustawie kończącej finansowanie tzw. pozostałych dróg wodnych. Oznacza to, że nie będzie pieniędzy na utrzymanie infrastruktury hydrotechnicznej, marin na takich rzekach jak min. Lahn. Alternatywą ma być renaturyzacja lub prywatyzacja dróg wodnych nie mających znaczenia gospodarczego w transporcie wodnym. Ewentualne finansowe wsparcie dla tych akwenów mogłoby pochodzić z opodatkowania posiadaczy obiektów pływających.
                            Nasuwa się pytanie : które polskie drogi wodne mają znaczenie gospodarcze ? Przykład niemiecki jest zaraźliwy i szybko rozprzestrzenia się na całą Europę!
                            Jeszcze raz pozdrawiam Wszystkich.
                            - 06.10.2011 20:20
                            • E
                              ekolog
                              Do @Seehund
                              Nie wiem co masz na myśli mówiąc o europejskiej drodze wodnej. News Apisa dotyczy sieci TEN-T (Transeuropejska sieć transportowa), o której mówią przepisach UE.

                              Wprowadzasz marynarzy w błąd. Polecam art. 11 decyzja nr 1692/96 w sprawie wspólnotowych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej. Dla sieci TEN-T nie ma mowy o III klasie drogi wodnej:
                              http://docs.googl...4rWXoahdTQ

                              A jeżeli chodzi o żeglugę w Niemczech to bym się bał. Odratrans nadchodzi i to już w 2012 r. Będą w Niemczech kupować porty i rozwijać żeglugę.
                              http://www.morzai...com.pl/#s1

                              W Polsce firma porty zamienia w osiedla mieszkaniowe, a marynarze czekają i czekają (na pieniądze)
                              - 06.10.2011 20:56
                              • S
                                Seehund
                                @ekolog . Jestem świeżo po artykule w SCHIFFAHRT HAFEN BAHN UND TECHNIK dotyczącym połączenia Odry z Dunajem, gdzie właśnie przytacza się Odrę jako rzeki , w pewnych odcinkach, mieszczącej się w I do III klasie żeglowności.
                                W tym artykule jest również mowa o dopuszczeniu pojedynczych odcinków w III klasie.
                                Zamiast zarzucać komuś wprowadzanie marynarzy w błąd, może lepiej poddać się chwili refleksji. Jeśli chodzi o żeglugę w Niemczech to się bój, bo niewiedza jest źródłem lęków. Mam na myśli tylko to, że najczęściej boimy się tego czego nieznamy.
                                - 06.10.2011 21:37
                                • E
                                  ekolog
                                  Do @Seehund
                                  Przykro mi, że nie ma dla Ciebie różnicy między artykułem w gazecie a prawem.
                                  A żegluga w Niemczech w kontekście Odratrans to taka ciekawostka. Sądzę, że dająca dużo do myślenia.
                                  - 06.10.2011 23:07
                                  • S
                                    Seehund
                                    @ekolog. Odpowiedz mi proszę :
                                    * dlaczego uważasz, że nie ma dla mnie różnicy... ?
                                    * dlaczego branżowy, fachowy dwumiesięcznik chcesz sprowadzić do miana gazety ?
                                    * dlaczego chcesz mnie wciągnąć w bezsensowną polemikę?
                                    Ja naprawdę nie mam czasu, ale i ochoty, zajmować się nic nie wnoszącymi wpisami.
                                    - 06.10.2011 23:50
                                    • Apis
                                      Apis
                                      Panowie - proszę o spokój. Nie przystoi nam się kłócić, gdy chodzi o tę sprawę. Nieporozumienie polega na tym, że mówicie o dwóch różnych rzeczach, ale mieszczących się w jednym problemie.

                                      Otóż podobnie jak @Seehund rozumowało polskie MI twierdząc, że negocjuje z KE sprawę dopuszczenia odcinka Odry w III kl do sieci TEN-T - bazując na tych "wyjątkach" dotyczących wodnych dróg europejskich.

                                      KE uwaliła ten wniosek gdyż zgodnie z cytowanym przez @ekologa dokumentem (Art.11. pkt 2.) tworzenie transeuropejskich korytarzy (sieci) transportowych musi być oparte o drogi wodne min. IV klasy (statki 80-85 x 9,5 m) z możliwością rozbudowy do kl. Va/Vb. (110m x 11,4 m).

                                      Podkreślam: nie kl. III z mozliwościa rozbudowy do IV.

                                      Tylko tyle i aż tyle.

                                      Gdyby strona polska we wniosku zawarła tezy, że chce zmodernizować całą Odrę (a nie jakiś jej kawałek) do kl IV aby w ten sposób docelowo włączyć całą ODW (a nie jakiś kawałek) do sieci TEN-T - być może nie tylko wniosek nie przepadłby, ale uzyskalibyśmy (lub mielibyśmy podstawy do ubieganie się) dofinansowanie z Unii na realizację zamierzenia podobnie jak Francuzi (kanał Sekwana - Północ Europy) czy Niemcy (Ho-Fri-Wa).

                                      Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zrobiono tak celowo aby nam zatkać usta: "Widzicie - zrobiliśmy wszystko ale się nie udało". Czy aby na pewno wszystko?
                                      - 07.10.2011 08:13
                                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                      Niesamowite! (0)0 %
                                      Bardzo dobre (0)0 %
                                      Dobre (0)0 %
                                      Średnie (0)0 %
                                      Słabe (0)0 %
                                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies