Artykuły

Zapomniany szlak

Wrocławski Kanał Miejski wybudowany w ramach realizacji inwestycji hydrotechnicznej - budowy nowej drogi wodnej przez Wrocław.

Wrocławski Kanał Miejski wybudowany w ramach realizacji inwestycji hydrotechnicznej - budowy nowej drogi wodnej przez Wrocław. Obecny kształt tego kanału jest wynikiem inwestycji hydrotechnicznej prowadzonych we Wrocławiu, w ramach przebudowy drogi wodnej na rzece Odrze prowadzącej do i przez miasto.

Inwestycja ta była przeprowadzona w latach 1892-1897 i polegała na budowie nowego szlaku żeglugowego, głównie pod kątem możliwości przewozu drogą wodną materiałów masowych, szczególności węgla z Górnego Śląska. W tym celu, częściowo istniejącym wcześniej korytem, służącym do odprowadzenia wód wezbraniowych i powodziowych, a częściowo nowym Kanałem Miejskim przeprowadzono nową drogę wodną. W tym czasie, na korycie Starej Odry wybudowano dwa jazy piętrzące wodę: Jaz Szczytniki, oraz Jaz Psie Pole, piętrzący wodę na potrzeby wybudowanej Śluzy Miejskiej, położonej na Kanale Miejskim. Powstała także na początku kanału Brama Powodziowa na potrzeby ochrony przeciwpowodziowej.

Dziś zapomniany , od lat nieeksploatowany, zdaje się że woła o pomoc eksponując co roku swe piękno. Jak można w mieście zwanym Wenecją Północy dopuścić do totalnego zaniedbania i powolnego konania tak pięknej w swej jesiennych jak również i wiosennych barwach drogi wodnej. Co roku można podziwiać w październikowe, słoneczne dni pokaz barw, jakich rzadko można w takich ilościach odcieni spotkać. Wielka to szkoda, że podziwiać go można jedynie od strony lądu, natomiast odkrywanie najpiękniejszych wrażeń będąc w centrum pokazu jest jak wspomniałem od kilku lat niemożliwe. Można tylko w myślach poruszać się rowerem wodnym lub kajakiem w wieczornej ciszy i raczyć się widokiem zmieniających się odcieni i kolorów wraz z upływem dnia.

Tak głośne wypromowanie Wrocławia jako miasta przyjaznego to w takim razie wielka lipa i wcale się nie dziwię, że coraz częściej zachodni turyści omijają miasto. Zadaję więc pytanie właścicielowi tej drogi wodnej czyli wrocławskiemu RZGW, jak długo jeszcze my, wrocławianie będziemy oglądać ten żywy zabytek techniki - gdyż kanał nim jest - w jego powolnym konaniu. Już raz pokazywałem jego piękno, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że im więcej lat upływa tym staje się coraz piękniejszy i dla tego jeszcze raz zapraszam na przechadzkę brzegami kanału.



Janusz Fąfara

Apis 10.12.2010 3954 wyświetleń 3 komentarzy 1 ocena Drukuj



3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • wojpa
    wojpa
    Co ja bym zrobil wyrzucil wszystkich prezesow z RZGW Wroclaw i startowal od nowych inwesticji, zamiast zalatwiania i podowanie rak , wyslal do prac roboczych
    - 11.12.2010 23:02
    • przylodz
      przylodz
      Panie Januszu! Zazdroszczę Panu tego obiektywu, tego aparatu ale przede wszystkim tego, jakże artystycznego spojrzenia na otaczające nas piękno. Szczerze podziwiam wykonane przez Pana zdjęcia. Jaką trzeba piękną mieć duszę, żeby móc wydobyć nawet z kupki śmieci swoisty koloryt i zaprawić takie zdjęcie artyzmem?
      Pozdrawiam Pana serdecznie, Adam Madaj.
      - 12.12.2010 13:40
      • R
        Rado
        Na stronie Muzeum Architektury Politechniki Berlińskiej można znaleźć ciekawe rysunki budowli hydrotechnicznych Wrocławskiego Kanału Miejskiego (aka Drogi Wielkiej Żeglugi - Großschiffahrtsweg). Stamtąd pochodzi poniższy wycinek, pokazujący rzut z góry głowy dolnej Śluzy Szczytniki:

        img59.imageshack.us/img59/8655/qcx9.png


        Zaintrygowała mnie na nim ta górna, rozszerzająca się odnoga z okrągłą komorą określana jako Turbinenkanal. Czy rzeczoną turbinę przy śluzie zamontowano? Na tym zdjęciu: http://dolny-slask.org.pl/623305,foto...ity=549893 widać, że wyjście kanału turbiny jest zamurowane, a na powierzchni gruntu nad ww. komorą nie ma nawet śladu takiej konstrukcji, w tym miejscu rośnie trawnik. Znalazłem info, że taka turbina wodna przy śluzach służyła do napędu bardzo wymyślnego systemu. Wał turbiny napędzał pompy wodne, które z kolei poprzez rury ciśnieniowe podnosiły obciążnik swoistego akumulatora grawitacyjnego, służącego do wytwarzania wody pod ciśnieniem. Woda ta napędzała przez siłowniki ruchome podzespoły śluzy: bramy, zasuwy i urządzenia służące do przemieszczania statków (przeciągarki/kabestany). Być może planowano w przyszłości, po wybudowaniu Śluzy Szczytniki, zamontować taki system.
        - 01.12.2013 12:40

        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (1)100 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies