Artykuły

Ruda

,,Ruda" to mgr Elżbieta Piasecka, w której kochały się całe roczniki chłopaków (o tym,że była przez pięć lat naszą wychowawczynią, nie wspomnę).

,,Ruda" bardzo często miała wejścia typu ,,Herkules" (od nazwy mocnej liny), czyli ,,stal, żelazo, beton, szkło", czyli ,,mucha nie siada". Zbliżał się koniec okresu. ,,Ruda" wystawiała stopnie. Zapukał do drzwi klasy i wszedł uczeń służbowy, mówiąc :
- Dzień dobry, przysłał mnie dyrektor po dziennik - na co ,,Ruda" :
- Powiedz mu, że teraz nie mogę dać, bo mam okres - trochę baliśmy się ryknąć śmiechem, choćby ze względu na te oceny. Służbowy ,,rozwlekał trupa" :
- Dyrektor mówił, żebym nie wracał bez dziennika.
Tym razem wyprzedzając ,,Rudą", chórem powiedzieliśmy do służbowego :
- Pani profesor teraz nie może dać, bo ma okres.
Wybuchnęliśmy śmiechem a ,,Ruda" kiwając głową, popatrzyła na nas spod brwi, tym swoim specjalnym spojrzeniem typu ,,kiedy wy wreszcie zmądrzejecie"?

=====

Czasem ,,Ruda" się obrażała na nas i jeśli, któryś z nas, podczas jej wykładu, nie daj Bóg, odezwał się nawet szeptem do siedzącego obok kolegi a ona to zobaczyła, potrafiła powiedzieć, jak to zdarzło się na początku V klasy do Checha (Józka Czecha) :
- Józek....nie mam ochoty dalej prowadzić zajęć. Podziękujcie Józkowi - zamknęła swoją, mądrą książkę i wstała, szykując się do wyjścia, chociaż był początek lekcji.
Byłem wtedy przewodniczącym szkolnego koła ZMS a siedzący za mną Irek Stawiany pełnił funkcję Plutonowego. Podnieśliśmy jednocześnie ręce w górę i zaczęliśmy :
- Pani profesor, chcieliśmy - nie zdążyliśmy powiedzieć co chcieliśmy, bo ,,Ruda" obrażonym głosem wyrzuciła z siebie :
- Nie ma o czym rozmawiać.Jjest mi przykro - po czym wyszła.
Na przerwie, poprosiliśmy ją z pokoju nauczycielskiego na korytarz. Wyszła i spytała :
- Cóż macie mi do powiedzenia?
- Chcieliśmy się zwolnić z dwóch lekcji, bo musimy iść na komisję WKU - odpowiedzieliśmy zgodnie z prawdą.
Popłakała się ze śmiechu.

Staszek ,,Szczepan" Szczepański

Szczepan 04.11.2006 4003 wyświetleń 5 komentarzy 1 ocena Drukuj



5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • x5
    x5
    Szczepan! Ruda czesto grala "glupa".Pamietasz jak wyleciala obrazona z lekcji zabierajac ksiazke Irka, a on za nima wolajac: Pani profesor, Pani profesor... Ruda na to - Nie przyjmuje zadnych przeprosi...
    Zdziwiony Kirus do niej - prosze mi oddac moja ksiazke.......
    - 04.11.2006 23:23
    • Apis
      Apis
      Ruda wymysliła nazwę "Jantary" dla mojej kapeli. Z racji funkcji opiekuna wszystkiego co miało znamiona "ruchu artystycznego" w Szkole.
      Miała tez piecze nad "częścią artystyczną" naszej studniówki.... Tzw. "program artystyczny" miał sie odbyć o 23.00... Nie odbył się.... "Ruda" powiedziała popatrzywszy na nas:
      - Program będzie o 1.00 ... Ale przyjdźcie trzeźwi!
      Fakt - dalismy "lekke banie".... W butelkach od oranżady mieliśmy gorzałę...
      Za to "Port" zaspiewałem potem i zagrałem na gitarze pokazowo!
      - 05.11.2006 00:28
      • Szczepan
        Szczepan
        Zrób to Andrzej,nie pokazuj się jednak w całości, jak chce Zuzka.Zrób taki film,na którym będzie Cię widać np. od kolan w górę albo jeszcze lepiej, od pasa w górę(bo zdaje się,że od pasa w dół jesteśmy do siebie wszyscy podobni).
        ,,Kobietom siebie trzeba dawkować" - jak powiedział dawca organów (np).
        ,,Ruda" miała pieczę nad częścią artstyczną Waszej studniówki bo :
        -po pierwsze - była kobietą znająca się na sztuce (nie mylić ze sztuczkami),
        - po drugie - była Kierowniczką Zajęć Pozalekcyjnych czyli krócej - Szefową Klubu ,,Róża Wiatrów",
        - po trzecie - nikt jak ona, się na tym nie znał.
        ,,I niech moc będzie z Wami" - jak mawia Rysio Faron.

        Kiniol,czy ja pamiętam,że ,,Ruda" grała(obrażoną, głupa, zdziwioną, rozbawioną)? Przecież ja jestem WASZĄ I NASZĄ pamięcią. Jasne,że pamiętam. I to jak ,,Ruda" skręciła Kirusowi książkę, i to,że płakała na Radzie Pedagogicznej, broniąc naszych stypendiów. A tak się zalewała łzami,że po kilkunastu minutach dyrektor nie tylko nie chciał już zabierać nikomu z nas stypendiów ale jeszcze chciał je dodatkowo nam przyznać, zabierając je w innych klasach.

        Myślisz Zuzko,że byliśmy inteligentną młodzieżą?
        Nigdy tak o sobie nie myśleliśmy.
        Ale jeśli nawet rzeczywiście byliśmy inteligentni to ....ha,ha,ha...popatrz co z nas zostało.
        Staszek.
        - 05.11.2006 06:34
        • Szczepan
          Szczepan
          Zrozumieli, zapisali, zapamietać - trzy ,,Zet"? No, nie przesadzasz?
          Nie dam rady na raz. Biorę jedno -,, zapisali" i zapisuję. S.
          - 05.11.2006 15:04
          • Z
            zuzanna
            Muszę w tym miejscu, ( moim ulubionym, bo o Waszej "RUDEJ" ) przeprosić Szczepana, że usunęłam stąd swój komentarz, a Apisowi podziękowac za "carską wspaniałomyślność", że pozostawił tekst Szczepana, mimo że odnosi się w nim do mnie. WYBACZCIE CHŁOPAKI!

            W tym komentarzu zazdrościłam RUDEJ takich cudownych, inteligentnych uczniów, przy których można było płakać ze śmiechu i wylewać łzy w ich obronie. A dowcip o tym, że "Pani profesor nie może dać, bo ma okres" - przejdzie już do historii Waszej Szkoły.
            Apisa rzeczywiście chciałam wtedy i ( nadal chcę ), oglądać w "całości" a nie zza kamery. :p
            - 28.08.2007 15:36

            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (1)100 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies