19 czerwca 2009. Rodzima keja w Cigacicach. Jest wczesne popołudnie.Jacht motorowy Kucyk gotowy do drogi. Wchodzimy na pokład. Pełnię w tym rejsie rolę skippera, choć to nie ja mam najwyższy stopień motorowodny. Płynie ze mną Józek (Bosman Józef) i trójka dzieciaków: 14,12 i 9lat.