Marian Krakowiak - nasz (jak samo nazwisko wskazuje) krakowski korespondent - przysłał fotorelację z wiosennej Wisły w okolicach stopnia wodnego "Kościuszko".
Dzień 19 grudnia dla mieszkańców nadodrzańskich osad od Brzegu Dolnego w dół rzeki był szczególnie wyjątkowy. Przyzwyczajeni do pustki na rzece tym razem przecierali oczy ze zdumienia. W przeciągu ośmiu godzin w dół rzeki przeszło siedem statków i trzy w górę. Taki spektakularny ruch na rzece nie zdarzył się od dawna.
Na prawym brzegu Łaby, w tle magdeburskiej hali miejskiej, znalazł wreszcie swoje ostateczne miejsce statek muzeum "Württemberg" - zabytek kultury technicznej.
Z wód północnej części jeziora Dębie, w okolicy niezamieszkałej wioski Inoujście wystaje z wody niezwykły wrak. Dopiero z bliższej odległości można rozpoznać, że jest to wrak statku. Zdziwienie jest jeszcze większe, gdy okazuje się, że wystający z wody kadłub wykonany jest z... betonu. I w tym momencie rodzi się pytanie: czy to możliwe, że statek z betonu może pływać?
Pan Adrian Frugalski – dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR w Rzeczpospolitej z 12 października 2007 s. B5 zadał pytanie: Dlaczego Polacy całkowicie zapomnieli o swoich rzekach ? Autor przedstawił złożoną sytuację transportu rzecznego w Polsce. Poddaje w wątpliwość możliwość rozwoju tego rodzaju transportu w kraju.
Ceny paliwa, których wzrost zdaje się nie zatrzymywać wprowadzają olbrzymi zamęt na rynku logistycznym. Łańcuchy logistyczne, które są opracowane przy uwzględnieniu ceny ropy w wysokości 70 dolarów za baryłkę, nie nadają się do zastosowania w tej chwili, gdy koszt ten wzrósł do 140 a nawet 150 dolarów.
Część pierwsza zakończona została pytaniem Co dalej ? Zadawaliśmy sobie je już nie raz. Padały także bardzo konstruktywne i rzeczowe odpowiedzi...
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies